Dzisiaj obejrzałem po raz pierwszy i w sumie w stu procentach zgadzam się z przedmówcami. Film to zdecydowana klasyka, nie potrzebująca rimejku a przy tym totalnie nie dzisiejszy - bez śladu tych nieznośnych whedonowskich quirky dialogów, a po prostu bezlitosny i surowy. Są trupy - są, zbierają się wokół nich padlinożercy, pokazano ciała małych dzieci - coś co teraz byłoby podane by po prostu zaszokować widza, w filme działa jako element wizualnej opowieści - mikrob z Kosmosu jest cholernie niebezpieczny i nieprzwiydywalny.
BTW zdjęcia (dziwne kąty) i cięcia montażowe były nieco takie in your face, to poważnu film a nie jakaś popierdółka.
Crichton miał niesamowity talent do tworzenia historii, szkoda, że odszedł tak wcześniej, chociaż teraz za np. negującą globcia "Korporację strachu" dostał by po tyłku o rozmaitych Wiechów.
BTW zdjęcia (dziwne kąty) i cięcia montażowe były nieco takie in your face, to poważnu film a nie jakaś popierdółka.
Crichton miał niesamowity talent do tworzenia historii, szkoda, że odszedł tak wcześniej, chociaż teraz za np. negującą globcia "Korporację strachu" dostał by po tyłku o rozmaitych Wiechów.
03-08-2023, 20:14
Spoiler




