バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
27-09-2018, 11:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2018, 11:53 przez SonnyCrockett.)
|
Daredevil [Marvel/Netflix]
|
|
Pierwszy Luke Cage, Iron Fist i Defenders skutecznie zniechęcili do seriali Marvela od Netflixa. Od tego czasu nie widziałem żadnego, choć pewnie na Daredevila się skuszę bo akurat jego 2 sezony były najlepsze z netflixowego MCU.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 27-09-2018, 11:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2018, 11:53 przez SonnyCrockett.)
Punisher był spoko, ale cierpiał na rozwleczoną fabułę. Mam nadzieję, że 2 sezon będzie krótszy ale przez to bardziej mięsisty
27-09-2018, 13:01
Ja czekam oczywiście. Nawet jeśli fabuła nie będzie na poziomie pierwszego sezonu to nadal pozostanie zapewne fantastyczna realizacja scen akcji i oczywiście Kingpin oraz Charlie, na deser debiut Bullseya i pojawienie się cienia szansy na . Jestem pewien, że będzie przynajmniej nieźle.
A Leob ostatnio informował, że mają konkretne pomysły na 4,5 i 6 sezon. Biorąc pod uwagę, że Netflixa złe recki nie ruszają a DD pewnie nadal będzie jednym z ich najpopularniejszych seriali to jeszcze trochę lat z tymi bohaterami spędzimy. 27-09-2018, 16:14 Cytat:A Leob ostatnio informował, że mają konkretne pomysły na 4,5 i 6 sezon.Źródło ? :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
27-09-2018, 16:17 Cytat:Ja czekam oczywiście. Nawet jeśli fabuła nie będzie na poziomie pierwszego sezonuJakby była, znowu bym odpadł w połowie :P 27-09-2018, 17:01 Cytat:Pierwszy Luke Cage, Iron Fist i Defenders skutecznie zniechęcili do seriali Marvela od Netflixa. Od tego czasu nie widziałem żadnego (...)
28-09-2018, 22:30
Jest moc ! :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
04-10-2018, 19:09
Oleson, showrunner 3 sezonu był kiedyś jednym z głównych scenarzystów trzeciej serii "Arrow" i to widać, połowa motywów jest wręcz przepisana. Nie przeszkadza to jednak, "Arrow" słynie z licznych świetnych tropów fabularnych które są całkowicie położone przez beznadziejne scenariusze, kiepskie aktorstwo i tragiczną realizacje. DD3 zapowiada się na to samo czym były poprzednie serie, ale akurat w tym przypadku ten mrok i brutalność wypadają świetnie. Cox wyczuwam, że zaserwuje nam najlepszy występ.
Nie spodziewałem się sposobu na wprowadzenie chociaż jak już mówiłem jest to mocno inspirowane tym co działo się w trzeciej odsłonie przygód Green Arrowa. Kurde, stęskniłem się za tymi rewelacyjnymi scenami starć. Oglądanie Daredevila, Elektry i Sticka w "The Defenders" straszliwie bolało, ciągle nie rozumiem czemu netflix tak zmarnował potencjał tamtego serialu pod względem akcji. 06-10-2018, 09:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2018, 09:40 przez Kuba.)
Hm, czy ja wiem. Kilka scen akcji było w "Defendersach" całkiem ok. Np. pierwszy team-up czwórki bohaterów w tym biurowcu.
No i jeden z moich ulubionych momentów - Matt 1:0 Iron Fist :D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
06-10-2018, 10:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2018, 10:20 przez szopman.)
Faktycznie, scena Danny vs Matt była spoko (ale głównie dzięki aktorowi), ale jeśli porównać to jak wypadają sceny akcji postaci z DD w ich serialu a w Defenders to to jest niebo a ziemia.
06-10-2018, 10:14
No fakt, sceny walk w DD wypadają raczej lepiej ;)
Swoją drogą, chciałbym, żeby Matt w tym sezonie został w końcu zmuszony do zabicia kogoś (np Fiska). Biorąc pod uwagę jego kodeks moralny oraz wiarę, mógłby z tego wyjść ciekawy wątek o tym jak Matt radzi sobie z poczuciem winy i konsekwencjami takiego posunięcia. A tak w ogóle to uważam, że w przyszłości Netflix powinien troche zmienić taktyke i zacząć kombinować, np. zamiast robić nowe sezony JJ, Punishera czy LC na siłę, mogliby zrobić coś w stylu "Daredevil x Punisher" (ten duet mają już sprawdzony), albo np "Daredevil x Iron Fist", "Luke Cage x Iron Fist", "Daredevil x JJ" etc. Jakoś najbardziej podobały mi się interakcje Matta z Jessicą i Punisherem, więc chętnie zobaczyłbym któryś z tych cross-overów.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
06-10-2018, 10:21
Akurat te dramy bohaterów czy zabijać czy nie już mi się lekko przejadły, tutaj oczywiście to powraca, ale mam nadzieje, że zostanie poprowadzone lepiej. Jeśli już Matt ma zabić Kingpina to niech potem nie ma przez cztery sezony wyrzutów sumienia i ochoty porzucenia wszystkiego co znał i było mu bliskie tylko niech się wyspowiada, stwierdzi, że musiał i niech żyje dalej. Zresztą Mattowi już raz się cierpliwość skończyła, nawet jeśli zdawał sobie sprawę z mocy Nobu to w finale 2 sezonu był nastawiony na zabicie gościa i zrobiłby to nawet nie zauważając.
