A bo ja wiem? Ten film siłą rzeczy opiera się na szablonie.
Mental napisał(a):Oczywiście, że nie (w ogóle szacun dla twórców za sugestywne naszkicowanie, kto jest kim w gangu) - ale to nie znaczy, że dzieciak jest święty. OK, może trochę przesadziłam - niemniej mamy do czynienia z dwunastolatkiem, który dał się wkręcić w polowanie na ludzkie życie. Banda jest zupełnie zdominowana przez Bretta - z początku każdego z chłopaków (nie mówię o dziewczynie, wydawała mi się od początku najbardziej trzepnięta po Bretcie, wzrok psychopatki) musiało bawić męczenie zwierząt czy wkurzanie turystów. Ale ok. Niemniej scena robi mega wrażenie - głównie dzięki małemu Turgoose'owi.Cytat:Jest kluczowe, bo likwiduje układ łowca-ofiara. Poza tym chłopaczek nie jest niewinny.
pierwsze zdanie - ok. drugie zdanie - nie całkiem ok. grupa nie była monolitem (jak sugeruje wielu durnych krytyków).
Cytat:wiadomo. chodziło mi bardziej o zaakcentowanie mojej solidarności z kobietą i pochwały bezkompromisowości, z jaką potraktowała te obleśna zdzirę.A to nie było trochę przypadkiem? ;)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
01-04-2009, 22:30





