(07-03-2021, 12:03)shamar napisał(a): A w podobnym stylu :) Często przy filmowych teledyskach można się złapać na tym, że fajnie by było gdyby to były teledyski z filmów.
Zarowno piosenka jak i teledysk sie Enrike bardzo udaly. Jeden z lepszych i bardziej pamietnych teledyskow ery VIVA/MTV lat 2000. Kawalek krolowal na impreazach, gdy gdzies tak po po pol litrze na twarz, wchodzily froterkowo-ocierajace, smutaso-romanse parkietowe :) Gdy ogladalem po raz pierwszy to w ogole myslalem, ze to promo jakiegos filmu.
Aha, no i ta pobudzajaca wyobraznie, skapana w sloneczku JLH, in her prime, hmm:
https://i.gifer.com/XP04.gif
(07-03-2021, 14:52)Gieferg napisał(a): Dwa najlepsze:
Trylogia GnR nadawalnby sie tutaj jako calosc, przy czym November wiadomo, absolutna klasyka. Jezeli chodzi o poziom to z tej samej polki:
(07-03-2021, 15:16)OGPUEE napisał(a): I Madonna. A mianowicie Papa Don't Preach:
Dla mnie byloby to:
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
07-03-2021, 15:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-03-2021, 15:32 przez Bucho.)





