wracając do pytanie otwierającego dyskusje: rozterki jakuza interpretuje znacznie głębiej niż tylko na poziomie "czemu nikt nie kręci sensacji". czego mi brakuje dzisiaj w kinie, to prostoty: dostałeś kulke - nie żyjesz. sorry, miałeś pecha. nikt za tobą nie będzie płakał dłużej niż wymaga tego przeładowanie broni. genialna scena z zakładnika - wiadomo która - tuż po wyjściu z klubu. kto tak aktualnie kręci? tylko Mann.
23-03-2009, 22:53






