(23-06-2020, 15:32)Doppelganger napisał(a): Pionę ode mnie bo u mnie zaczęło się tak samo, rok chyba 1983.To w ogóle były zabawne czasy. Zero internetu, zero wiadomości, po prostu puszczają jakiś film "strzelają się w kosmosie, mówię Ci...".
U mnie to było później. Jakiś 1987 chyba rok. Oczywiście w kinie puszczali to co mieli. Więc "Nową Nadzieję" obejrzałem po kilku latach bo zaczęli od "Imperium". Nikt się zresztą niczym nie przejmował, bo panie z kina i tak nie wiedziały co to jest i która to część, a poza tym każdy seans był nabity tak, że sprzedawali tyle biletów ile mogli. Schody były zapchane dzieciakami i nikt się specjalnie jakimiś przepisami bezpieczeństwa nie przejmował

Miałem kumpla, który miał jakąś rodzinę w USA i on z jakimś kuzynem czasami gadał przez telefon. I ten kuzyn próbował wytłumaczyć jemu a on nam, że to są trzy części star łorsów, ale wszystko zaczyna się od czwartej części, no a my w kinie zaczynaliśmy od 5 epizodu

Zresztą jakie miało to znaczenie, wystarczyło zobaczyć na wielkim ekranie to i człowiek nie wiedział jak nie zwariować od emocji:
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
24-06-2020, 10:21






