Zgadzam się. Jego postać jest niepotrzebne w fabule. Zawodowcy, którzy na słowo honoru i czuja, porzucają akcję zakładając, że dzieciak jest odstrzelony (rofl, nie?) biorą lokalsa do tropienia, który prowadzi ich do wieży. Jakim kurfa, cudem akurat tam trafił? Ojczulek wyraźnie mówi "trzymaj się strumyków" a dzieciak go słucha, spotyka strażaka, wracają na wieżę - to jakoś się trzyma kupy, ale dlaczego Szeryf trafia do wieży? No idea - bo tak! Ten film ma dużo problemów z postaciami i wykłada się, gdy akcja ma ruszyć do przodu. Serwowane rozwiązania są "bo tak" i handluj z tym.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
16-05-2021, 18:59





