Mocny, bardzo dobry film. Gajos - drugoplanowy ale genialny, Braciak totalnie rewelacyjny, Jakubik mnie zaskoczył, a Więckiewicz mimo, że miał najmniej pola do popisu to i tak sprawił się bardzo dobrze. Jednak Smarzowski to Smarzowski. Film jest na ogół spokojny, ale gdy przychodzą mocne sceny to aż serce szybciej biło. Ucieczka Kukuły przed linczem niemal żywcem wyjęta z "Wołynia". Co do postaci Lisowskiego - Na minus sam koniec. Średnie wykonanie, i słaba klamra. 8/10.
03-10-2018, 19:46
Spoiler




