^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
I kolejne rewelacyjne anime za mną :)
Great Teacher Onizuka - Onizuka były członek gangu motocyklowego zostaje nauczycielem. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach dostaje najtrudniejszą klasę, a sam wciela w życie nietypowe metody wychowawcze. Na tym podobieństwa się kończą do innych szkolnych produkcji. Klasa jest dobrze wychowana, uczniowie dobrze się uczą, nikt nie narzeka na brak pieniędzy. Problem w tym, że niezbyt lubią nauczycieli w stosunku do których stosują terror psychiczny i knują różne intrygi w celu pozbycia się nie lubianych uczniów. Sam Onizuka za to bardziej zainteresowany jest podrywaniem uczennic niż nauką. Pali jednego papierosa za drugim, a częściej można go spotkać pijanego niż uczącego. Cały serial to specyficzna komedia opierająca się na jedynym w swoim rodzaju japońskim poczuciu humoru. Przez to dla wielu może to być ciężko strawna pozycja :) Nie zabraknie też wątków poważniejszych i dramatyczniejszych. Całość jest niezwykle wciągająca i zabawna. Postacie są świetnie napisane na czele z samym Onizuką. Do tego wszystkiego niezła kreska i muzyka. Polecam jak komuś nie straszny jest humor w wykonaniu azjatyckim :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
03-01-2011, 18:36
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Widziałem odcinek gdy uczył się wbijając sobie cyrkiel w czoło. W sumie widziałem nawet więcej, ale tylko ten zapamiętałem. Sympatyczne to było, dość zabawne.
03-01-2011, 18:59
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Elfen Lied - to było dziwne anime. Po pierwsze nie rozumiem zamysłu twórców. Z jednej strony mamy dosyć banalny wątek miłosny z klasycznym trójkącikiem. Z drugiej strony jest chyba jeden z najbrutalniejszych thrillerów jaki widziałem. To tak jakby połączyć sól z cukrem i to zjeść :) Szkoda, że twórcy nie skupili się na wątku Lucy i nowej rasy tylko jeszcze dodali nikomu niepotrzebne wątki Kouty. Anime z potencjałem, którego nie wykorzystano w pełni.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
11-03-2011, 16:52
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Czas zaktualizować temat :)
Pierwszy oddział: Moment prawdy - pełnometrażowe rosyjsko-japońskie anime o szpiegach zajmujących się zjawiskami paranormalnymi w czasie II wojny światowej. Niestety słabiutkie. Film trwa ledwie 70 minut, a potrafi nudzić. Fabuła bardzo pobieżnie przedstawiona wygląda bardziej jak pilot serialu niż pełny metraż. Do tego beznadziejny pomysł przerywania akcji scenami z wypowiedziami żywych aktorów stylizowane na dokument. Już nawet pomijam ukazywanie ZSRR jako wspaniałych bohaterów, którzy uratowali świat przed faszystami. Jedyne co ratuje ten film to forma, kreska jest bardzo ładna, animacja dynamiczna. Nie polecam. 3/10
Code Geass - świetne anime z mechami. Imperium Brytyjskie podbija większość śwoata. Główny bohater otrzymuje moc dzięki której potrafi manipulować ludźmi. Postanawia zniszczyć Imperium i całą rodzinę imperatora. Krwawe, wciągające i dynamiczne. Całość przypomina trochę Death Note z mechami, jest geniusz z boską mocą, intrygi i śledztwo. Bitwy i wygląd mechów są cudowne. Pełno wybuchów, dynamicznych scen i obowiązkowe wysadzanie całych miast. Ponad to Code Geass to nie tylko czysta rozrywka, ale też sporo ciekawych przemyśleń nad wojną, pokojem i rolą przywódców. 7/10
Saint Seiya: The Lost Canvas - Meiou Shinwa - ciekawostka dla tych, którzy spędzali popołudnia na oglądaniu anime na RTL7. Jest to prequel starej serii Rycerzy Zodiaku, których swego czasu bardzo lubiłem. Niestety gdy później chciałem odświeżyć sobie serial okazało się, że jest to kiczowata baja ze słabym scenariuszem. Nowa seria stara się unikać błędów swojego poprzednika, jest mniej kiczowato, scenariusz mimo, że prosty jest spójny. Do tego kreska jest bardzo ładna, a walki wciągają. Mimo wszystko to nadal są Rycerze Zodiaku dlatego polecam raczej osobą, które z sentymentem wspominają starą serię. 6/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
02-05-2011, 14:20
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Mushishi (2005, 26 odcinków) - bomba! Ginko to jedna z najbardziej niezwykłych postaci w anime, naznaczony przeszłością, z której sam nie zdaje sobie sprawy (trochę to smutne). Problematyka tej opowieści dotyczy bardzo wielu zagadnień związanych z teoretycznie banalnymi rzeczami, które okazują się jednak głębokie (np. co determinuje emocje na linii rodzic - dziecko? Jaka jest ich definicja?). Serial z syndromem kolejnego odcinka, co akurat bardzo lubię (świadczy to o sile tego zestawu historii). Oprawa to cudo. Grafika i animacja przepiękne (ach, te tła!), muzyka zaś wyciszona, ale śliczna i z gracją. Co mi się podobało, to fakt, że mimo wielu okazji, anime nie popadało w tani melodramatyzm - wówczas raczej skłaniało do refleksji. Polecam gorąco wszystkim tym, którzy lubią odpocząć od rozwałki, fanserwisu i rozlewu krwi. 9/10
18-05-2011, 01:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-06-2011, 19:44 przez Anielski_Pyl.)
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Mushishi to absolutne cudo; piękne wizualnie, mądre, z niesamowitym klimatem i świetnie opowiedziane. Refleksyjne, powolne, ale nie nużące a za to intrygujące i wciągające.
Rozumiem, że "Kino no Tabi" oglądałeś? ;)
22-05-2011, 23:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2011, 23:31 przez Karol.)
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Nie ;). Na ten typ anime musi mnie najść szczególna chęć i pozytywny klimat.
Odhaczyłem Samurai Champloo. Długo się składałem, mimo że uwielbiam anime o mistrzach katany, ale odrzucał mnie w teorii hip-hop. A tu proszę - hip-hop wytłumiony i nie przeszkadza (a wręcz przeciwnie), fabuła absorbuje jak cholera, bohaterowie włącznie z epizodycznymi zachwycają (ciekawostka: pojawia się Miyamoto Musashi - postać autentyczna!). Do tego fantastyczna oprawa. Niedługo na łamach KMF gościnna recenzja tego anime autorstwa Hitori Okami :)
01-06-2011, 18:52
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Clannad - strasznie nierówne anime. Na początku fajnie się rozkręcało, dużo humoru, trochę smutnych wątków i było ok. Niestety im dalej tym gorzej, po zakończeniu pierwszego wątku serial zaczął nudzić i męczyć tanim melodramatyzmem. Drugą serie ledwie zacząłem, ale już widać, że seria obrała kierunek na zwykły szkolny romans. 6/10 - głównie za początek.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
01-06-2011, 20:10
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Oj, zacząłeś od złej dziurki, że tak powiem. Widzisz - to ekranizacja gry eroge, harem i wyciskacz łez z założenia. Jest cukierkowo, wianuszek dziewcząt jest słodziutki i wtedy wprowadza się sposób, w jaki akcję zdramatyzować i nakłonić wrażliwych widzów do płaczu. Można to zrobić elementami z okruchów życia (Clannad), motywami fantasy (Air) i takim ich miszmaszem (Kanon, Kanon 2006). Są to jednak w każdym przypadku bzdury i rzeczy tak pretensjonalne, że w przedbiegach odradzam Ci seansów pozycji z tego gatunku. Choć nie powiem - gdybym był 16-letnią, nabuzowaną hormonami, nastolatką - może i uroniłbym łezkę :(
01-06-2011, 22:39
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
No cóż zachęciło mnie wiele pozytywnych opinii w internecie :) Serial miał nawet potencjał, ale wszystko się gdzieś rozmywa. Mimo wszystko ogląda się nawet przyjemnie więc pewnie dokończę całość, zwłaszcza, że nie ma dużo odcinków.
BTW. zna ktoś jakieś fajne komediowe anime, najlepiej w stylu Onizuki? :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
03-06-2011, 00:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2011, 00:54 przez Azgaroth.)
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Cytat:zna ktoś jakieś fajne komediowe anime, najlepiej w stylu Onizuki? :)
- Genshiken - kapitalna rzecz o otaku w wieku studenckim, ból przepony masz jak w banku :D
- Melancholia Haruhi Suzumiyi - nie dam sobie jajek obić, że Cię zachwyci, ale szkolna komedia to jednak jest :)
- Gurren Lagann - jeśli lubisz anime o mechach, to tutaj masz totalną parodię takich produkcji. Dzieją się tu prawdziwe cuda, a ostatnia 1/3 to istne szaleństwo. Znak firmowy - Wielkie Słowa na tle wybuchającego wulkanu... w przestrzeni kosmicznej :D
- Full Metal Panic? Fumoffu! - tutaj proszę reckę mojego autorstwa z naszej strony - http://www.film.org.pl/prace/full_metal_panic.html Jeśli nie interesuje Cię cała seria, to wystarczy, że przeczytasz reckę, aby mieć zarys realiów, a potem wskakujesz w spin-off pt. Fumoffu! jak w ciepłe bambosze :>
To na razie tyle "uniwersalnych" anime, na których zwykle ludzie się śmieją i dają wysokie noty. Na Twoim miejscu nad Genshiken nawet bym się nie zastanawiał, tylko wciągał :)
03-06-2011, 01:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2011, 01:09 przez Anielski_Pyl.)
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Wielkie dzięki, zabieram się za Genshiken :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
03-06-2011, 01:36
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
A może "School Rumble" (sezon pierwszy, drugi niekoniecznie)? Jedna z zabawniejszych serii jakie widziałem, humor głupi do bólu, postaci prześwietne (jeden z głównych bohaterów zresztą do Onizuki podobny), mnóstwo szalonych sytuacji, po prostu cudo jeśli chodzi o szkolne komedie, poziom absurdu czasami poraża, podobnie jak głupota niektórych bohaterów ;). I ostrzegam przed wyjątkowo japońską, szaloną stylistyką, ale poza tym ogląda się lekko i przyjemnie.
Jest też "Say?nara Zetsub?-sensei", wizualnie miażdżąca seria o nauczycielu pogrążonym w permanentnej depresji i jego specyficznych, nie do końca zdrowych na umyśle uczniach. Mocna rzecz, polecam!
03-06-2011, 01:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-06-2011, 02:08 przez Karol.)
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Katanagatari - samurajka (2010; 12 razy po 50 min.) - mały spoiler co do jednej postaci z 2. planu
Ciekawy koncept i oryginalnie opowiedziana historia, choć nie obyło się bez wad i to kilku.
1) Pomysł rozbicia serii na 24 25?min. odcinki był tu bardzo wskazany. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę, że 95% tego anime to dialogi w dość statycznych okolicznościach.
2) Szkoda zmarnowanego potencjału kilku wątków, których lepsze wykorzystanie dałoby epicki efekt, np. Nanami, którą to widziałem jako głównego antagonistę całej serii, postać, którą finałowy pojedynek na śmierć i życie z bratem mógłby spuentować tę historię na emocjonalnych wyżynach. Zamiast tego zginęła, zanim zdążyła się na dobre rozkręcić?
3) Między 4. a 10. epizodem tempo solidnie przygasło, i poza wątkami Nanami i świątyni dla skrzywdzonych dziewcząt brakowało jakieś iskry bożej.