Drugi pomysł brzmi spoko. Porzuciłem całą resztę seriali Netflixa (Punishera nawet nie odpaliłem), ale głównie z powodu znacznie gorszej realizacji, aktorstwa, historii, wszystkiego. Za to poszczególnych bohaterów jak Jessica czy Frank chciałbym jeszcze zobaczyć u boku Daredevila. Luka i Irona mogą dla mnie wywalić i zastąpić Moon Knightem (o ile włodarze MCU zrezygnują z planów na film) czy innym Ghost Riderem. 06-10-2018, 12:20
I co, ogląda ktoś nowy sezon? Dociągnąłem do czwartego odcinka i obowiązkowej napierdalanki korytarzowej. jak na razie mogę powiedzieć tyle: nie widziałem wszystkich sezonów telewizyjnego MCU, ale zaliczyłem uważany za najgorszy pierwszy IF i trzeci Daredevil jest jak na razie gorszy. Nie wiem, co boli najbardziej: kulawe dysputy teologiczne, śmiertelnie nudne i zarazem głupawe scenki z życia osobistego bohaterów (w rodzaju "mamusia chce, żeby Foggy rzucił karierę i robił wałówki w rodzinnym sklepie") czy Kingpin jęczący w każdej scenie o Vanessie. Zdaje się, że kluczowa rywalizacja między Daredevilem i Fiskiem będzie się tym razem sprowadzać do tego, kto jest bardziej emo.
Pozytywy. Niby są. Całe dwa. Bullseye jest jak na razie całkiem spoko i ma fajne wejście. Poza tym wspomniana korytarzówka była okej. To znaczy sekwencja technicznie robi wrażenie, zwłaszcza że Murdock paraduje tym razem bez kostiumu, ale tempo i rytm raczej kuleją. Aha, w jednym momencie o mało co nie walnąłem pięścią w ekran. Foggy znowu przywołuje pamięć pani Cardenas. Serio, dwa sezony do przodu a ja nadal muszę wysłuchiwać świętoszkowatych monologów o tej nieużytej latynoskiej pudernicy, która nie chciała ruszyć pomarszczonego dupska ze swojej rudery? Właśnie sobie przypomniałem, jak wkurwiający bywają ci bohaterowie. Jedyny możliwy happy end jaki mogę sobie w tej chwili wyobrazić to Bullseye wyżynający ich wszystkich, łącznie z miłośnikiem Vanessy. 20-10-2018, 21:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2018, 21:30 przez Paszczak.)
Załączyłem dzisiaj pierwszy odcinek, obejrzałem jakieś 20 minut, w trakcie których zrozumiałem, że wydarzenia z finału Defenders stanowią tutaj punkt wyjścia, potem olałem. Może wrócę. Lubię D'Onofrio w roli Fiska, ale nie wiem, czy chce mi sie dalej brnąć, skoro nawet jego udało im sie zepsuć.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 20-10-2018, 22:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2018, 22:10 przez nawrocki.)
Wszystko co robi i mówi w tym sezonie Fisk, łącznie z jego górnolotnymi przemowami oraz odpowiednio podkręconą obsesją na punkcie Vanessy, jest obliczone na bardzo konkretne efekty i musiałbym przywołać mocne spoilery aby wykazać, że to naprawdę ma sens. Ostatecznie jeśli ktoś lubi Vincenta w tej roli oraz był tak jak ja pod wrażeniem całej postaci w DD1 to nie będzie zawiedziony.
Sceny walki do 6 odcinka mają problem z tempem i rytmem, ale przecież ma to bardzo oczywiste fabularne wytłumaczenie - Matt jest w fatalnej kondycji fizycznej i widać to bardzo. Przez 6 odcinków zwyczajnie brakuje efektownych, płynnych i skomplikowanych choreografii na poziomie 1 serii bo Daredevil jest cieniem samego siebie. Potem to wygląda nieco inaczej, ale z innych powodów. Ja oglądam i jestem na tak. Niby powtórka z rozrywki, ale DD bije całą reszte aktorstwem i realizacją, to plus duża sympatia do bohaterów powodują, że nie mogę się oderwać. Bullseye jest świetny a jego origin jest prawdopodobnie najlepszy w całym netflixowym MCU. Poza tym Cox wymiata a dram o samo zabijanie prawie nie ma. Raczej kryzys wiary - to akurat oceniam na plus bo motyw wierzeń Matta zawsze bardzo ceniłem. Na oczywisty minus Karen, zwłaszcza, że dostaje tutaj poświęcony sobie odcinek :/ 20-10-2018, 22:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2018, 22:31 przez Kuba.)
To że smędzenie Kingpina i kiepskie tempo walk ma uzasadnienie fabularne nie zmienia faktu, że jest to smętne i kiepskie. Zamierzona nędza to nadal nędza.
A co do walk, miałem na myśli nie płynność choreografii, ale rytm całej sekwencji. Walka na klatce schodowej w sezonie drugim miała pęd - ta tutaj robi przydługie przerwy na zataczanie się w stroboskopie - brakuje jej jakiegoś powera. 20-10-2018, 22:39
Może dlatego, że Mattowi brakuje powera? Chyba całe gadanie o słabości i przytępieniu zmysłów byłoby bez sensu gdyby Daredevil nawalał się równie dobrze co zawsze. A tempo walk w serialu zawsze narzucały zdolności Diabła.
I nie zgadzam się w temacie Fiska, nie widzę żadnego problemu aby bohater gadał głupoty i męczył wszystkich jeśli robi to specjalnie bo jest to część jego planu, Fisk smędzi specjalnie i mnie więcej nie potrzeba, zwłaszcza jak widać, że dzięki temu realizuje swój plan. 20-10-2018, 22:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2018, 22:47 przez Kuba.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |