Gorzej że w 4 sezonie robi się bełkoczącym przygłupem na skraju upośledzenia umysłowego, który kręci się w kółko i nic nie robi.
Przez cały sezon wiadomo że ma wtykę w zespole, z czego może nią być tylko Deep lub A-Train. Łazi co odcinek do murzynki najinteligentniejszego człowieka świata, a ona mówi że "nadal procesuje dane" xD jakby przerabiała jakieś miliardy terabajtów danych. A Homelander to akceptuje...
Po czym zabija tego pierdzącego Spidermana który nawet nie jest w ich ekipie... Myśląc że on jest wtyką... A gdy dowiaduje się że to A-Train, płacze.
W tym swoim genialnym planie zwerbowania republikańskich miliarderów do przejęcia kontroli nad światem, ma im przedstawić swój plan... Bełkocze coś o LGBT, White power, po czym dosłownie zaczyna płakać.
I poza tym w tym sezonie nie robi nic, poza jeszcze płakaniem gdy jego syn staje po stronie Butchera, i poza przyssawaniem się do cycka Firecracker w pozie niemowlaka.
W sezonach 1-3 konfrontacja z Homelanderem to było coś na co się czekało, teraz jest mi kompletnie obojętna.
Przez cały sezon wiadomo że ma wtykę w zespole, z czego może nią być tylko Deep lub A-Train. Łazi co odcinek do murzynki najinteligentniejszego człowieka świata, a ona mówi że "nadal procesuje dane" xD jakby przerabiała jakieś miliardy terabajtów danych. A Homelander to akceptuje...
Po czym zabija tego pierdzącego Spidermana który nawet nie jest w ich ekipie... Myśląc że on jest wtyką... A gdy dowiaduje się że to A-Train, płacze.
W tym swoim genialnym planie zwerbowania republikańskich miliarderów do przejęcia kontroli nad światem, ma im przedstawić swój plan... Bełkocze coś o LGBT, White power, po czym dosłownie zaczyna płakać.
I poza tym w tym sezonie nie robi nic, poza jeszcze płakaniem gdy jego syn staje po stronie Butchera, i poza przyssawaniem się do cycka Firecracker w pozie niemowlaka.
W sezonach 1-3 konfrontacja z Homelanderem to było coś na co się czekało, teraz jest mi kompletnie obojętna.
16-07-2024, 15:06





