Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,289
Liczba wątków: 67
to teraz ja :D
film no1: tylko jedną scenę pamiętam - horror, stary, bo czarno-biały. Chłopak z dziewczyną liżą się w aucie na poboczu, nagle pojawia się ten "zły" - ubrany w czarny płaszcz. Podnosi rękę i jakoś przejmuje kontrolę nad dziewczyną, z której po chwili przez usta i oczodoły, zaczynają wypadać wnętrzności. Chłopak obok nie może się wydostać z auta i bodaj traci przytomność, wcześniej zwracając wszystkie posiłki dnia. Reszty nie pamiętam. Scena na maksa obrzydliwa, ale chętnie się dowiem, co to za film spaczył mój umysł :twisted:
film no.2: mlodzieżowy horror komediowy, oparty na Gremlinach i Critters. Akcja dzieje sie w jakimś kampusie albo osiedlu uniwersyteckim - w każdym razie co chwila jakieś imprezy, no i seks. Jeden koleś znajduje stary komiks, za pomocą którego do naszego świata przybywają 3 obleśne, ale śmieszne stworki, które zaczynają zabijać, ale też i chleją piwsko i podglądają panienki. Takie na luzie, lata 80 lub początek 90.
26-07-2006, 14:53