Do wioski wpada grupa partyzantów złożona z samych dzieciaków. Szukają żołnierzy popierających prezydenta i pieniędzy w końcu wojna kosztuje. Jeżeli nie ma ani jednego ani drugiego zawsze pozostaję nowi młodociani rekruci.
Zabij swojego ojca, albo sam zgiń!
Tak zaczyna się kariera wojskowa kilkulatków w Afryce i tak zaczyna się niezły film poświęcony tej tematyce. Film ukazuje życie oddziału tytułowego Johnnego Mad Dog w czasie wojny. Cały złożony z nastolatków i kilkuletnich dzieci. Wszyscy skrywają się pod pseudonimami przebierając się niemal jak komiksowi bohaterowie jak np. Butterfly z przypiętymi motylimi skrzydłami czy Pussycat ubrany w suknię ślubną. Każdy z nich ślepo idzie za Johnnym, a Johnny ślepo podąża za gen. Never Die. Dzieciaki są okrutne, mówią co jakiś czas o uwolnieniu ludu, ale nie przeszkadza to im kraść, mordować i gwałcić, na wszystko jest wytłumaczenie - to zwolennicy prezydenta. Ci co się nie stosują do zasad szybko giną. W przetrwaniu piekła pomaga alkohol, narkotyki i wyłącznie indywidualnego myślenia. Działają jak dzikie stado, którym w istocie są.
Johnny Mad Dog to film, który nieźle przedstawia realia armii nieletnich działających w Afryce. Brutalny pokaz do czego właściwie pokierowane dzieci są zdolne. Nie ma w filmie wzniosłych tez, krytyki czy morałów jest tylko oddział Johnnego i jego codzienne życie na froncie.
Do tego wszystkiego mamy świetne aktorstwo (zwłaszcza dzieciak, który wcielił się w No Good Advice), niemal zero muzyki i co ważne brak patosu i sztucznych łez. Co może się nie podobać? Jak przystało na film europejski ma kiepskie zdjęcia i w większości beznadziejne sceny akcji :) Na szczęście to nie o wybuchy tutaj chodzi więc da się przełknąć :) Zakończenie również nie jest najlepsze, sprawia wrażenie jakby scenarzysta nie wiedział do końca jak zakończyć film. Brak epy i kultowości, za to niemal dokumentalna forma z wyłączeniem komentarza. Nie jest to co prawda wielce wybitne kino, ale solidna i niegłupia produkcja.
Ocena: 7/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
18-06-2009, 16:25





