W "Wiedźminie" jak dla mnie dominowała nuda (z tym, że tylko pierwszy sezon dałem radę obejrzeć). "Willow" to co innego - tu nie ma nudy. Jest konsternacja, szok i niedowierzanie :D
Oczywiście nie wątpię, że najdalej za kilka miesięcy jakieś nowe dzieło udowodni, że można jeszcze gorzej. Wszyscy tak się ostatnio ścigają w produkowaniu filmowej padaki, jakby był za to toster do wygrania.
Oczywiście nie wątpię, że najdalej za kilka miesięcy jakieś nowe dzieło udowodni, że można jeszcze gorzej. Wszyscy tak się ostatnio ścigają w produkowaniu filmowej padaki, jakby był za to toster do wygrania.
14-12-2022, 23:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2022, 23:49 przez al_jarid.)





