Odcinki czy postacie bywały dobre ale całe sezony.. Może to tylko moje odczucia. Dopóki serial trzymał się tematyki higschool i był teen dramą z Angelem jako boyfriendem/zagrożeniem to mi się podobał. Jak Buffy skończyła higschool i poszła wyżej to jej problemy życiowe/sercowe zrobiły się nieciekawe. A, no i wydaje mi się że Gellar oniżyła loty aktorsko.
Nie mówiąc już że cała ciekawa problematyka związana z Angelem zniknęła - mój ukochany/mój największy wróg. A każdy późniejszy chłopak był właściwie "na doklejkę".
Pierwszy sezon był "biedny", ale wprowadzał w świat, miał tajemnice Angela, zajebistych villainów - Mistrza i Darlę a Gellar grała świetnie i bardzo "świeżo". Jak dla mnie jeden z najlepszych sezonów.
Nie mówiąc już że cała ciekawa problematyka związana z Angelem zniknęła - mój ukochany/mój największy wróg. A każdy późniejszy chłopak był właściwie "na doklejkę".
Pierwszy sezon był "biedny", ale wprowadzał w świat, miał tajemnice Angela, zajebistych villainów - Mistrza i Darlę a Gellar grała świetnie i bardzo "świeżo". Jak dla mnie jeden z najlepszych sezonów.
17-06-2024, 20:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2024, 20:28 przez Rozgdz.)





