Przeszkadza ci, że protagonista jest "spoko gościem"? Wydaje mi się, że to całkiem sensowne, że główny bohater jest miły i moralny, a nie że jest dupkiem i złolem. Główne postacie robi się często tak, żeby widz im kibicował, a nie życzył śmierci. Znaczy, rozumiem, jest sporo takich dzieł, gdzie nikt nie jest jednoznacznie pozytywną postacią, każdy jest unurzany w jakichś brudach, postacie rozstawione są na pełnej skali szarości. I to jest jak najbardziej spoko. Ale nie widzę powodu, żeby w filmie czy literaturze nie było już miejsca dla klasycznych "good guyów".
15-02-2022, 15:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2022, 15:13 przez al_jarid.)





