Mierzwiak napisał(a):Ale już użycie pilota do cofnięcia filmu jest przekroczeniem pewnej granicy.Oczywiście, że tak. To niepodważalne. Natomiast mnie chodzi o to, że element gry z widzem oraz temat filmowych konwencji (zarówno jeśli chodzi o ich łamanie, jak i przestrzeganie) jest obecny w FG od początku. Pilot to po prostu taka ostatnia kropla. Coś na zasadzie: "Myśleliście, że tego nie zrobię? Myśleliście, że coś mnie powstrzyma?". O ile nikt nie spodziewał się pilota, o tyle jednocześnie żaden widz nie może powiedzieć, że nic tego nie zapowiadało.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
20-03-2009, 13:28






