Oni żyją (1988) reż. John Carpenter
#1
[Obrazek: 95881482709398ffc043fb7d2ca1d529b9806d66...5f0d0e83c7]

Co tu dużo gadać, film kultowy i cały czas aktualny. John Carpenter z 3 miliony dolców, zasadniczo budżet telewizyjny, dał nam prawdziwą filmową perełkę - film akcji, science fiction, satyrę i komentarz społeczny w jednym. Rzadko takie coś się udaje, a jednak...

Fabuła filmu jest luźno oparta na opowiadaniu Raya Nelsona pt. "Eight O'Clock in the Morning, które zostało pierwotnie opublikowane w listopadowym numerze "The Magazine of Fantasy & Science Fiction" z 1963 r. i stanowi wariację na temat "Inwazji porywaczy ciał".

Nada (wrestler Roddy Piper), bezdomny mężczyzna, przybywa do Los Angeles w Kalifornii w poszukiwaniu pracy. Spotyka tam kaznodzieję ostrzegającego, że „oni” zwerbowali bogatych i wpływowych, by kontrolować ludzkość. Znajduje zatrudnienie na placu budowy i zaprzyjaźnia się ze swoim współpracownikiem Frankiem (Keith David), który zaprasza go do zamieszkania w slumsach niedaleko kościoła. Tam poznaje przywódcę lokalnej społeczności, Gilberta (Peter Jason).

Tymczasem pewien haker przejmuje kontrolę nad transmisjami telewizyjnymi, ostrzegając, że ludzkość to „ich bydło” i jedynym sposobem na ujawnienie prawdy jest wyłączenie sygnału u źródła. Osoby oglądające transmisję skarżą się na bóle głowy. Tymczasem Nada podąża za Gilbertem i kaznodzieją do kościoła, gdzie odkrywa pudełka z niezwykłymi przyciemnianymi okularami... Tymczasem slumsy i kościół zostają zniszczone podczas policyjnego nalotu, a haker i kaznodzieja zostają brutalnie potraktowani przez funkcjonariuszy organów ścigania.

Nada ucieka i w pewnym momencie zakłada tajemnicze okulary:


W tej chwili zaczyna się jego prywatna krucjata przeciwko tajemniczym obcym, którzy opanowali świat...

Film po latach dobrze się trzyma, Carpenter maksymalnie wykorzystał dosyć niski budżet a ryzykowna decyzja o angażu Pipera wyszła filmowi na dobre. Nada to niemal wyjęty żywcem z westernu tajemniczy samotny jeździec. chcący trochę sprawiedliwości w złym świecie. Piper mówi mało i zasadniczo gra swoją fizys podobnie jak Schwarzenegger w "Conanie Barbarzyńcy" u Johna Miliusa. Keith David wypada świetnie jako początkowo niechętny, ale lojalny partner Nady w jego walce z obcymi.

W zaledwie dziewięćdziesięciu minutach reżyser daje nam interesującą historie, a sam film został określony przez Slovoja Zizka w jego "Perwersyjnym przewodniku po ideologiach" jako " jedno z zapomnianych arcydzieł hollywoodzkiej lewicy. … Okulary przeciwsłoneczne pełnią funkcję krytyki ideologii. Pozwalają dostrzec prawdziwy przekaz pod całą propagandą, blichtrem, plakatami i tak dalej. … Kiedy zakładasz okulary przeciwsłoneczne, widzisz dyktaturę w demokracji, niewidzialny porządek, który podtrzymuje twoją pozorną wolność".

Co ciekawe sam Carpenter dystansuje się od zbyt poważnej analizy jego dzieła twierdząc w jednym z wywiadów, że  "I've made a lot of money in the film business the way it is run today, and I am a complete capitalist. I'm just advocating a little humanity in the world. In order to do that, you have to go strong in the other direction, be a little outrageous. It’s fun to attack the status quo".

Nie może zabraknąć tutaj tej kultowej sceny:


Odpowiedz
#2
(13-08-2025, 14:35)Scheckley napisał(a): a ryzykowna decyzja o angażu Pipera wyszła filmowi na dobre.
A tam ryzykowna. Wrestlerzy to z natury aktorzy. To nie przypadek dukającego Ahnulda. 

Zapomniałeś jeszcze o innej pamiętnej scenie:

Odpowiedz
#3
Kultowy film, ale ma problem z koncowka. Roddy Piper odnalazl sie swietnie w tej roli.

Gdzies w krotkiej pilce chyba pisalem o tym filmie:

Cytat:Oni żyją Janka Ciesli z 1988 roku.