4) Swoisty twist pod koniec, kiedy dowiadujemy się o co tyle krzyku? rozczarowuje. Przede wszystkim z dwóch powodów: a) wydaje się przekombinowany; b) zbyt mocno uderza w sferę makro, gdyż jest to w gruncie rzeczy dość intymna opowieść o rodzącym się uczuciu i powinna otrzymać otoczkę do tego adekwatną. Basilisk, Shigurui, Samurai Champloo ? tuzy gatunku, w których wystarczył konflikt w jednym dojo, nienawiść dwóch klanów lub Słonecznikowy Samuraj, by porwać widzów wspaniałą historią. Tutaj troszkę finał ssie ? gdyby rozbudować i pociągnąć to na Nanami ? wyszłoby dosadnie, z przytupem i? wiarygodniej w skali tego uniwersum.
Więcej grzechów nie dostrzegłem, może poza kilkoma słabszymi graficznie epizodami w środku i dość częstym wykorzystywaniem jednej animacji (np. śmiech dziewczynki?sennina). Historia w gruncie rzeczy jest niebanalna, wciąga, zestaw postaci potrafi zachwycić, walki także dają radę, a wizualia są przyjemne. Dodam na koniec słówko o muzyce, która jest fantastyczna, 1. scena 1. odcinka, w której płonie zamek, a ilustrują ją przepiękne japońskie chóry żeńskie, przykuwa do ekranu i wciąga w swój świat na długie chwile.
Mimo kilku wad: 8 / 10
08-06-2011, 23:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-06-2011, 23:26 przez Anielski_Pyl.)
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Jakimś cudem zmęczyłem Clannad After Story. Od 10 odcina robi się tak drętwo i nudno, że ledwie można usiedzieć. Przez ostatnie odcinki nieustannie ktoś płacze, pełno "wzruszających" momentów. Myślałem, że chociaż zamknął w jakiś ciekawy sposób wszystkie wątki, ale się przeliczyłem. Zakończenie było żenujące i tandetne. Już nigdy więcej seriali tego typu :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
19-06-2011, 13:14
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Cytat:Już nigdy więcej seriali tego typu :)
Ostrzegałem, ale widocznie sam musiałeś się sparzyć, hehe.
19-06-2011, 13:29
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Jak już zacząłem oglądać to dokończyłem, nie lubię przerywać nawet kiepskiego serialu w połowie :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
19-06-2011, 14:11
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Gurren Lagann (2007; 27 odcinków - komedia, mechy)
Nie można nie uśmiać się podczas oglądania tego serialu. Pozytywnie zakręceni bohaterowie, fanserwis wylewający się z ekranu (Yoko rządzi!), parodia motywów mecha na każdym kroku (nawet kwestia wiary w siebie, to kopniak wymierzony psychodelii Neon Genesis Evangelion). Akcja pędzi na złamanie karku, nie zaniedbuje jednak przy tym bohaterów. Walki, transformacje i ciągłe zwroty akcji są absurdalne, ale właśnie w nich tkwi siła tej serii. Do tego Wielkie Słowa na tle wybuchającego wulkanu, świetna i ostra muzyka (polecam wokal ''Libera me'' from Hell), wreszcie graficzny rozmach, nie pozwalają wystawić Gurren Lagann oceny niższej niż 8. Bardzo duży pozytyw.
20-06-2011, 23:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2011, 23:51 przez Anielski_Pyl.)
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
The Garden of Sinners (2007-11, cykl 7 filmów kinowych). Miszmasz fantasy z thrillerem i historią miłosną.
Do obejrzenia tego anime skłoniła mnie recenzja w magazynie Arigato, w której recenzent nazywa je kultowym i określa mianem klasyki anime. Ni dziwota więc, że oczekiwania miałem zaje? bardzo duże. I tak. Seria filmów kinowych przez wszystkie siedem części trzyma świetny poziom w wymiarze technicznym. Piękne tła, efekty świetle, woda, kolorystyka, projekty postaci (poza sztampowym kapelusznikiem i pewnym magiem o głosie Joji'ego Nakaty), animacja ? jest bardzo dobrze, miejscami zaś zachwycająco. To samo muzyka, i to mimo faktu, że ciągnie głównie na dwóch tematach, w tym na przepięknym temacie głównym (delikatne kobiece chórki). Dość jednak tych kosmetyków, czas na skrypt i postaci.
- Film 1 ? zaczyna się gites ? intrygująca Shiki, zamotana fabuła, tajemnicza agencja. Zainteresowałem się. 8 / 10
- Film 2 ? oryginalnie zrealizowana retrospekcja, klimat dochodzenia, tajemnicy + ciekawe dialogi na linii Shiki ? adorator. 8 / 10
- Film 3 ? kto uznał (niestety dla siebie) Elfen Lied za przeszarżowany żart, ten odnajdzie w tym świetnym filmie historię Lucy podbitą do n?tej potęgi, przy tym dojrzalszą i bardziej mroczną, miejscami też naturalistycznie brutalną. 9 / 10
- Film 4 ? jest dość krótko, bo całość trwa tylko 45 minut. Mamy tutaj genezę postaci tej Shiki oraz to, jak to wszystko się zaczęło. Wyszło dobrze, a słabiej niż wcześniej tylko dlatego, że trzeba było tę genezę jakoś odbębnić. 7 / 10
- Film 5 (trwa 2 h) ? bardzo się zaniepokoiłem. Twórcy poszli na całość z oklepanymi po stokroć motywami fantasy, a całość wydaje się niczym innym jak kinową dokrętką do serii Fate/Stay Night. Mimo to, w natłoku wielu tandetnych fantasy z Japonii, jest nieźle. 7 / 10
- Film 6 ? ktoś robi sobie ze mnie jaja. Motyw pewnej panny i jej brata, niczym haremówka w PG?10. Wciąż jest ładnie i klimatycznie, ale regres od pierwszych filmów jest jak dla mnie zbyt duży. 6 / 10
- Film 7 ? nie wypada, żebym coś tutaj pisał na temat fabuły. Jednych zakończenie śmieszy, inni są zachwyceni? Mnie tam ani ziębi, ani grzeje, bo po filmach nr 5 i 6 seria już mi zbrzydła i film nr 7 odhaczyłem już tylko dla świętego spokoju. 6 / 10
DLA CAŁOŚCI: 7 / 10. W tych klimatach polecam bardziej serial Fate/Stay Night. Jest mniej kunsztowny, ale przy tym bardzo szczery i równy przez wszystkie epizody (a muzę skomponował Kenji Kawai - obie części GitS).
27-06-2011, 18:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-06-2011, 18:06 przez Anielski_Pyl.)
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Blood + (2005, 50 odcinków)
Jakiś czas temu odpuściłem sobie Blood + po 15 odcinkach. Zniechęcający początek, irytująca Sayia oraz nadęty i prymitywny melodramatyzm bardzo mnie zniechęciły. Po czasie dałem serii drugą szansę...
Z zarzutów powyżej odpadła jedynie nieciekawa introdukcja co oczywiste, poza tym - reszta bez zmian. Doszły do tego jeszcze większy i bardziej przesadzony melodramatyzm, infantylne i nikomu niepotrzebne postaci, jak cały Siff czy kilkoro z tego popapranego rodzeństwa. Carl, mimo głosu Johana z Monster, to już w ogóle żałosna persona ? charakterologia leży, design zaś to kicz. Jednak największą bolączką tej serii jest to, że bohaterowie mówią zawsze to, co już wiemy, np. kiedy na horyzoncie zaświta Fantom, Sayia powie: ?Fantom!? lub ?Fantom?? :) A to, ile razy Kai i Sayia powtarzają Wielkie Słowa z bronią w ręku, zasługuje na splunięcie w ekran.
Żeby nie było, ma Blood + kilka jasnych punktów. Niezła grafika i animacja (poza gównianym designem wrogów), bardzo dobra muzyka (również Opening 1 i 3), solidni seiyuu (zwłaszcza Joji Nakata), wreszcie ? mniej więcej w połowie serialu pojawia się pokaźna ilość epizodów?retrospekcji i wówczas naprawdę się tą historią zainteresowałem. Niestety ? im dalej, tym gorzej.
Radzę obejrzeć średniometrażowe Blood: The Last Vampire, gdyż klimatu i powera ma kilka razy więcej, niż 50 odcinków tej serii TV.
5 / 10
03-07-2011, 18:17
|