mam lepszy pomysł: haneke powinien puścić swój film od końca. ale nie tak jak w memento czy w nieodwracalne - majstrować przy narracji. od końca w sensie - przewijać na podglądzie do początku:) oczywiście niosłoby to za sobą konieczność nagrania przynajmniej 20 godzin materiału, żeby potem przy przewijaniu wyrobić te standardowe 90 minut.
20-03-2009, 00:18






