Jak na razie zero Ritchiego w Ritchim.
12-10-2018, 05:34
|
Aladdin (2019) reż. Guy Ritchie
|
|
Jak na razie zero Ritchiego w Ritchim.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
12-10-2018, 05:34
Taka tam Arabska Noc, czy też bardziej CGI-Noc ;)
Plus Jaskinia Cudów w oryginale wyglądała zdecydowanie lepiej:
12-10-2018, 09:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2018, 09:04 przez Lawrence.)
- jest muzyka z animacji,
- jest Jago w tym samym upierzeniu, - jest Aladyn w tym samym outficie, - nawet Frank Welker powtarza rolę Jaskini Cudów... Disney Company - ty bando notorycznych leni... 12-10-2018, 10:13
Już teraz czuję, że będę miał z tym filmem tak jak z "Piękną i Bestią".
To samo, co już znamy, tylko w wersji aktorskiej = brak powodów, żeby to oglądać. 12-10-2018, 10:52
Nie, będą dwie nowe postaci!11
Jedna to jakaś służąca Dżasminy. A druga postać to książę Anders, będący kandydatem na męża dla Dżasminy (jestem pewien na 100%, że zastąpi on księcia Achmeda z animacji - tego bucowatego konia z dwoma zadami). I zrobią "ulepszenia" i łatanie rzekomych dziur fabularnych animacji, by zadowolić Douchey'ego McNitpicka z NC :P. 12-10-2018, 12:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2018, 12:25 przez OGPUEE.) (12-10-2018, 10:52)al_jarid napisał(a): Już teraz czuję, że będę miał z tym filmem tak jak z "Piękną i Bestią". Już teraz czuję, że będę miał z tym filmem tak jak z "Piękną i Bestią". To samo, co już znamy, tylko w wersji aktorskiej = brak powodów, żeby jeszcze kiedyś oglądać oryginał. (taka tylko różnica, że w przypadku Pięknej i Bestii ten oryginał widziałem) 12-10-2018, 12:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2018, 12:35 przez Gieferg.)
Nie widziałeś "Aladyna"? To nadrabiaj, człowieku, bo... no po prostu nadrabiaj. Walić, że klasyk, ale to po prostu jedna z fajniejszych rzeczy wśród animowanych Disneyów (taaak, no jasne, że to subiektywne).
A tak w ogóle to nie widziałeś, bo po prostu się nie złożyło, czy też coś cię do tego filmu zniechęciło? (12-10-2018, 12:20)OGPUEE napisał(a): A druga postać to książę Anders, będący kandydatem na męża dla Dżasminy (jestem pewien na 100%, że zastąpi on księcia Achmeda z animacji - tego bucowatego konia z dwoma zadami). Anders brzmi średnio arabsko, w przeciwieństwie do Achmeda. Może generał Anders od razu? 12-10-2018, 14:20
Tego całego Andersa jest grany przez Billy'ego Magnussena i ma pochodzić z Skanlandu. Podejrzewam, że będzie pochodzić z jakiegoś skandynawskiej krainy.
I gdy ogłosili jego casting to zaczęto lament, że to whitewashing, wsadzanie białych tam gdzie nie trzeba i jest offensive: https://www.washingtonpost.com/news/arts-and-entertainment/wp/2017/09/07/disney-just-added-a-new-character-to-aladdin-and-not-everyone-is-pleased/?noredirect=on&utm_term=.8fef525e2223 https://www.foxnews.com/entertainment/disney-criticized-over-casting-white-actor-in-live-action-aladdin https://metro.co.uk/2017/09/07/aladdin-putting-a-white-character-in-disneys-live-action-remake-is-offensive-6909516/ A prawactwo na pewno będzie narzekać, że Anders będzie legitymizował narrację o białych diabłach z Europy (bo jestem pewien, że będzie pełnił rolę podobną do księcia Achmeda będącego mendą - chyba, że mnie zaskoczą). 12-10-2018, 14:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2018, 15:53 przez OGPUEE.)
No weź, wsadzanie białych do disneyowskiego filmu w arabskich klimatach jest wysoce niewłaściwe. Nie tak jak wsadzanie czarnych do disneyowskich filmów dziejących się w dawnej Francji.
12-10-2018, 15:46 Cytat:A tak w ogóle to nie widziałeś, bo po prostu się nie złożyło, czy też coś cię do tego filmu zniechęciło? W czasach jak mnie interesowały takie rzeczy, było krucho z dostepnością i się nie złożyło, a jak dostepność się poprawiła, już mnie niespecjalnie interesowały. Cytat:Nie widziałeś "Aladyna"? To nadrabiaj, człowieku, bo... no po prostu nadrabiaj. Nie ma sensu. Z nadrabiania po latach Króla Lwa, Śnieżki, Małej Syrenki, Pocahontas i Księgi Dżungli nic dobrego nie wyniknęło. Ale po rimejki chętnie sięgnę. PS. nie widziałem też żadnego Toy Story i masy innych animacji, też nie mam w planach nadrabiać. Patrz - sygnaturka. 12-10-2018, 15:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2018, 15:51 przez Gieferg.)
Nie widziałeś żadnego Toy Story?! Gdzieś Ty się uchował człowieku? ;)
Generalnie to jestem przeciwny temu co robi Disney, przerabianiu animacji na wersje aktorskie, ale nowa Księga Dżungli wyszła naprawdę fajnie, a Alladyn to jedna z moich ulubionych animacji, więc daję szansę. No i "Aaaaarbska nooooc, jak i aaaarabski dzieeeeeń..." ;) 12-10-2018, 17:57
Ja sobie nie wyobrażam Gieferga oglądającego Aladyna i Toy Story.
To znaczy wyobrażam ale wtedy turlam się ze śmiechu po podłodze. To tak jakby Mental odłożył swojego shotguna i zaczął bawić się klockami. :)) 12-10-2018, 18:42
A Vaianę albo Meridę? Bo oglądałem nie raz i lubię :P
12-10-2018, 19:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2018, 19:15 przez Gieferg.)
Ale w sensie, że Gier jest twardy jak pięty Norrisa czy co? :>? Monia, wytłumacz ;)
12-10-2018, 19:27
Zestawiając po prostu te zdjęcia które Gieferg umieszczał w temacie dotyczącym jego pieszych wycieczek po górach oraz jego image: długie włosy, broda, odporny na mróz, wiatr, jednym machnięciem siekierką powala drzewa a wzrokiem wzbudza szacunek nawet u niedźwiedzia. No ogólnie twardziel z gór. To obraz Gieferga oglądającego kreskówkę dla przedszkolaków wydaje się naprawdę komiczny. ;) Jedyne usprawiedliwienie to takie, że ogląda to dla towarzystwa z córką. ;)
13-10-2018, 06:31
Aż pokażę tego posta żonie XD
13-10-2018, 07:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2018, 13:42 przez Gieferg.)
Monika, czy właśnie określiłaś "Aladyna" i "Toy Story" jako kreskówki dla przedszkolaków?
Nieładnie. 13-10-2018, 13:19
Ok. Z Toy Story może przesadziłam. Oglądałam go ostatni raz ze 3 lata temu i mi się podobało. Ale jeżeli chodzi o Aladyna to oglądałam go chyba pierwszy raz jak miałam 15 lat i już wtedy wydał mi się totalnie infantylny.
13-10-2018, 13:41
Żadna z tych starszych animacji DIsneya, której nie widziałem w dzieciństwie (a prawie żadnej nie widziałem), w ogóle do mnie nie trafiała, gdy sięgałem po nią jako dorosły. Lubię tego pierwszego Puchatka, ale jego oglądałem w dzieciństwie co zupełnie zmienia postać rzeczy. Jeszcze "Mój brat niedźwiedź" jako tako dał radę (oglądałem może rok-dwa po premierze).
Przy okazji - byłem w kinie na "My Little Pony", how about that? XD 13-10-2018, 13:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2018, 13:46 przez Gieferg.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |