Mental napisał(a):przystępując do oglądania funny games pojęcia nie miałem, co mnie czeka.
Ja też nie miałam. Dlatego dopiero po seansie, kiedy już film się skończył i poukładałam sobie te wszystkie elementy to film jako całość broni się idealnie. Bo właśnie dopiero po senasie zdajesz sobie sprawę z ukrytego kontekstu już w samym tytule filmu, który na początku w ogóle jest niedostrzegalny.
To jest eksperyment i zabawa z widzem... już się cieszyliście, że zło zostało ukarane... a figa z makiem, zatkało kakao! ;-) Rozumiem, że nie każdemu to musi się podobać. Jednak mnie osobiście to oryginalne zagranie i pstryczek w nos dla widza bardzo przypadł do gustu! Czasami nic nie jest takie jakim się to nam początkowo wydaje - gra pozorów bywa zabawna ;-)
19-03-2009, 23:40





