Wow, ktoś poza mną pamięta o "Anything for Billy" :) Prószyński wydał tą książkę i "Buffalo Girls" w połowie lat 90. z tak kiczowatymi okładkami, że pogrzebał westerny McMurtry'ego na dwie dekady. A szkoda, bo Larry ma w dorobku mnóstwo przynajmniej jeszcze kilka ciekawych powieści o Starym Zachodzie i przynajmniej jedną o latach prohibicji ("Pretty Boy Floyd"), a na deser trzy zbiory esejów o Teksasie i Pograniczu. Jego pisarstwo ma swoje słabości, ale Teksas nie miał w swojej historii drugiego mainstreamowego pisarza tak obeznanego z dziedzictwem historycznym i całą kulturą (z naciskiem na kulturę i dziedzictwo kowbojskie) tego stanu.
02-10-2022, 23:12





