(04-10-2018, 09:36)simek napisał(a): Mi chyba coś ewidentnie umknęło w tym filmie, bo byłem przekonany do końca, że Jakubiak jest pedofilem, a jedyne jego "usprawiedliwienie" takie, że również jego w dzieciństwie molestowano (bo to on był dzieckiem w tej scenie gdy ksiądz mówi o zabawie ptaszkami?). Jeśli on jest niewinny, to co robi w filmie scena ze ściąganiem ministrantowi koszuli na zakrystii? Przecież to nie jest żadna zwodzenie widza, tylko ewidentna sugestia, że tak, tam doszło do gwałtu. Po cóż innego ksiądz zamykałby się w osobnym pomieszczeniu i rozbierał ministranta?
Ja co jakiś czas sprawdzałem wynik Barcelony, więc może temu mi coś umknęło, ale takie same miałem odczucie, bo przecież ta scena gdzie zaprasza go do zakrystii jest bardzo wymowna.
04-10-2018, 10:47





