Conan Barbarzyńca (1982)
#21
Kłamstwa!
Zgodze sie co do MI2 i BC ale od Zorro to wara :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#22
Dobra, zamienmy Zorro na Alexandra, happy?:)
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#23
Nie lubie antycznych klimatow ale mimo to Alexander to nie gniot :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#24
Masz jeszcze troche tego co paliles?:)
W kinie myslalem, ze dostane na tym hemoroidow, ledwo do konca wytrzymalem. Dwoch edycji dvd (podobno Director's i Final sa duzo lepsze) nawet nie mialem sily ogladac.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#25
Aleksander to nie gniot; ba, w porownaniu w takim Królem Arturem czy środkiem nasennym, czyli Gladiatorem, to arcydzieło (zresztą i bez tego uznaję Aleksandra za dzieło wybitne).

Odpowiedz
#26
Z Gladiatorem to jakas marna prowokacja, czy ja moze ogladalem kilkanascie razy inny film? :mrgreen:
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#27
Ani prowokacja, ani marna. :) Kiepszczasty moim zdaniem film, starający się być czymś więcej niż jest. Scott to moim zdaniem reżyser przereklamowany, nakręcił wprawdzie arcydzieło (Alien) i film nieprzeciętny (Blade Runner, który jednak niewiele ma wspólnego z klimatami Dicka), ale to nie czyni go z miejsca wybitnym twórcą, a dowód wahań formy to choćby Gladiator. Enyłej, Conan jest średni - wolny, nudny, kiczowaty. Zwykle podoba mi się z początku, ale kiedy siódmą godzinę rozkręca się akcja, przeważnie zaczynam wymiękać.

Odpowiedz
#28
Sighrolf napisał(a):A w takim gniocie jak Hannibal zagrał... Myśle, że to zależy od tego ile by mu dali za role Conana.

Hanibal to gniot????? chyba cię moc opuściła
"Cztery ściany cztery kąty, a w tej pustce ty sam...piąty"

Odpowiedz
#29
To ciekawe, ze Dick stwierdzil, ze Blade Runner doskonale oddaje klimat jaki chcial stworzyc w powiesci...
Gladiator to moim skromnym zdaniem, jeden z najlepszych (stawiam go na rowni ze "Spartakusem") filmow traktujacych o starozytnosci. Majstersztyk techniczny polaczony ze swietna gra aktorska i nienudzaca fabula. Nie rozumiem okreslenia "starający się być czymś więcej niż jest". Takie zdanie pasowaloby do kazdego filmu Von Triera czy innego "wielkiego" przedstawiciela Dogmy, ale do pseudohistorycznego filmu akcji? Bzdura.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#30
Film akcji, na ktorym usypiam co pół godziny, to jakiś biedny film akcji. :) Blade Runner to zubożona, pocięta, zmiksowana, zmieniona wersja powieści. Ale w przypadku dzieł Dicka takie zabiegi mają sens - wziąć pomysł wyjściowy (świetny) i przerobić go na potrzeby filmu. Dosłowna ekranizacja dzieł tego autora nie miałaby sensu. Toteż mówię, że BR jest bardzo dobry, ale mało przy tym dickowski. Dick mógł czuć specyficzną otoczkę dzięki warstwie wizualnej, ale geniusz tego pisarza leży głównie w dialogach i dziwnych rozwiązaniach fabularnych. Film Scotta zaś to tylko i wyłącznie sprawne operowanie obrazem. Dialogów tu prawie nie ma. Ale czekaj... zdajesz sobie sprawę, że Dick widział tylko i wyłącznie wersję producencką? Tę samą, którą każdy uważa za kompletnie zrąbaną?

Odpowiedz
#31
W takim razie, moja rada - udaj sie do lekarza, mozesz cierpiec na narkolepsje.
Szczerze ekranizacje Scotta uwazam za znacznie lepsza i paradoksalnie glebsza od ksiazki Dicka. Biedne dialogi? Chyba podobnie jak w przypadku Gladiatora, ogladales inny film niz ja. Wersja producencka jest gorsza, ale nie jest AZ TAk zla. To dzieki niej pokochalem BR, a kilka lat pozniej obejrzalem wersje rezyserska, ktora uwazam, obok "2001" za najlepszy film SF dwudziestego wieku. Jak Ci tak BR nie pasuje, napisz do producentow - przy ostatniej durnej modzie na remaki, moze dostaniesz kase i nakrecisz cos conajmniej na miare Hitchera :mrgreen: A zeby nie dac sie zepchnac na inny temat, na Gladiatorze nie da sie usnac (no chyba ze ogladasz po 3 zawalonych nocach). Jakos nie przypominam sobie wlekacych sie scen czy zbednych watkow.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#32
Panowie, pozwolę sobie przypomnieć, że temat dotyczy "Conana Barbarzyńcy". Każdy następny post nie pasujący do tematu, zostanie usunięty.

Odpowiedz
#33
Niedawno przypomniałem sobie po latach - i całkiem przyzwoity. Cykl powieści rewelacyjny nie jest i dzisiaj nie miałbym już cierpliwości tego czytać, ale Conan Barbarzyńca i Conan Niszczyciel w wersji filmowej mają swój urok. Arnold nieźle wywija mieczem a wizualnie pasuje do tej roli niemal perfekcyjnie (poza tym, że ksiązkowy Conan był chyba brunetem, tak go sobie w każdym razie wyobrażałem, ale to mało istotny szczegół).
Jedna rzecz mnie tylko nieco ubawiła - skrót czasowy w jakim Conan dorasta pchając tę belke przed sobą i sugestia, że to monotonne pchanie tak wszechstronnie mu wyrzeźbiło muskuły :)

Odpowiedz
#34
Bocian napisał(a):Jedna rzecz mnie tylko nieco ubawiła - skrót czasowy w jakim Conan dorasta pchając tę belke przed sobą i sugestia, że to monotonne pchanie tak wszechstronnie mu wyrzeźbiło muskuły :)
Mi to się bardzo podobało, wyglądało klimatycznie i pokazywało jaki z Conana niezłomny sukinkot :D Zresztą nie jest powiedziane że tylko od tego nabrał dobrej formy.

Odpowiedz
#35
pochodził z rodziny "barbarzyńców" i co by nie mówić to " kawał chłopa" miał w genach a prace fizyczne jeszcze to spotęgowały . choć wiadomo ,że aby wygladać tak jak arnold trzeba więcej niż pchanie belki ;]
A single pussy hair can pull a battleship through the desert

Odpowiedz
#36
Conanowi popychanie belki wyrobiło muskuły, bo jak się zmęczył to chodził na rękach a pchał nogami.

Czy tylko mnie się wydaje, że Conan zrobił karierę, bo brakowało alternatywy? To właściwie jedyny "poważny" film fantasy z tamtych czasów. Trudno go nie pamiętać, skoro nie było alternatywy.

Odpowiedz
#37
Pamiętam swego czasu, gdy chodziłem jeszcze do podstawówki, na TVN przed projekcją "Conana" leciał zwiastun. W zapowiedzi tej był wmontowany fragment z Thulsa Doomem, który miał postać jaszczurki/węża. By pokazać o co chodzi, zamieszczam zdjęcie.

[Obrazek: conanmontage2it3.th.jpg]

Pamiętam, że odwracał majestatycznie głowę jakby w zwolnionym tempie. Wtedy płakałem na tym jednym ujęciu ze śmiechu, myślę, że teraz było by podobnie.
I have a plan. Heh.
Mein Fuhrer, I can walk!!!

Odpowiedz
#38
military - Conan odniósł sukces bo to dobry film, po prostu :)

Strangelove - kojarzę fragment z jaszczurem, dla mnie jest niezwykle urokliwy.

Odpowiedz
#39
ja już sie wypowiadałem na temat Barbarzyńcy, ale z przyjemnością powtórze puente: super film. w czasach gdy dzieciarnia wali na pierdoły w stylu sky capitan, 300 albo pier****** die hard 4.0, Conan wydaje się dziełem przybyszów z odległej planety.

Odpowiedz
#40
Excalibur to klasa, która zasługuje na osobny wątek :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Conan the Barbarian (2011) Gieferg 336 84,521 23-02-2024, 16:39
Ostatni post: Gieferg
  "Grease" (1978) i "Grease 2" (1982) Rozgdz 3 907 10-10-2023, 21:45
Ostatni post: Rozgdz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości