Super - James Gunn - 2010
#1
[Obrazek: 25356402590792152397.jpg]



Super film ;)

Fabuła prosta - Frank D'Arbo ma ćpającą żonę, która pewnego dnia odchodzi od niego i zaczyna się spotykac z lokalnym gangsterem handlującym prochami. Gościu nie może sobie z tym poradzić, jednak po dotknięciu "palca Bożego" ;) postanawia zostać superbohaterem i walczyc ze złem. Szyje kostium, wychodzi na miasto i... - więcej nie ma co pisać zeby nie psuć przyjemności z seansu. W każdym bądź razie jest i śmieszno i straszno, a przede wszsytkim niegłupio i nieszablonowo.

James Gunn, twórca niezłego "Slither" serwuje coś na wzór "Kick Assa" (oba filmy jak twierdzą ich twórcy powstawały ponoć równocześnie), tylko że znacznie lepszego - w tamtym filmiku w pewnym momencie zabawa schematami kina o superhiroł zeszła gdzies na dalszy plan na rzecz kolejnego standardowego filmu o tymże, w którym mieliśmy dziwne bronie, karate napierdalanki i inne wesołe rzeczy - Gunn trzyma fason do końca, przez co film powinien spodobac się tym, ktorych raziła wesoła i komiksowa końcówka "Kick Assa" a także wielbicielom talentu Ellen Page, ktorej wątek w "Super" twórcy poprowadzili i zakończyli perfekt:


;)

Co jeszcze? W filmie oprócz Juno graja ludzie znani ze wspomnianego "Slithera" Gunna, m.in. Michael Rooker, Gregg Henry czy Nathan Fillion, w roli głównej mamy swietnego Rainna Wilsona. Wisienka na torcie jest na pewno znakomity wystep Kevina Bacona, który wciela się w postac mega zlego, aczkolwiek dość miłego pana gangstera.

Polecam, jak dla mnie sporo lepsze od "Kick Assa", no super film ogólnie.

Rated R for strong bloody violence, pervasive language, sexual content and drug use
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#2
[Obrazek: 122186_700b_v1.jpg]

+ Fillion i Bacon? Kupuję.

Odpowiedz
#3
[Obrazek: 81688417.jpg]

kocham go a film zasysam pośpiesznie, tym bardziej, że nie polubiłem Kickassa.

[Obrazek: ep40arthurcorpse2qd.jpg]

Odpowiedz
#4
slepy51, a powiedz mi, czy ten film jest tak dobry jak "Defendor" czy lepszy? Bo "Defendor" był super.

Odpowiedz
#5
Nie wiem, bo "Defendora" nie widziałem, ale "Super" jest super ;)

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#6
Super film! Bardziej podobny do Defendora (który byl jednym wielkim SMUTEM;) ) niz Kick Assa ale imo dużo lepszy od tego pierwszego. Świetna historia, ktora nie traciła tempa i im dalej akcja sie posuwała tym ciekawiej sie robiło. Trochę śmiesznie, trochę smutno. Bardzo solidna robota i do konca pozostająca w konwencji
osiem na 10 + serduszko na filmwebie:)

Odpowiedz
#7
Jak bardziej podobny Defendora, to ja to kupuję, bo bardzo mi tamten film przypadł do gustu.
Mniej jajcarski, a bardziej poważny i smutny. Mniej zabawy konwencją i formą.

Odpowiedz
#8
Dzień, w którym zatrzyma się Ziemia, to będzie dzień, gdy uznam, że Ellen Page nie wkurwiała mnie swoją grą. Ten dzień właśnie nadszedł. Ellen Page rządzi:

[Obrazek: unled1gjl.jpg]

Dotychczas we wszystkich filmach, w których ją widziałem, tylko mnie irytowała swoją przedojrzałością, ale tutaj po prostu pozamiatała - fantastyczna, szalona rola. Co się zaś tyczy samego dzieła to dotrzymało kroku poziomem pannie Page. Smutny, szaromiejski realizm rutynowego życia w połączeniu z rozpasaniem i kiczem kostiumów głównych bohaterów oraz celami, jakie sobie stawiają, tworzy przedziwny miks. A jeszcze dziwniejszy jest sojusz zawarty przez Page i Wilsona: ona 22-letnia imprezowiczka (ktoś powie, że lekko szurnięta, dla mnie w normie), on - neurotyczny fajtłapa, odmawiający pacierze i wyczekujący w napięciu znaków od Boga. Taki tandem mógłby się spokojnie zrodzić w mózgach Parkera i Stone'a. Co do samych akcji superbohaterskich, to nie są one ani trochę spektakularne (może jedynie w końcówce nabierają rozmachu), w większości przypadków polegają na sprawdzaniu twardości czaszek za pomocą "francuza", Page dodatkowo miażdży bandziorom nogi używając do tego celu zderzaka samochodowego (Ha, ha, ha, nie masz nóg! To się nazywa krwotok wewnętrzny, pierdolcu. A potem umierasz! Powiedzcie wszystkim, że jak jakiś głupi skurwiel zechce popełnić pedalską zbrodnię, zjawią się Bolt i Boltie, żeby pokrzyżować mu zbrodnicze plany!).

Krótko: lepszy niż "Defendor" (znacznie), a "Kickassa" wyłączyłem gdzieś tak w połowie, bez komentarza zatem.

Odpowiedz
#9
Dziwny, ale w tej swojej dziwności bardzo dobry. Już sama obsada jest tu mocnym punktem, ze wskazaniem na Ellen Stronę, która jest po prostu rozbrajająca, a sama jej postać też świetnie rozpisana. Całościowo, poza kilkoma elementami komediowymi, to w sumie dość poważny film, zwłaszcza jak na historię o grubawym patafianie który w materiałowym kostiumie rozwala czachy przestępcom. Dobrze że nie ma tu miejsca na patenty typu jetpack. Ogólnie świetnie się to ogląda, od początku do końca. Na plus także muzyka i fajowe napisy początkowe :)

Odpowiedz
#10
Niestety film ma trochę takiego hipsterowskiego feelu, ale poza tym to rewelacja. Dużo zabawniejszy od Kick-Assa (hektolitry i tony czarnego humoru! Ja lałem ze śmiechu) i żywszy od Defendora (choć to tak naprawdę zupełnie odmienne filmy, zarówno treściowo, jak i gatunkowo), ale potrafiący zerwać z absurdalną konwencją, kiedy trzeba. Ogromne wrażenie zrobił na mnie finał.
Ponownie ktoś udowodnił, że za kilkanaście razy mniejszy budżet zrobi lepszego Batmana niż Nolan za 200 tłustych baniek. Pomijając oczywiście humor (który jest świetny tutaj).
8/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#11
Dobry początek, niezłe rozwinięcie, średni środek, mocna kulminacja i słabe zakończenie. Ogólnie dobrze, ale przeszkadzały mi zbyt indie warstwa audiowizualna i pewna niekonsekwencja w pokazywaniu "bohaterowania", które w końcówce (bardzo dobrej!) jest komiksowo groteskowe i nieprawdopodobne, czym kłóci się z resztą filmu. Wkurzające były również te rzadkie, niepasujące do filmu i słabo wykonane komiksowe stopklatki. Ellen Page jak na początku mnie wkurzała, tak po włączeniu trybu psychopatii zaczęła mi się podobać. Niestety gdzieś w połowie film traci energię na około 15 długich minut. Zakończenie wątku Page jest świetne, ale wątek Franka kończy się baaardzo słabo. Gunn mógł pokazać co tylko chciał, w przeciwieństwie do reżyserów dużych filmów studyjnych, a końcówka wygląda jakby nagle zabrakło mu jaj na coś mocniejszego.

Ogólnie jednak podobało mi się, zwłaszcza scenariuszowo i aktorsko, choć wykonanie było jednak trochę zbyt "alternatywne". 7/10. Tak Batman powinien rozprawiać się z przestępcami.

Odpowiedz
#12
Mnie z kolei początek wynudził całkiem solidnie, ale od wejścia Ellen Page film nagle dostaje skrzydeł i już właściwie do samej końcówki wszystko jest tip-top. Co do warstwy audiowizualnej, mam podobne zdanie jak military. Krew mnie prawie zalała, gdy w jednej ze scen usłyszałem skoczną muzyczkę i chórek śpiewający na-na-na-na. Zupełnie nie jak w każdej niezależnej komedii. Po za tym komiksowe wstawki w końcówce lekko z dupy.

Pierwsza połowa 6/10, druga 8/10. Czyli ocena wiadomo jaka :)

Odpowiedz
#13
Jest też jedna rzecz, jaką momentami ma ten niskobudżetowy, pół-hipsterski filmik, a której Batmany Nolana nigdy nie miały i mieć nie będą (ani 99% komiksowych filmów). Jest to epa.

[Obrazek: beztytuunop.jpg]
Niby głupkowaty kostiumik zamiast kombinezonu Power Rangera za milion baksów, ale kadr jak i cała scena rządzą na swym polu niepodzielnie.