Jesteśmy bombardowani odmóżdżającymi programami telewizyjnymi. Programy te udają rozrywkę, ale w rzeczywistości są narzędziem, którego zadaniem jest odciąganie ludzi od zrozumienia prawdziwych problemów i ich przyczyn. Rolą takich programów jest wyhodowanie społeczeństwa posłusznych konsumentów.
Jednym ze sposobów na radzenie sobie z niespełnionym życiem jest kupowanie coraz to nowych rzeczy. Programy telewizyjne żerują na emocjonalnych potrzebach i odrywają widzów od potrzeb innych ludzi.
Inne miejsca publicznej wymiany myśli uległy zniszczeniu, tak więc media i szkoły pozostają tymi miejscami, w których dokonuje się przemiany ludzi w biernych konsumentów.
_________________________________
Noam Chomsky (dziś pewnie nazywany komunistą albo oszołomem), Beyond a domesticating education: A dialogue with Donaldo Macedo in On Miseducation (1992)

Mam ostatnio fazę na takie filmy a polecono mi go w temacie o Koronawirusie.

Aż dziw że go wcześniej nie widziałem. Film ma ten jego styl już od napisów początkowych, fajnego głównego bohatera (mimo że to wrestler), nie najgorszy klimat i mocarne, choć łopatologiczne przesłanie. Walka w zaułku jest zajebista :D - pięć minut rzeźni jak na ringu Wrestlemanii i kapitalna akcja z samochodem i butelką :))))





Nie zdawałem sobie też sprawy że słynny cytat z Duke Nukem - "it's time to kick ass and chew bubble gum... But I'm all out of gum" jest oryginalnie tekstem z tego filmu.

Niestety, widać że budżet jest mały, obcy wyglądają dość karykaturalnie, muzyka która wg mnie nie pasuje do tego filmu. Meg Foster słabo, ale "Rowdy" Roddy Piper nawet spoko, Keith David również.

Jak już pisałem - przesłanie jest podane tak, że nawet największe lemingi powinny zrozumieć. Ale jest bardzo celne i mocne, mimo że tak oczywiste.
Janek Cieśla próbował nas przebudzić zanim to było modne i za to go między innymi cenię (choć film nie jest najwyższych lotów) i lekko podwyższam ocenę.


Odpowiedz
#4
Film zdecydowanie traci parę w drugiej połowie, ale też nie wywala się na ryj.

W innej rzeczywistości to tacy goście jak Rodey Piper zostają wielkimi gwiazdami, a nie pierdolony dłejn "the ad" johnson.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#5
BTW opowiadanie, które dało podstawę fabule filmu ukazało się w marcowym numerze "Nowej Fantastyki" z 2009 r. Jest tak krótkie, że daje je od razu tutaj w całości:

[Obrazek: 0b357664328f77a9e5018efdd2c9900498459a1b...5f0d0e83c7]

[Obrazek: 888fb636718c806385517837f0b32125ec3287b6...5f0d0e83c7]

Odpowiedz
#6
Nawiązując do "Duka". W doskonalym świecie taki film powstalby wlasnie z Roddym. W latach 90. Tylko wtedy by wyszlo.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#7
(21-08-2025, 11:52)Scheckley napisał(a): BTW opowiadanie, które dało podstawę fabule filmu ukazało się w marcowym numerze "Nowej Fantastyki" z 2009 r.

Bardzo fajne, dzięki.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#8
To jeszcze daję artykuł o filmie z tego samego numeru:

[Obrazek: ed86af03a6a1ee42b72c9448ad00d1fbce41230d...5f0d0e83c7]

[Obrazek: fd0270714e52489a65a1d9bd04693c2df43b5f90...5f0d0e83c7]

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Excalibur (1980) reż. John Boorman Gieferg 5 1,617 28-04-2026, 21:32
Ostatni post: OGPUEE
  When Trumpets Fade (1998) reż. John Irvin (HBO) Spoilerowo 1 231 10-11-2025, 23:46
Ostatni post: Paszczak
  Out For Justice (reż. John Flynn) Mental 48 14,478 24-07-2024, 12:32
Ostatni post: Bucho
  Seconds (1966, reż. John Frankenheimer) Derelict Machine 2 788 17-11-2023, 11:59
Ostatni post: Corn
  Spoorloos (1988) Glut 30 9,212 25-09-2023, 19:27
Ostatni post: OGPUEE
  The Breakfast Club (1985) reż. John Hughes SonnyCrockett 50 14,125 07-06-2023, 11:50
Ostatni post: Gieferg
  Willow (1988) Gieferg 86 11,622 21-05-2023, 22:24
Ostatni post: Pelivaron
  Assault On Precinct 13 (1976) reż. John Carpenter wujo444 11 4,672 20-03-2023, 16:55
Ostatni post: shamar
  Triple 9 (2016) reż. John Hillcoat Mental 81 22,553 04-02-2023, 18:41
Ostatni post: Dr Strangelove
  Alone (2020) reż. John Hyams nawrocki 17 4,008 18-09-2022, 20:48
Ostatni post: Debryk



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości