No jak o czym? Pisałem o nim już nie raz, chociaż nie wiem czy akurat tutaj a nie chce mi się już za bardzo szukać - z jednej strony masz po prostu zajebisty, świetnie nakręcony rozrywkowy, wojenny sajfaj o inwazji robactwa, z rewelacyjnymi efektami specjalnymi i wizualnymi, które po prawie 30 latach od premiery nadal robią potężne wrażenie i wprawiają w zażenowanie współczesne blockbustery za setki milionów dolarów.
Tam pan w filmiku na górze tłumaczy, dlaczego "Starship Troopers" ma ten epicki feeling i jak reżyseria Verhoevena wynosi go na jeszcze wyższy poziom. A nie zapominajmy, że bardzo wyraziści są w nim też bohaterowie, ten cały trójkąt miłosny Rico/Carmen/Dizzy skonfrontowany z brutalnym obrazem wojny, gdzie nikt się z nikim w tańcu nie pierdoli a kończyny latają dookoła jak konfetti w trakcie parady na cześć jakiegoś wesołego dyktatora to też świetna rzecz, której próżno szukać we współczesnych filmach tego pokroju, nie wspominając już o rewelacyjnym drugim panie, na którym błyszczą tacy kultowcy jak Michael Ironside czy Clancy Brown. A do tego masz jeszcze znakomity soundtrack Bazyla "10/10" Poledourisa. No przecież to jest czysta zajebistość:
A z drugiej strony z kolei jest ta satyra na faszyzm i beka z militaryzmu, która pokazuje w dosyć prosty ale i obrazowy sposób jak na ludzi działa otaczająca ich propaganda. Przecież cały obraz jest skonstruowany jak taki właśnie filmik propagandowy III Rzeszy czy te nasze rodzime propagandówki, którymi swego czasu raczono nas w PRL-u. Dodatkowo cały film jest bardzo przewrotny bo tak jak pisałem jeśli się bliżej przyjrzysz temu co Verhoeven w nim pokazuje to okazuje się, że to ci ludzie, którym my jako widzowie mamy kibicować, okazują się być tak naprawdę prawdziwymi agresorami, którzy zaatakowali robale a te zaczęły się po prostu przed nimi bronić.
Nie wiem co miałbym ci więcej tutaj napisać, nie podoba ci się to ok, nie wiem w jaki niby sposób miałbym cię przekonać do tego, że film jest strasznie rozrywkowy i ma według mnie fenomenalny replay value skoro ty twierdzisz, że dla ciebie to mizerna rozrywka. Dla mnie to znakomity film bo sprawdza się tak samo dobrze jako świetny wizualnie popkorniak, który w ogóle się nie zestarzał i daje masę radochy podczas seansu ale można go sobie też ciekawie poanalizować po seansie, co niestety przerosło zdolności poznawcze większości krytyków w okolicach jego premiery.
To tak jakbyś zapytał o czym są te wszystkie filmy z Holly opowiadające o wojnie w Wietnamie czy jakiejkolwiek innej, w których widzimy jak jakiś młody gość zaciąga się do armii a później konfrontowany jest z okrucieństwem wojny i jest płacz, PTSD czy inne załamanie nerwowe - z tym, że Verhoeven bierze to wszystko w bardzo duży propagandowy nawias i pokazuje w krzywym zwierciadle tak jak zwykły to kiedyś i dziś robić państwa totalitarne. A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że film absolutnie działa w tym aspekcie bo ludzie zamiast robalom kibicują Johnny'emu Rico i jego kompanii. No a na koniec najważniejszy aspekt sprawiający, że film jest arcydziełem - jest w nim krew, cycki i gumowe potwory. A z tym już nie ma jak dyskutować :)
Tam pan w filmiku na górze tłumaczy, dlaczego "Starship Troopers" ma ten epicki feeling i jak reżyseria Verhoevena wynosi go na jeszcze wyższy poziom. A nie zapominajmy, że bardzo wyraziści są w nim też bohaterowie, ten cały trójkąt miłosny Rico/Carmen/Dizzy skonfrontowany z brutalnym obrazem wojny, gdzie nikt się z nikim w tańcu nie pierdoli a kończyny latają dookoła jak konfetti w trakcie parady na cześć jakiegoś wesołego dyktatora to też świetna rzecz, której próżno szukać we współczesnych filmach tego pokroju, nie wspominając już o rewelacyjnym drugim panie, na którym błyszczą tacy kultowcy jak Michael Ironside czy Clancy Brown. A do tego masz jeszcze znakomity soundtrack Bazyla "10/10" Poledourisa. No przecież to jest czysta zajebistość:
A z drugiej strony z kolei jest ta satyra na faszyzm i beka z militaryzmu, która pokazuje w dosyć prosty ale i obrazowy sposób jak na ludzi działa otaczająca ich propaganda. Przecież cały obraz jest skonstruowany jak taki właśnie filmik propagandowy III Rzeszy czy te nasze rodzime propagandówki, którymi swego czasu raczono nas w PRL-u. Dodatkowo cały film jest bardzo przewrotny bo tak jak pisałem jeśli się bliżej przyjrzysz temu co Verhoeven w nim pokazuje to okazuje się, że to ci ludzie, którym my jako widzowie mamy kibicować, okazują się być tak naprawdę prawdziwymi agresorami, którzy zaatakowali robale a te zaczęły się po prostu przed nimi bronić.
Nie wiem co miałbym ci więcej tutaj napisać, nie podoba ci się to ok, nie wiem w jaki niby sposób miałbym cię przekonać do tego, że film jest strasznie rozrywkowy i ma według mnie fenomenalny replay value skoro ty twierdzisz, że dla ciebie to mizerna rozrywka. Dla mnie to znakomity film bo sprawdza się tak samo dobrze jako świetny wizualnie popkorniak, który w ogóle się nie zestarzał i daje masę radochy podczas seansu ale można go sobie też ciekawie poanalizować po seansie, co niestety przerosło zdolności poznawcze większości krytyków w okolicach jego premiery.
To tak jakbyś zapytał o czym są te wszystkie filmy z Holly opowiadające o wojnie w Wietnamie czy jakiejkolwiek innej, w których widzimy jak jakiś młody gość zaciąga się do armii a później konfrontowany jest z okrucieństwem wojny i jest płacz, PTSD czy inne załamanie nerwowe - z tym, że Verhoeven bierze to wszystko w bardzo duży propagandowy nawias i pokazuje w krzywym zwierciadle tak jak zwykły to kiedyś i dziś robić państwa totalitarne. A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że film absolutnie działa w tym aspekcie bo ludzie zamiast robalom kibicują Johnny'emu Rico i jego kompanii. No a na koniec najważniejszy aspekt sprawiający, że film jest arcydziełem - jest w nim krew, cycki i gumowe potwory. A z tym już nie ma jak dyskutować :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
18-05-2026, 11:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2026, 11:53 przez slepy51.)






