Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,130
Liczba wątków: 69
Super film ;)
Fabuła prosta - Frank D'Arbo ma ćpającą żonę, która pewnego dnia odchodzi od niego i zaczyna się spotykac z lokalnym gangsterem handlującym prochami. Gościu nie może sobie z tym poradzić, jednak po dotknięciu "palca Bożego" ;) postanawia zostać superbohaterem i walczyc ze złem. Szyje kostium, wychodzi na miasto i... - więcej nie ma co pisać zeby nie psuć przyjemności z seansu. W każdym bądź razie jest i śmieszno i straszno, a przede wszsytkim niegłupio i nieszablonowo.
James Gunn, twórca niezłego "Slither" serwuje coś na wzór "Kick Assa" (oba filmy jak twierdzą ich twórcy powstawały ponoć równocześnie), tylko że znacznie lepszego - w tamtym filmiku w pewnym momencie zabawa schematami kina o superhiroł zeszła gdzies na dalszy plan na rzecz kolejnego standardowego filmu o tymże, w którym mieliśmy dziwne bronie, karate napierdalanki i inne wesołe rzeczy - Gunn trzyma fason do końca, przez co film powinien spodobac się tym, ktorych raziła wesoła i komiksowa końcówka "Kick Assa" a także wielbicielom talentu Ellen Page, ktorej wątek w "Super" twórcy poprowadzili i zakończyli perfekt:
;)
Co jeszcze? W filmie oprócz Juno graja ludzie znani ze wspomnianego "Slithera" Gunna, m.in. Michael Rooker, Gregg Henry czy Nathan Fillion, w roli głównej mamy swietnego Rainna Wilsona. Wisienka na torcie jest na pewno znakomity wystep Kevina Bacona, który wciela się w postac mega zlego, aczkolwiek dość miłego pana gangstera.
Polecam, jak dla mnie sporo lepsze od "Kick Assa", no super film ogólnie.
Rated R for strong bloody violence, pervasive language, sexual content and drug use
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
28-07-2011, 14:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2011, 15:36 przez Hitch.)
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
+ Fillion i Bacon? Kupuję.
28-07-2011, 15:18
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
kocham go a film zasysam pośpiesznie, tym bardziej, że nie polubiłem Kickassa.
28-07-2011, 22:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2011, 22:25 przez desjudi.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
slepy51, a powiedz mi, czy ten film jest tak dobry jak "Defendor" czy lepszy? Bo "Defendor" był super.
28-07-2011, 23:19
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,130
Liczba wątków: 69
Nie wiem, bo "Defendora" nie widziałem, ale "Super" jest super ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
29-07-2011, 04:41
Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
Super film! Bardziej podobny do Defendora (który byl jednym wielkim SMUTEM;) ) niz Kick Assa ale imo dużo lepszy od tego pierwszego. Świetna historia, ktora nie traciła tempa i im dalej akcja sie posuwała tym ciekawiej sie robiło. Trochę śmiesznie, trochę smutno. Bardzo solidna robota i do konca pozostająca w konwencji
osiem na 10 + serduszko na filmwebie:)
29-07-2011, 11:33
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 0
Jak bardziej podobny Defendora, to ja to kupuję, bo bardzo mi tamten film przypadł do gustu.
Mniej jajcarski, a bardziej poważny i smutny. Mniej zabawy konwencją i formą.
29-07-2011, 20:13
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
Dzień, w którym zatrzyma się Ziemia, to będzie dzień, gdy uznam, że Ellen Page nie wkurwiała mnie swoją grą. Ten dzień właśnie nadszedł. Ellen Page rządzi:
Dotychczas we wszystkich filmach, w których ją widziałem, tylko mnie irytowała swoją przedojrzałością, ale tutaj po prostu pozamiatała - fantastyczna, szalona rola. Co się zaś tyczy samego dzieła to dotrzymało kroku poziomem pannie Page. Smutny, szaromiejski realizm rutynowego życia w połączeniu z rozpasaniem i kiczem kostiumów głównych bohaterów oraz celami, jakie sobie stawiają, tworzy przedziwny miks. A jeszcze dziwniejszy jest sojusz zawarty przez Page i Wilsona: ona 22-letnia imprezowiczka (ktoś powie, że lekko szurnięta, dla mnie w normie), on - neurotyczny fajtłapa, odmawiający pacierze i wyczekujący w napięciu znaków od Boga. Taki tandem mógłby się spokojnie zrodzić w mózgach Parkera i Stone'a. Co do samych akcji superbohaterskich, to nie są one ani trochę spektakularne (może jedynie w końcówce nabierają rozmachu), w większości przypadków polegają na sprawdzaniu twardości czaszek za pomocą "francuza", Page dodatkowo miażdży bandziorom nogi używając do tego celu zderzaka samochodowego ( Ha, ha, ha, nie masz nóg! To się nazywa krwotok wewnętrzny, pierdolcu. A potem umierasz! Powiedzcie wszystkim, że jak jakiś głupi skurwiel zechce popełnić pedalską zbrodnię, zjawią się Bolt i Boltie, żeby pokrzyżować mu zbrodnicze plany!).
Krótko: lepszy niż "Defendor" (znacznie), a "Kickassa" wyłączyłem gdzieś tak w połowie, bez komentarza zatem.
30-07-2011, 02:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-07-2011, 02:18 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Dziwny, ale w tej swojej dziwności bardzo dobry. Już sama obsada jest tu mocnym punktem, ze wskazaniem na Ellen Stronę, która jest po prostu rozbrajająca, a sama jej postać też świetnie rozpisana. Całościowo, poza kilkoma elementami komediowymi, to w sumie dość poważny film, zwłaszcza jak na historię o grubawym patafianie który w materiałowym kostiumie rozwala czachy przestępcom. Dobrze że nie ma tu miejsca na patenty typu jetpack. Ogólnie świetnie się to ogląda, od początku do końca. Na plus także muzyka i fajowe napisy początkowe :)
31-07-2011, 17:02
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Niestety film ma trochę takiego hipsterowskiego feelu, ale poza tym to rewelacja. Dużo zabawniejszy od Kick-Assa (hektolitry i tony czarnego humoru! Ja lałem ze śmiechu) i żywszy od Defendora (choć to tak naprawdę zupełnie odmienne filmy, zarówno treściowo, jak i gatunkowo), ale potrafiący zerwać z absurdalną konwencją, kiedy trzeba. Ogromne wrażenie zrobił na mnie finał.
Po wybuchach, strzelaninach, krwi i tym całym syfie znalazło się miejsce dla ZAJEBISTEJ sceny rozmowy Franka z Jacquesem. Te parę zdań ma niewyobrażalnie większy wydźwięk niż filozofowanie Nolana. Właśnie to powinień powtarzać Batman każdemu bandziorowi, któremu zaraz skręci kark. Niby takie proste i oczywiste, ale zarazem będące motywacją w pigułce każdego potencjalnego mściciela. Epicki moment. Ponownie ktoś udowodnił, że za kilkanaście razy mniejszy budżet zrobi lepszego Batmana niż Nolan za 200 tłustych baniek. Pomijając oczywiście humor (który jest świetny tutaj).
8/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
03-08-2011, 03:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-08-2011, 03:09 przez Hitch.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Dobry początek, niezłe rozwinięcie, średni środek, mocna kulminacja i słabe zakończenie. Ogólnie dobrze, ale przeszkadzały mi zbyt indie warstwa audiowizualna i pewna niekonsekwencja w pokazywaniu "bohaterowania", które w końcówce (bardzo dobrej!) jest komiksowo groteskowe i nieprawdopodobne, czym kłóci się z resztą filmu. Wkurzające były również te rzadkie, niepasujące do filmu i słabo wykonane komiksowe stopklatki. Ellen Page jak na początku mnie wkurzała, tak po włączeniu trybu psychopatii zaczęła mi się podobać. Niestety gdzieś w połowie film traci energię na około 15 długich minut. Zakończenie wątku Page jest świetne, ale wątek Franka kończy się baaardzo słabo. Gunn mógł pokazać co tylko chciał, w przeciwieństwie do reżyserów dużych filmów studyjnych, a końcówka wygląda jakby nagle zabrakło mu jaj na coś mocniejszego.
Ogólnie jednak podobało mi się, zwłaszcza scenariuszowo i aktorsko, choć wykonanie było jednak trochę zbyt "alternatywne". 7/10. Tak Batman powinien rozprawiać się z przestępcami.
03-08-2011, 21:03
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Mnie z kolei początek wynudził całkiem solidnie, ale od wejścia Ellen Page film nagle dostaje skrzydeł i już właściwie do samej końcówki wszystko jest tip-top. Co do warstwy audiowizualnej, mam podobne zdanie jak military. Krew mnie prawie zalała, gdy w jednej ze scen usłyszałem skoczną muzyczkę i chórek śpiewający na-na-na-na. Zupełnie nie jak w każdej niezależnej komedii. Po za tym komiksowe wstawki w końcówce lekko z dupy.
Pierwsza połowa 6/10, druga 8/10. Czyli ocena wiadomo jaka :)
03-08-2011, 21:29
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Jest też jedna rzecz, jaką momentami ma ten niskobudżetowy, pół-hipsterski filmik, a której Batmany Nolana nigdy nie miały i mieć nie będą (ani 99% komiksowych filmów). Jest to epa.
Niby głupkowaty kostiumik zamiast kombinezonu Power Rangera za milion baksów, ale kadr jak i cała scena rządzą na swym polu niepodzielnie.
PS. Dziś obejrzałem drugi raz. Finał jest epicki.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
03-08-2011, 22:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-08-2011, 22:26 przez Hitch.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,185
Liczba wątków: 67
Bardzo fajny soundtrack ma ten film. Jak rozumiem premiery w Polsce niet?
04-08-2011, 22:01
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
Wspaniały jest moment, kiedy bohater grany przez Wilsona uświadamia sobie nagle, że tak naprawdę to on wcale nie posiada żadnych super mocy i do walki z oprychami potrzebuje jednak jakiejś broni. Przetestowawszy "broń białą", czyli klucz francuski, udaje się w końcu do sklepu z prawdziwą bronią, kupuje kilka klamek + strzelbę, a potem wali prosto na strzelnicę poćwiczyć celność :)
04-08-2011, 23:16
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Super film. Lepszy od Kick Assa, gdyż jest mniej przeszarżowany w końcówce. Page rządzi niepodzielnie, Wilson podobnie.
Sympatyczna muzyka, idealnie ilustrująca sceny akcji.
Nie wiem dlaczego, ale podobał mi się Święty Mściciel, grany przez Filona. Zabawna postać:)
5/6
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
05-08-2011, 22:43
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Fajny. Można by wyrzucić to komiksowe wstawianie "bang!" bo pojawia się ze 3 razy zupełnie bez sensu. Kapitalna była scena dotknięcia palcem bożym (WTF!!), Page (nie dotykajcie spoilera z 1 posta :P) bardzo dobra, pogodna muzyka. Frank z początku irytująca naiwny, w finale dochodzi jednak do właściwych wniosków.
Takie 7/10.
05-08-2011, 23:39
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
To leci w Polsce, czy będzie premiera, czy już było? Zupełnie zapomniałem o tym filmie, a chciałem obejrzeć...
loading podpis...
06-08-2011, 11:58
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,185
Liczba wątków: 67
No właśnie premiery raczej nie będzie, chyba że na dvd, bo nawet w USA miał ograniczoną dystrybucję.
A film świetny - to dokładnie to samo, co Kick-ass, tylko potraktowane z większą powagą, bardziej realistycznie i życiowe. Ale przez to genialne - świetna pod tym względem jest choćby pierwsza scena ataku zakończona oczywistą porażką. Aktorsko - rewelacja! Rządzi zresztą niepodzielnie Page i, tu nie będę wyjątkiem, jej wątek został kapitalnie rozwiązany. No i kapitalna końcówka - niby taka typowo hollywoodzka, ale jednak piękna, właściwie jedyna słuszna i jakże prawdziwa.
Właściwie jedyny zarzut mam tutaj do początku, który jest mocno przeciętny i się ślimaczy, oraz do tych komiksowych wstawek, które są zupełnie z dupy, lekko psując wydźwięk scen, w których się pojawiają. Ale poza tym cymes - znacznie lepsze od Kick-ass.
mocne 8 / 10, ale skłaniam się w kierunku 9.
06-08-2011, 16:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2011, 19:15 przez Mefisto.)
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Dzięki Mefi - będę wobec tego pilnować premier w wypożyczalni, sprawdzę film, a jak przypadnie do gustu, upuluję w sklepie. W sumie Kick-Ass nie odniósł sukcesu w Polsce, więc co dopiero wpuszczanie mało znanego filmu. To nie Steu Up, który po roku wprowadzili do kin, bo Polskę obleciałą mania na tańce.
loading podpis...
07-08-2011, 18:32
|