Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
@zombie001
A to się jakoś wyklucza? Autorskie kino na podstawie czyjejś prozy to oksymoron?
@Paszczak
No o to chodziło. Ona tam miała być tylko po to, żeby CIA miało przykrywkę. Zresztą Benicio w finale ją pięknie wyjaśnił. Pewnie po tej scenie odeszła z FBI i wstąpiła do klasztoru.
07-03-2021, 12:48
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
(07-03-2021, 12:16)Mental napisał(a): Tak jak wspomniał wyżej Snappik - on to zrobił dla pieniążków. W przerwie między kręceniem 4 sezonu "Yellowstone", preguela "Yellowstone" i autorskiego thrillera/westernu "Those Who Wish Me Dead".
Dla pieniędzy czy nie, będzie to miał w papierach już na zawsze.
07-03-2021, 15:52
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Jak film okaże się politycznie poprawną, promującą Wakandę chujnią, to każe zmienić swoje nazwisko w napisach na jakiś pseudonim - tak jak zrobił to Pizzolatto, gdy ta francuska idiotka zniszczyła jego scenariusz, kręcąc "Galveston".
07-03-2021, 16:19
Dużo pisze
Liczba postów: 268
Liczba wątków: 0
Film nie jest propagandą Wakandy, co stanowi w zasadzie jeden z całych trzech plusów tego dziełka. Jestem pod wrażeniem, jak zebranie takiej ekipy, dało efekt w postaci filmu, który idealnie nadawałby się na TV Puls. Poziomem nie odstaje to ponad filmy z Seagalem i to ze schyłku jego kariery.
Cała intryga jest kretyńsko głupia, mimo iż opiera się na prostym założeniu. Nie ma to nic wspólnego z książką Clancy'ego, a już na pewno nie z jej tytułem. Książka, mimo iż zawierała wątek wojny w Wietnamie (tu mamy wątek Syryjski, wrzucony z dupy), w pierwszej kolejności skupiała się na zemście bohatera - bardzo brutalnej, za śmierć swojej kobiety. Kelly nie pierdolił się w tańcu z nikim, stosował jednak bardzo realistyczne metody, a całość miała raczej powolne tempo i skupiała się wokół handlu żywym towarem i przejmowania terytorium handlu narkotykami. Tutaj Sherridan popuścił wodze fantazji o rządowych spiskach, na dodatek oferując najbardziej przewidywalny twist ostatnich lat. Jaime Bell dwoi się i troi, żeby wypaść jako "Ten Zły" przez pierwszą połowę filmu i nieudolnie odciągnąć uwagę od postaci granej przez Pearce'a. Oczywiście, jak tylko wszystko staje się jasne, Bell staje się najlepszym przyjacielem głównego bohatera. Tytułowa zemsta praktycznie nie istnieje poza jedną sceną znaną ze zwiastuna. Podziwiam kogoś za pomysł przesłuchania w płonącym samochodzie... Wymiana trwa 4 zdania, po czym kończy się bezkrwawym headshotem. Dla porównania, w książce przesłuchanie jednego ze złych odbywa się w komorze ciśnieniowej (Kelly jest nurkiem, pracującym przy dekonstrukcji podwodnej po odejściu ze służby jako SEAL). Złol jest co chwilę "wynoszony i opuszczany" na różne poziomy głębokości, co powoli rozwala każdy narząd w jego ciele, a wszystko to opatrzone zimnym komentarzem głównego bohatera. W finale za to dochodzi do jednego absurdu za drugim. Najpierw w ramach "nie możemy nikogo zostawić, bo ruscy skapną się, że jesteśmy z USA", osobą odciągającą uwagę zostaje czarny, pokazujący wszystkim swoją twarz - których jak wiemy jest w Rosji ood zatrzęsienia na ulicach. Potem mamy do czynienia z "samobójstwem" na siedzeniu pasażera. Pomijam fakt, że pasy bezpieczeństwa w tym filmie są zbędne, bo niezależnie czy zostały zapięte, czy nie - nic Ci się nie dzieje.
Film ma kategorię wiekową R, ale chyba oceniał to ktoś po wieczorynce. Pada w nim cały jeden "fuck", a postrzały są albo obrazowane klasycznym dymkiem powietrza, albo są wykonywane poza kadrem. Jeżeli ktoś oczekiwał zemsty i brutalności na poziomie Gomorry, to będzie srogo zawiedziony.
Pozostałe dwa plusy to Michael B. Jordan, który robi co może, żeby wycisnąć z tego bieda scenariusza jakiekolwiek emocje oraz kolorystyka i zdjęcia, pozbawione jakichkolwiek filtrów i trzęsącej się kamery. Szkoda tylko, że marnuje się to wszystko na sceny akcji, które zamiast trzymać w napięciu - usypiają. Realizmu w tym filmie nie ma za grosz, co totalnie nie współgra z kijem w dupie, jaki mają twórcy. Szczytem jest strzelanina, gdzie trzech snajperów walących z Barretów .50 nie jest w stanie trafić celów... po drugiej stronie ulicy. Polecam też po seansie porównać efekty postrzałów w "Bez skrupułów" tychże broni, z efektem z "Miami Vice".
3/10
Scena po pierwszej części napisów sugeruje, że Amazon planuje zekranizować "Rainbow Six".. Jeżeli to ma być zrobione w takim stylu, to nie mogę się doczekać, co zrobią ze sceną z książki odjebania niepełnosprawnego dziecka i późniejszej emocjonalnej, brutalnej akcji odstrzeliwania terrorystów przez zespół Rainbow. Nie wspominając o finale, za który w obecnych czasach Clancy zostałby zlinczowany przez zielonych.
I want to belive.
30-04-2021, 20:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-05-2021, 01:46 przez Gladius.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,363
Liczba wątków: 21
Fajny film, całe 10 minut wytrzymałem zanim wyłączyłem. Jutro spróbuję kolejne 10 minut, ale na razie co najmniej solidne 1/10.
30-04-2021, 22:03
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Gladius napisał(a):Polecam też po seansie porównać efekty postrzałów w "Bez skrupółów" tychże broni, z efektem z "Miami Vice".
Dla tych, którzy nie kojarzą:
EDIT
"Without Remorse" jest dokładnie tak bardzo zły jak pisze Gladius. Nie mogę uwierzyć, że wyreżyserował to coś Stefano Sollima (bo ile zostało z oryginalnego scenariusza Sheridana pewnie nigdy się nie dowiemy). Film dosłownie przypomina produkt wygenerowany przez współczesną hollywoodzką sztuczną inteligencję: wszystko jest na maksa debilne, miałkie, pozbawione stylu, bezpieczne, emocje nie istnieją (morderstwo żony głównego bohatera - gorzej nie dało się tego nakręcić od strony dramaturgicznej), a aktorzy w chuia lecą i grają na odwal. W dodatku ziścił się mój najgorszy koszmar: etniczna modelka L'Oréala, która już w trailerze miała na czole wypisane "Co ja tutaj robię?", dostała niestety większą rolę niż przypuszczałem i w każdej scenie jest oczywiście groteskowo śmieszna - zwłaszcza w sytuacjach gdy próbuje wydawać rozkazy grupie sealów czy stawiać się przełożonym w pracy. Michael B. Jordan też mnie wnerwiał. Jego yo yo madafaka młodzieżowe, gangsta-twardzielskie pozerstwo jest trudne do oglądania, szczególnie w takim filmie, który wymaga jakiegoś zniuansowania w tłumieniu uczuć, a nie tylko zaciskania pięści i robienia groźnych min.
Podsumowując: "Bez skrupułów" na pewno nie jest adresowany do widzów, którzy wychowali się na "Czasie patriotów". To mocno teraźniejsza produkcja, gówniana niemal na każdej płaszczyźnie, bez choćby iskry oryginalnego pomysłu czy nawet sztampowego rozwiązania, ale przedstawionego w fajny sposób. Aktorsko - dno, koncepcyjnie - dno, scenariuszowo - absurd, emocjonalnie - pustynia.
30-04-2021, 22:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-05-2021, 10:06 przez Mental.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Korekta: scenariusz Sheridana nie był tym oryginalnym (jak sugerowałem wcześniej). Sheridan dostał gotowy scenariusz autorstwa gościa od "The Shield" (jeden z najlepszych seriali w historii telewizji), który powstał w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, i miał za zadanie "uwspółcześnić" go, cokolwiek to znaczy.
Rodzą się zatem cztery możliwości:
1) Scenariusz był już pierwotnie tak bardzo spierdolony, że nawet poprawki Sheridana go nie odratowały (nigdy w to nie uwierzę);
2) Sheridan i Sollima spierdolili scenariusz poprzez swój wkład do niego (trudno mi w to uwierzyć);
3) Will Staples, współscenarzysta WR, spierdolił scenariusz (możliwe);
4) Wydarzyły się rzeczy, o których nie wiemy (ingerencja studia?), i to one ostatecznie spierdoliły scenariusz (też możliwe);
01-05-2021, 10:14
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
(01-05-2021, 10:14)Mental napisał(a): 4) Wydarzyły się rzeczy, o których nie wiemy
Brzmi tajemniczo, jak spiskowa teoria dziejów i reptylianie.
02-05-2021, 15:18
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(01-05-2021, 10:14)Mental napisał(a): Korekta: scenariusz Sheridana nie był tym oryginalnym (jak sugerowałem wcześniej). Sheridan dostał gotowy scenariusz autorstwa gościa od "The Shield" (jeden z najlepszych seriali w historii telewizji), który powstał w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, i miał za zadanie "uwspółcześnić" go, cokolwiek to znaczy.
Rodzą się zatem cztery możliwości:
1) Scenariusz był już pierwotnie tak bardzo spierdolony, że nawet poprawki Sheridana go nie odratowały (nigdy w to nie uwierzę);
2) Sheridan i Sollima spierdolili scenariusz poprzez swój wkład do niego (trudno mi w to uwierzyć);
3) Will Staples, współscenarzysta WR, spierdolił scenariusz (możliwe);
4) Wydarzyły się rzeczy, o których nie wiemy (ingerencja studia?), i to one ostatecznie spierdoliły scenariusz (też możliwe);
5) ludzie podpisani na scenariuszu to nie jedyni, którzy w niego ingerują i którzy mają nad nim władzę. (Najprawdopodobniejsza możliwość.)