PS. Dziś obejrzałem drugi raz. Finał jest epicki.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#14
Bardzo fajny soundtrack ma ten film. Jak rozumiem premiery w Polsce niet?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#15
Wspaniały jest moment, kiedy bohater grany przez Wilsona uświadamia sobie nagle, że tak naprawdę to on wcale nie posiada żadnych super mocy i do walki z oprychami potrzebuje jednak jakiejś broni. Przetestowawszy "broń białą", czyli klucz francuski, udaje się w końcu do sklepu z prawdziwą bronią, kupuje kilka klamek + strzelbę, a potem wali prosto na strzelnicę poćwiczyć celność :)

Odpowiedz
#16
Super film. Lepszy od Kick Assa, gdyż jest mniej przeszarżowany w końcówce. Page rządzi niepodzielnie, Wilson podobnie.
Sympatyczna muzyka, idealnie ilustrująca sceny akcji.
Nie wiem dlaczego, ale podobał mi się Święty Mściciel, grany przez Filona. Zabawna postać:)
5/6
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#17
Fajny. Można by wyrzucić to komiksowe wstawianie "bang!" bo pojawia się ze 3 razy zupełnie bez sensu. Kapitalna była scena dotknięcia palcem bożym (WTF!!), Page (nie dotykajcie spoilera z 1 posta :P) bardzo dobra, pogodna muzyka. Frank z początku irytująca naiwny, w finale dochodzi jednak do właściwych wniosków.
Takie 7/10.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#18
To leci w Polsce, czy będzie premiera, czy już było? Zupełnie zapomniałem o tym filmie, a chciałem obejrzeć...
loading podpis...

Odpowiedz
#19
No właśnie premiery raczej nie będzie, chyba że na dvd, bo nawet w USA miał ograniczoną dystrybucję.
A film świetny - to dokładnie to samo, co Kick-ass, tylko potraktowane z większą powagą, bardziej realistycznie i życiowe. Ale przez to genialne - świetna pod tym względem jest choćby pierwsza scena ataku zakończona oczywistą porażką. Aktorsko - rewelacja! Rządzi zresztą niepodzielnie Page i, tu nie będę wyjątkiem, jej wątek został kapitalnie rozwiązany. No i kapitalna końcówka - niby taka typowo hollywoodzka, ale jednak piękna, właściwie jedyna słuszna i jakże prawdziwa.
Właściwie jedyny zarzut mam tutaj do początku, który jest mocno przeciętny i się ślimaczy, oraz do tych komiksowych wstawek, które są zupełnie z dupy, lekko psując wydźwięk scen, w których się pojawiają. Ale poza tym cymes - znacznie lepsze od Kick-ass.

mocne 8 / 10, ale skłaniam się w kierunku 9.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#20
Dzięki Mefi - będę wobec tego pilnować premier w wypożyczalni, sprawdzę film, a jak przypadnie do gustu, upuluję w sklepie. W sumie Kick-Ass nie odniósł sukcesu w Polsce, więc co dopiero wpuszczanie mało znanego filmu. To nie Steu Up, który po roku wprowadzili do kin, bo Polskę obleciałą mania na tańce.
loading podpis...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nuremberg (2025) reż. James Vanderbilt Spoilerowo 21 1,873 22-02-2026, 19:40
Ostatni post: Spoilerowo
  Karate Kid (2010) Hitch 107 22,799 22-05-2025, 20:49
Ostatni post: marsgrey21
  Eden Lake [reż. James Watkins] Mental 100 29,998 03-10-2024, 08:47
Ostatni post: Melvin27
  Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold Lawrence 56 12,147 21-08-2024, 08:42
Ostatni post: Melvin27
  Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna (2010) hanc 25 6,411 17-11-2023, 13:48
Ostatni post: yacajackowski
  The Assassination of Jesse James By The Coward Robert Ford NoBody_PL 40 9,963 18-06-2021, 14:14
Ostatni post: Lawrence
  Ad Astra (2019) reż. James Gray Kuba 143 23,833 10-05-2020, 15:46
Ostatni post: Snappik
  Zeroville (Reż. James Franco) Lawrence 2 1,973 08-04-2018, 05:06
Ostatni post: Lawrence
  The Lost City of Z (2017) (Reż. James Gray) Lawrence 2 2,403 13-07-2017, 12:51
Ostatni post: Snuffer
  I Saw the Devil - Ji-woon Kim - 2010 slepy51 8 4,643 10-06-2016, 07:18
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości