Midnight Run (Martin Brest, 1988)
#1
film obejrzałem przedwczoraj i wystawiłem mu 8/10 i nawet nie planowałem zakładać osobnego wątku na jego temat, lecz w wyniku rozmaitych rozkmin po projekcji doszedłem do wniosku, że jednak warto coś większego mu poświęcić. dzisiaj dzieło Bresta ma już w mojej paluszkowej skali dychę jak nic. z grubej rury zatem: po prostu mistrzostwo świata. kapitalna historia gościa, dostarczającego policji zbirów wszelakich i kasującego za świadczone usługi forsę do ręki. ot, taki łowca głów, jakich pełno było na "dzikim zachodzie" - w tej roli znakomity robert de niro z czasów wielkości i epy. facet ma z lekka mój charakter (Mardukas: You have two emotions, silence and rage), co dodatkowo sprawiało, iż oglądanie filmu było super doświadczeniem. ale wracając do historii: no więc koleś dostarcza policji odpłatnie oprychów. pewnego dnia dostaje zlecenie od znajomego pasera na przywiezienie jakiegoś ważnego jegomościa, księgowego mafii, który okantował bossa na grube miliony $$$. ów jegomość ukrywa się w NYC, a nasz bohater ma 4 dni na przytachanie go do LA. termin upływa przed północą. z początku łatwe zadanie przekształca się stopniowo w prawdziwą drogę przez mękę.

co w filmie rozwala prócz samej historii i aktorstwa, to poczucie humoru, dawkowane idealnie. rzadko zdarza mi się śmiać na filmie, ale tutaj śmiałem się do łez. midnight run to dramat sensacyjny o komediowym zafarbie, co naturalnie działa niesamowicie na korzyść filmu, gdyż obydwa żywioły zostały wspaniale wyważone, no i przede wszystkim nie jest to humor taki "do pośmiania się", ale wynikający gładko i naturalnie z perypetii bohaterów.

Odpowiedz
#2
Absolutnie się zgadzam. Każdy element w tym filmie rozpiernicza: od obsady począwszy, poprzez precyzyjny scenariusz, aż do mistrzowskiego poczucia humoru, idealnie zbalansowanego z tzw. powagą. Idealny produkt rozrywkowy z gatunku "dzisiaj, panie, już takich nie robią".
Muszę go sobie w najbliższym czasie odświeżyć.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#3
chciałbym wierzyć, że dział ma z tym coś wspólnego :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#4
Mefisto (Odkurzalnia):

Sporo scen w filmie było improwizowanych – do tych najlepszych należy z pewnością “konfiguracja lakmusowa” (...)

"konfiguracja lakmusowa" improwizowana?! teraz wiem, czemu ta scena była tak mega dobra! swoją drogą w napisach do filmu zamiast "konfiguracji lakmusowej" jest "próba litmusowa", co w kontekście całej sceny wcale nie brzmi mniej sensownie:)

Odpowiedz
#5
hmm... ta próba to pewnie jakieś nowe tłumaczenie - konfiguracja pochodzi jeszcze z czasów świeżości filmu, potem było tak tłumaczone na video i na Polonii 1 :) (zresztą chyba na wydaniu UK też jest właśnie takie)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#6
To forum chyba faktycznie ma właściwości pokrewne tym Wyspy z LOST. Ktoś zakłada temat o Midnight Run, a tydzień później zapowiadają sequel z DeNiro:

http://www.slashfilm.com/2010/03/05/midnight-run-2-really-happening-de-niro-returning/

Odpowiedz
#7
obstawiam, że sequel będzie polegał na tym, że de niro dostanie do partnerowania dwójkę wygadanych teensów, którzy pomiędzy wierszami będą przemycali prawdy na temat współczesnej młodzieży oraz komentowali aktualne wydarzenia społeczno-polityczne:) szczególnie wygadana i rezolutna będzie teensówa, która w jednej ze scen nauczy starego juz przecież roberta, jak strzelać z shotguna!

Odpowiedz
#8
Ja myśle, że teensówa pomoże DeNiro w odnowieniu kontaktów z córką, którą jego bohater zaniedbał. Uświadomi mu, że nawet prawdziwy twardziel może okazywać uczucia i pokazać, że kocha swoje dziecko.

Odpowiedz
#9
Crov napisał(a):To forum chyba faktycznie ma właściwości pokrewne tym Wyspy z LOST. Ktoś zakłada temat o Midnight Run, a tydzień później zapowiadają sequel z DeNiro

Eee nigdy nie miałeś sytuacji kiedy po latach przypominasz sobie o danym filmie, gdy nagle ni stad ni zowąd okazuje się że leci on w przyszłym tyg. w Tv ?? :)

Odpowiedz
#10
Crov napisał(a):Ja myśle, że teensówa pomoże DeNiro w odnowieniu kontaktów z córką, którą jego bohater zaniedbał.

na 100% tak właśnie będzie.

Odpowiedz
#11
Predator895 napisał(a):Eee nigdy nie miałeś sytuacji kiedy po latach przypominasz sobie o danym filmie, gdy nagle ni stad ni zowąd okazuje się że leci on w przyszłym tyg. w Tv ??
Miałem, ale zawsze po tym robiło mi się ciemno przed oczami i pojawiał się napis: LOST. :) Enyłej, co innego film w TV, a co innego sequel!

Odpowiedz
#12
Crov napisał(a):Ja myśle, że teensówa pomoże DeNiro w odnowieniu kontaktów z córką, którą jego bohater zaniedbał. Uświadomi mu, że nawet prawdziwy twardziel może okazywać uczucia i pokazać, że kocha swoje dziecko.

to było w oryginale :) teraz powinien być myk z wnukami
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#14
To przypadek, że o tym wspominasz? :wink:

Odpowiedz
#15
Z artykułu Mefisto

Cytat:- Jak na księgowego, Jonathan Mardukas ma spore problemy z liczeniem. Podczas śpiewania popularnej piosenki-wyliczanki „Sto butelek na ścianie”, po 96 pozycji wymienia od razu 93.
Dude... przecież on specjalnie opuścił 3 cyfry po spojrzeniu na De Niro.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#16
ale wiesz, że od tego jest osoby temat :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#17
Ocena spada z powrotem do 8 oczek (tyle wystawiłem filmowi za pierwszym razem, potem podniosłem do 10). Są tu kapitalne momenty, ale dwie rzeczy (ok, trzy) nie pozwalają mi rozkoszować się tym dziełem w pełni.

1.
Mardukas kradnie forsę mafii i większość rozdaje biednym. Serio? SERIO? Nie... nie kupuję tego. Sobie zostawia tylko $300.000.

2.
Walsh okazuje się być kryształowym bohaterem (patrz jego przeszłość). Generalnie obydwie postacie są moralnie bez skazy - rozdają pieniądze biednym, nie biorą łapówek, o niczym nie wiedziały, nic nie słyszały, gdyby wiedziały, to by nie chciały i tak dalej. Jeśli są gdzieś na świecie ludzie, którzy trafią kiedyś do nieba, to będą to Mardukas i Walsh - w drugiej części (gdyby takową nakręcono) powinno się okazać, że obaj zostali niepokalanie poczęci.

3.
Motyw braku forsy na jedzenie i zegarek Mardukasa - kto widział i pamięta, ten wie, o co biega, nie chcę tu spojlerować, więc nie będę dalej rozwijał tego wątku. Mega wielka skucha scenarzystów, która rzutuje na cały środek filmu - tyle powiem.

W każdym razie pomimo wyżej wymienionych wad i tak wystawiam 8/10. De Niro jest świetny, a jego "Marvin, look out!" to dla mnie prywatnie jedna z najlepszych kwestii w jego wykonaniu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wild Horse Nine, reż. Martin McDonagh (2026) Pelivaron 15 807 19-03-2026, 20:52
Ostatni post: Pelivaron
  Oni żyją (1988) reż. John Carpenter Scheckley 7 674 21-08-2025, 15:12
Ostatni post: Scheckley
  Spoorloos (1988) Glut 30 9,352 25-09-2023, 19:27
Ostatni post: OGPUEE
  Willow (1988) Gieferg 86 11,753 21-05-2023, 22:24
Ostatni post: Pelivaron
  The Banshees of Inisherin (2022) - reż. Martin McDonagh Kryst_007 38 7,200 10-04-2023, 11:00
Ostatni post: Gieferg
  In Bruges (reż. Martin McDonagh) jarod 73 17,645 26-10-2022, 21:21
Ostatni post: Pitero
  Three Billboards Outside Ebbing, Missouri (2017) reż. Martin McDonagh Kuba 87 18,517 09-01-2022, 23:25
Ostatni post: Debryk
  The Blob (1988) Great Gonzo 17 4,590 24-05-2021, 02:33
Ostatni post: shamar
  Coming to America (1988) & Coming 2 America (2021) shamar 1 1,820 08-03-2021, 10:12
Ostatni post: simek
  Midnight Special (2016) (Reż. Jeff Nichols) Lawrence 13 4,242 18-06-2020, 11:15
Ostatni post: raven.second



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości