Bez oceny, musze sobie to wszystko jeszcze poukladac - to czym serial mogl byc, finalnie sie nie stal, ale czym zdecydowanie jest.
28-06-2020, 00:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2020, 01:05 przez Wyatt Earp.)
|
Community
|
|
Jest milosc:
Bez oceny, musze sobie to wszystko jeszcze poukladac - to czym serial mogl byc, finalnie sie nie stal, ale czym zdecydowanie jest. 28-06-2020, 00:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-06-2020, 01:05 przez Wyatt Earp.)
Dziwna sprawa i nie wiem, czy i Wy też tak macie. Moim ulubionym odcinkiem Community jest Advanced Dungeons & Dragons. To jest moim zdaniem najlepszy odcinek jaki powstał, w którym wszystko wspaniale gra. I dlatego też często lubię wracać do tego odcinka. I nie wiem czemu, ale na moim Netflix nie mogę go znaleźć. Wiem, że to jest odcinek 14 sezonu 2, ale mi tam się nie pojawia? Czy Wy też macie ten problem, czy to coś z moim Netflixem jest nie tak?
28-06-2020, 12:37
Usunięty, bo blackface.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 28-06-2020, 12:38
Ale na Amazonie dalej fruwa, więc polecam po prostu zmienić platformę albo no... zatoka dalej czynna ;)
28-06-2020, 13:22
sezony 1-4 - 10/10, tak, z sezonem czwartym wlacznie - nie odczulem zadnej zmiany, bawilem sie na nim setnie
sezon 5 - tu zaczynaja sie problemy, daje sie we znaki brak Pierce'a i Troya, Chang przestaje byc zabawny i staje sie chodzacym automatem z losowymi tekstami, Mike z Breaking Bad jednym z niewielu plusow. 5/10 sezon 6 - meczylem bule przez miesiac, tragicznie slabe postaci Frankie i Elroya, czuc zmeczenie materialu 4/10 Community to wulkan kreatywnosci, chyle czola przed tworcami. ludzie obeznani z popkultura odnajda tu swoja piaskownice. no ale wlasnie - ilosc nawiazan do popkultury, nawet tej b klasowej zanudzi typowego kanapowego ogladacza i w tym wlasnie dostrzegam problem braku popularnosci na jaka ten serial zdecydowanie zasluguje. szastanie meta zartami, odcinki z całościowo meta konstrukcja - to nie jest dla wszystkich. notabene tworcy tez sprytnie z tego wybrneli - serial jest fajnie samoswiadomy, ale na dobra sprawe wszystkie meta wstawki moga byc tylko wymyslem autystycznego umyslu Abeda. postmoderna najwyzszej proby, ktora docenia nawet najbardziej zaparci postmodernistyczni sceptycy. dla mnie komediowe show dekady, nawet pomimo wyraznie slabszych ostatnich sezonow. bawiac sie w glupie porownywanki - Community > Rick and Morty :) 20-07-2020, 13:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2020, 16:16 przez Bartholomew.)
Ja sobie robię powtórkę i chociaż 1. sezon nie jest aż TAK odjechany jak kolejne, to epizod z "mafią kurczakową" jest moim absolutnym numerem jeden - 10/10 :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
21-07-2020, 22:32
Czy czarnoskórzy już podziękowali netflixowi za skasowanie rasistowskiego odcinka?
21-07-2020, 22:41
Którego? W sensie numer sezonu oraz odcinka. Bo tam jest kilka takich :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
21-07-2020, 22:42 (21-07-2020, 23:20)Krismeister napisał(a): Ten, w którym Chang miał twarz dark elfa :D Pisałem zresztą o tym stronę wcześniej: (28-06-2020, 12:37)Lawrence napisał(a): Dziwna sprawa i nie wiem, czy i Wy też tak macie. Moim ulubionym odcinkiem Community jest Advanced Dungeons & Dragons. To jest moim zdaniem najlepszy odcinek jaki powstał, w którym wszystko wspaniale gra. I dlatego też często lubię wracać do tego odcinka. I nie wiem czemu, ale na moim Netflix nie mogę go znaleźć. Wiem, że to jest odcinek 14 sezonu 2, ale mi tam się nie pojawia? Czy Wy też macie ten problem, czy to coś z moim Netflixem jest nie tak? Najgorsze, że jeżeli miałbym wybrać, ten jeden, jedyny odcinek Community, to właśnie wybrałbym ten, który Netflix usunął. Przesłanie, interakcja między bohaterami i żarty, wszystko w nim idealnie współgra. Ale prawda jest taka, że platformom streamingowym nie można ufać i jednak lepiej mieć wszystko na nośnikach Blu-Ray i DVD. 28-07-2020, 20:40
Czarnoskórzy fani powinni zrobić #netflixisoverparty. Wielu czarnych fanów "Community" musiało wkurwić skasowanie tak świetnego odcinka. To tylko pokazuje jak debilne to było posunięcie, brawo państwo Netflix wygrywacie pokojową nagrodę Nobla za pokonanie rasizmu!
28-07-2020, 21:06
Tylko najgłupsze jest to, że w samym odcinku kwestia "black face" jest od samego początku poruszona. To przecież pierwsza reakcja Shirley jest: "So, we're just going to ignore that hate crime, huh?"
28-07-2020, 21:15
No i jestem na etapie oglądania "Community", gdzie już nie znam odcinków - to znacz 5. oraz 6. sezon. Wraz z odejściem Troya i Pierce'a serial nie jest już tym czym był i zgadzam się z opiniami krytykantów. Ogląda się to ciężko i nie pomagają nawet pojedyncze przebłyski (G.I Joe). Community skończyło się na odcinku z lawą, a wcześniej był jeszcze świetny odcinek z seryjniakiem wrzucającym monety do gaci :D. Został mi jeszcze szósty sezon i mam zamiar go obejrzeć, ale męczę się mocno.
W ogóle Abed jest tak zagubioną postacią bez Troya, że żal mi patrzeć na niego. Odcinek, gdzie wybierał się na premierę Kickpunchera w przygotowanym kostiumie był przykry.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
16-08-2020, 09:49
Męczę straszliwie ten finałowy sezon. Brakuje mi nawet postaci, którą lubiłem najmniej z całej paczki, czyli Shirley. Nie podoba mi się, jak zmieniła się Britta, która jest już całkowitym comic reliefem, ale takim nieudanym. Co się stało z Changiem? Masakra. Annie robiąca czasami za nowego Troya i próbująca poszaleć z Abedem, straszne. Pierwszy raz, gdzie bawiłem się całkiem nieźle na 6. sezonie, to odcinek z... jakżeby inaczej - paintballem. Fajne to nawet było, ale w myślach cały czas kołatało, żeby Silverem okazał się .
Zostały mi jeszcze bodaj 3 odcinki. Smutny koniec tego mimo wszystko genialnego serialu. Do 6. sezonu nigdy nie wrócę - "Community" kończy gorzej niż HIMYM czy "That '70s Show'".
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
22-08-2020, 00:24
Nie mogę nic o niej powiedzieć - nudna do potęgi. Już nawet Keith David jest jakiś, chociaż imię jego bohatera musiałem sobie szczerze powiedziawszy przypomnieć.
Obejrzałem odcinek o kazirodztwie i całkiem ok, chociaż znowu te nowe postacie za cholerę nie pasują do tej ekipy. Mam wrażenie, że są zbyt normalne. Wszystko w tym sezonie jest jakieś takie normalne, nie podobne do poprzednich. No lipa, no. Do tego te odcinki wydłużone do prawie 30 minut, wtf (jeden to nawet trwał ponad)?
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
22-08-2020, 10:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-08-2020, 10:50 przez Pelivaron.)
Ja lubiłem Elroya, za to Frankie tak mi nie pasowała do tej ekipy i całego serialu, że aż mnie wkurwiała XD I faktycznie, odcinki były za długie i męczące.
22-08-2020, 11:33 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |