No. Fajna rzecz, wczoraj wieczorem odpaliłem pierwszy odcinek, dziś od rana cisnę resztę - jedyne do czego się przyczepię to dwie rzeczy, ale o nich w spojlerze. Te siedem odcinków, które obejrzałem, wciągnęły mnie jak chyba żaden inny serial w tym roku, bo alternatywna historia jest sprytnie pokazywana i prowadzona, do tego wygląda to dobrze i klimatycznie, a efekty jeden, jedyny raz raziły w oczy (podczas szkolenia lotu latającym jebadełkiem). 8/10, ale możliwe, że ocena podskoczy do góry. Lubię takie klimaty, no.
E: obejrzałem całość. To, na co narzekałem dalej jest najsłabszym elementem i naprawdę razi, odrywa od reszty, która z odcinka na odcinek stawała się coraz lepsza. W sumie nie obraziłbym się, gdyby wszystko skupiało się tylko na żonach i ich dramatach; kobiety naprawdę świetnie grają w ogóle, a w szczególe to Tracy i Karen zdobyły moje serce i przy wiadomym momencie. 9/10, scenka po napisach dziesiątego odcinka cudowna.
E: obejrzałem całość. To, na co narzekałem dalej jest najsłabszym elementem i naprawdę razi, odrywa od reszty, która z odcinka na odcinek stawała się coraz lepsza. W sumie nie obraziłbym się, gdyby wszystko skupiało się tylko na żonach i ich dramatach; kobiety naprawdę świetnie grają w ogóle, a w szczególe to Tracy i Karen zdobyły moje serce i przy wiadomym momencie. 9/10, scenka po napisach dziesiątego odcinka cudowna.
27-07-2020, 19:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2020, 10:35 przez raven.second.)
Spoiler




