Putina nie ma, jest Gorbaczow i Al Gore :) a sednem odcinka jest, podobnie jak w poprzednim sezonie, kosmiczna katastrofa i rozstawienie pionków: oprócz klasycznej już zawieruchy i dramy dotyczącej Baldwina i pozostałych dołącza nowa rodzinka rodem z Armagedonu, czyli specjalista od platform wiertniczych leci w kosmos bo potrzebuje kasy. Na upartego można to powoli traktować jako prequel Expanse, bo chodzi o polowanie na asteroidy, wiercenie, przenoszenie i w ogóle takie tam rzeczy.
10-11-2023, 14:20