Jeżeli dobrzy scenarzyści nad tym siedzieli to jest duża szansa, że studio czy producenci mowili "musimy dać to i to, albo mieć wiecej tego i tego", a scenarzyści - w końcu do tego są zatrudnieni - musieli kombinować jak dodać pewne rzeczy, często pewnie pod presją czasu.
Plus - mogły być też zmiany na planie itp., którymi już nie musiał się koniecznie zajmować żaden z głównych scenarzystów.
02-05-2021, 16:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2021, 16:06 przez Gal Anonim.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,363
Liczba wątków: 21
Nie istnieją wymówki dla tak koszmarnego scenariusza. Autentycznie musiałem to oglądać po kawałku. W dodatku niedawno odświeżyłem sobie Sumę Wszystkich Strachów, czyli prawdopodobnie najlepiej napisanego z Ryanów. Zestawienie było zwyczajnie okrutne dla tego czegoś od dwóch panów S. Jak mi wkurw przejdzie to może napiszę coś więcej, ale tak czy psiak
1/10
02-05-2021, 19:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2021, 19:09 przez Paszczak.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
A ja nie wiem o hui się czepiacie. Jest dojebany murzyn? Jest. Strzelajo się? Strzelajo.
Nawet czarny charakter ma rację twierdząc, że jedyne co może uratować ten świat to wojna z rosją.
Jest taka posucha, że to spokojnie mogłoby oskara dostać :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
02-05-2021, 19:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2021, 20:13 przez Negatywny.)
Stały bywalec
Liczba postów: 13,333
Liczba wątków: 77
Ah te marudy powyżej....
Nie jest to zły film, a już na pewno stawianie tutaj ocen rzędu 1/10 to zakrawa na jakiś masochizm ;) Sollimie brakuje zdecydowanie jakiejś iskry w reżyserii, aby rozruszać trochę tempo. No i jakoś takie to letnie trochę. Niby to poważny film akcji, ale ta R-ka to soft najwyższych lotów - krwi jest tu jak na lekarstwo, a więcej bluzgów było w dowolnym dialogu z niedawno oglądanego przeze mnie Mortal Kombat. Intryga jest odgrzewanym kotletem, który przemielony został wzdłuż i wszerz.
Na dobrą sprawę pierwsza godzina jest na maksa przeciętna, ale późniejsza nawalanka w hotelu trochę rekompensuje. Na płaszczyźnie realizacyjnej jest wszystko ok, bo nie ma tutaj nic z jakichś efekciarskich najazd kamery czy popisów w scenach akcji.
Co do zgodności z książką to biorąc pod uwagę jak od 20 lat traktowana jest licencja na użycie w tytule "Tom Clancy" nie dawałem sobie żadnych nadziei. Prywatnej wendetty jako-takiej tutaj nie ma, a całość jest w zasadzie podwaliną pod ekranizację
Ja dla odmiany trzymam kciuki za to, aby ten pomysł wszedł w życie. Tak samo jak to, aby odgrzali projekt związany ze
Splinter Cellem, gdzie w rolę Fishera miał się wcielić Tom Hardy
Największy minus - każda scena z Jodie Turner-Smith. Nosz... k... jaki to jest miscast :D
5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
02-05-2021, 20:00
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Snappik napisał(a):nie ma tutaj nic z jakichś efekciarskich najazd kamery czy popisów w scenach akcji
Jedyny plus.
02-05-2021, 21:08
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Sam film cienki w opór ale ta czarna "aktorka" jest tak czarna, że kradnie cały film - dosłownie. Jest tak chujowa, że w każdej scenie w której się pojawią nie zwraca się na nic innego uwago tylko na to jak bardzo jest chujowa. I czarna. Jest tak czarna, że powinna dostać za to Oscara.
05-05-2021, 12:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2021, 12:06 przez yacajackowski.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Dialog, rok 2021:
- No dobra, ale kto będzie dowodził grupą twardzieli-komandosów w filmie akcji o zemście? Może Gerard Butler, Chris Hemsworth albo Frank Grillo?
- Nie, nie, nie. Zapomnij. Ona będzie dowodzić.
05-05-2021, 12:50
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Jak ją widziałem w ostatnich scenach to miałem ochotę poderżnąć sobie gardło...
05-05-2021, 13:16
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Affirmative action mocno zaniża nie tylko poziom nauczania na uniwerkach, ale także poziom filmów. Chciałbym być muchą w pokoju, w którym decydowano o obsadzeniu tej roli. Ciekawe, czy ktoś miał jaja się sprzeciwić.
05-05-2021, 13:28
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Pierwsze 15 minut i jestem zazenowany. Baba nie dosc, ze jest w sekcji bojowej Teamu Navy Seals to jeszcze nim dowodzi.
Poki co tez jest to kurewsko slabo wyrezyserowane. Jordan to miscast dekady.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
29-07-2023, 19:26
|