Z jednej strony ten film odhacza wszystkie możliwe klisze i właściwie jak zaczynała się jakaś scena to łatwo się domyślałem jak się skończy. Jak chociażby drugie zatrzymanie przez policję na drodze, to wiedziałem, że tym razem będzie to dobry policjant, a nie rasista.
Ale skłamałbym, gdybym napisał, że film mi się nie podobał. Ba oglądało mi się go bardzo dobrze. Nakręcone to jest wszystko bardzo ładnie i też bardzo dobrze zagrane. Tematy rasowe może potraktowane są lekko, ale bez nachalnego moralizatorstwa.
Naprawdę dobrze spędzony czas.
Jedynie mnie interesuje, że nie zostało pod koniec wytłumaczone, czy były jakieś konsekwencje, że Doctor Shirley nie spełnił do końca umowy ze swoją wytwórnią. I nie wiem czy były z tego jakieś konsekwencje czy nie?
Może nie jest to wielkie kino, ale na pewno dobre. I trochę nie rozumiem tej krytyki, która na niego spłynęła.
7/10 ale raczej na jeden raz.
Ale skłamałbym, gdybym napisał, że film mi się nie podobał. Ba oglądało mi się go bardzo dobrze. Nakręcone to jest wszystko bardzo ładnie i też bardzo dobrze zagrane. Tematy rasowe może potraktowane są lekko, ale bez nachalnego moralizatorstwa.
Naprawdę dobrze spędzony czas.
Jedynie mnie interesuje, że nie zostało pod koniec wytłumaczone, czy były jakieś konsekwencje, że Doctor Shirley nie spełnił do końca umowy ze swoją wytwórnią. I nie wiem czy były z tego jakieś konsekwencje czy nie?
Może nie jest to wielkie kino, ale na pewno dobre. I trochę nie rozumiem tej krytyki, która na niego spłynęła.
7/10 ale raczej na jeden raz.
05-10-2019, 19:59





