Ale co się niby zgadza? Tu nie ma miejsca na "skrót myślowy" skoro skrót myślowy nijak nie odpowiada zaistniałej sytuacji i drastycznie zmienia jej sens.
Simek pisze, że Bella gościa nienawidzi (i dlatego nie chciałaby żeby jej "ojciec" trafił do jego ciała), a potem za argument uzywa tego, że miała z nim przesrane w małżeństwie - tylko że to nie była ona.
A ona go dopiero co spotkała i zgodziła się z nim iść i zamieszkać.. Za chwilę wyszło, że jest jebnięty, ale wtedy w zasadzie niemal od razu zrobiono z nim porządek i nic nie zdążył zrobić, więc kiedy i za co Bella miała go aż tak znienawidzić?
Także sorry, to nie jest żaden "skrót myślowy" tylko kulawa argumentacja.
Simek pisze, że Bella gościa nienawidzi (i dlatego nie chciałaby żeby jej "ojciec" trafił do jego ciała), a potem za argument uzywa tego, że miała z nim przesrane w małżeństwie - tylko że to nie była ona.
A ona go dopiero co spotkała i zgodziła się z nim iść i zamieszkać.. Za chwilę wyszło, że jest jebnięty, ale wtedy w zasadzie niemal od razu zrobiono z nim porządek i nic nie zdążył zrobić, więc kiedy i za co Bella miała go aż tak znienawidzić?
Także sorry, to nie jest żaden "skrót myślowy" tylko kulawa argumentacja.
22-03-2024, 00:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-03-2024, 00:23 przez Gieferg.)





