Post pod postem, bo aż mnie skręca z nerwów i stresu. Pomijając arcydebilny wątek meksykańskiej gówniary i jej ckliwą historyjkę ("ja taka biedna, nie miałam domu ani pracy więc kradłam, ale dostałam kulkę, spieprzyłam ze szpitala bo powiadomili gliny i teraz mi wstyd iść na plażę w bikini") i słabe rozwiązanie sytuacji z Karen reszta jest przegenialna. Dramat Molly, "spotkanie rodzinne", Adamczyk... a zwłaszcza wszystko na Księżycu powoduje opad szczęki. W spojlerze BARDZO wielki spojler dotyczący końcówki i szereg moich pytań, więc jak ktoś nie oglądał - niech nie klika.
10-04-2021, 15:29
Spoiler




