(19-02-2024, 17:15)Mefisto napisał(a): 1970 rok i cała społeczność szkoły, w której jest kilkaset nowobogackich, białych dzieci i pewnie z kilkadziesiąt osób obsługi (w samej kuchni widać ich kilka) interesowałaby się tak żywo życiem kucharki z nizin (bynajmniej nie charyzmatycznej czy będącej duszą towarzystwa), która generalnie nie wychyla specjalnie nosa z kuchni? No fucking way
Mefi, no nie podoba sie tobie decyzja rezysera, ale akurat Payne sobie zdecydowal, ze sie wlasnie interesuja. I to tez nie do konca, bo wyraznie interesuja sie tylko pojedyncze osoby, glownie z obslugi szkoly wlasnie, a temat jest znany, bo jest poruszany - min. na mszy.
(19-02-2024, 17:15)Mefisto napisał(a): a przynajmniej nie w sposób, w jaki przedstawiono to w filmie. Bo w tym momencie tu jest wyraźny sygnał, że w Wietnamie ginęli sami czarni i to wina białego diabła, więc pochylmy głowę i się posmućmy.
No w Wietnamie umierala glownie biedota, ktorej nie byla w stanie wywinac sie od powolan, min. poprzez szkole - i tak jest w przypadku jej syna. I gdyb nikt sie nie przejmowal to wtedy bys w ogole pewnie jeczal, ze nie dosc, ze biedny murzyn zostal powolany i zginal to biali maja to w dupie. Moim zdaniem dobrze to wszystko zostalo wywazone wlasnie.
(19-02-2024, 17:15)Mefisto napisał(a): Ale to się wpisuje w to, co pisałem wcześniej, czyli brak uzasadnienia tego, żeby akcję osadzić akurat wtedy - mogli sobie wybrać spokojnie inną dekadę i inną wojnę, zwłaszcza, że komentarz społeczny jest tu naprawdę niezbyt mocny i ogółem zbędny.
Eee tam :)
(19-02-2024, 17:15)Mefisto napisał(a): Wizyta w domu dość wyraźnie pokazuje, że one są jednak całkiem blisko i nie jest to coś, co napisałeś, czyli "nara".
a) To, ze sa blisko nie znaczy, ze musza wisiec na telefonie.
b) To, ze sa blisko powoduje, ze rezyser nie musi lopatologicznie pokazywac takich rzeczy.
Masz dwie opcje, do wyboru, ktore jak dla mnie wyjasniaja problematyke.
(19-02-2024, 17:15)Mefisto napisał(a): Zatem w przypadku tragedii kuchta raczej sama szukała by pocieszenia u siostry, a w okresie świątecznym siostra sama by wyciągnęła do niej rękę i/lub transport.
Siostra jest w ciazy i ma swoje sprawy, swoje sprawy (plus robote) ma tez kuchta. To, ze Ty masz jakas wizje zaleznosci, ktore powinni miec ludzie, nie znaczy, ze wszyscy musza miec taka sama i najwyrazniej nie ma tez rezyser. Ty tego nie kupujesz, a ja jak najbardziej.
(19-02-2024, 17:15)Mefisto napisał(a): No nie, bo wcześniej widzimy go w interakcjach z otoczeniem, które samo w sobie go ogranicza w jakiś sposób, a on sam tych interakcji stara się też unikać. W przypadku gdyby miał całą szkołę tylko dla siebie mogłaby spokojnie wychodzić z niego inna osoba, która np. wspomina lata młodości czy coś. Tu jest mega pole do popisu zamiast tych smętów, które dostaliśmy.
Meh :)
(19-02-2024, 17:15)Mefisto napisał(a): Wymień 5 filmów z tym mega ogranym wątkiem - tylko musi być identyczny, a nie że podobny :)
No, najlepiej 1/1, bo inaczej o byciu ogranym nie ma mowy. Swietne, od razu mi sie ta "dokladnosc" skojarzyla z tym klasykiem:
:) :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-02-2024, 20:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-02-2024, 20:23 przez Bucho.)





