michax napisał(a):W tym przypadku to chyba najważniejsze jest, że najwięksi potencjalni krytycy, czyli fani Reachera (a znam kilku) są zadowoleni z adaptacji pierwszej książki i recenzje raczej dobre zebrał, że oddaje ducha książek Lee Childa.Fani Reachera, czyli ci sami tytani intelektu którzy narzekali że Tomek jest za mały i przyjęli z otwartymi ramionami klocucha, bo ma 188cm i pompowane muskuły. Szkoda, że nie ma mimiki, a w żadnej scenie walki nie wypada tak przekonująco jak Cruise demolujący Courtneya.
A sam Reacher jest super-hiper bo to fantazja Childsa na temat gościa, którym sam chciałby być, takie autorskie wish fulfillment. To nigdy nie jest dobry znak, jak autor jedzie na ręcznym spisując wolną ręką wyczyny swojego protagonisty (patrz też: Spillane i Mike Hammer).
15-02-2022, 15:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2022, 15:43 przez Paszczak.)





