23-12-2024, 22:28
|
Filmy na święta
|
(23-12-2024, 21:30)Bucho napisał(a): Czy ja wiem, Rambo byl przeganiany z miejsca na miejsce jak Najswietsza Panienka, a w trzeciej czesci Ruskie pytaja, czy Rambo jest Bogiem. Dej mi nad tym chwile posiedziec, z dusza szklanka czegos mocniejszego, a znajde tutaj symbolike narodzin Chrystusa, ukrzyzowania i zmartwychwstania, a finalnie talmudyczna subwersje oraz kabbalistyczny trumfalizm, pochloniete przez swiatlo Logosu Rambo :)Czyli współpraca z Talibami w trójce to pokazanie, że muzułmanie i chrześcijanie mają więcej ze sobą wspólnego niż ci drudzy i judaiści reprezentowani przez sowieckie władze. A tymczasem wleciał niespodziewanie inny short. Też produkcji brytyjskiej: Father Christmas (1991) - jeśli styl animacji skojarzy wam się z wybitnym The Snowman, to słusznie. Bo studio i scenarzysta ci sami (i nadal animacja jest w dechę). I jest nawet powtórzona scena bałwankowej imprezy z tamtej produkcji. Ta produkcja z kolei jest bardziej heheszkowa, czyli co robi Grubas przez pozostałe 364 dni. Inne podejście do mitu Świętego Mikołaja, dokładnie brytyjskiej odmiany - Father Christmas, która jest bliższa tutejszej tradycji niż komercyjnej wersji z Nowego Świata. Co prawda Mikołaj ma czerwony kubrak i sanie z reniferami, ale nie ma warsztatu, mieszka w Anglii na zwykłym osiedlu z psem i kotem. Przede wszystkim nie jest pomnikowym dobrodziejem. Wciąż to jowialny staruszek, ale bliżej mu charakterem do Janusza, niczym Ferdek Kiepski mówi co chwila "kurde" (tutaj bloomin') i nie stroni od wódy i papierosów. Nawet pokazali go nabzdryngolonego i skacowanego :). I jestem pewien, że gdy przypadkiem wbija na bal maskowy bogaczy, to ci bogacze robią jakieś niecne masońskie rzeczy ;). Całkiem to sympatyczne i 8/10. 23-12-2024, 23:41
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
24-12-2024, 01:20
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
24-12-2024, 02:19
W Wigilię były Muppety.
W pierwszy dzień świąt był fragmencik The Story Of Christmas (1963). Sądziłem, że cały special NBC będzie w internecie, ale nawet na Archive.org go ni ma. Pewnie jak znam życie to NBC w ramach robienia porządków świątecznych skasowały taśmy, jak to wówczas robiły telewizję. Na szczęście jeden fragment się zachował. I to nie byle jaki, bo segment animowany autorstwa Eyvinda Earle'a (tego co robił tła do disneyowskiej Śpiącej królewny) Skojarzenia z tamtym filmem na miejscu i od razu można rozpoznać styl Earle'a (którego bardzo cenię). I zacnie to wygląda jak na telewizyjne animacje z tych lat. Także czuć podniosłość chwili zbliżających do narodzin zbawiciela. Trochę też skojarzeń z wycinankami Lotte Reiniger. I z chęcią bym ujrzał w dłuższym metrażu. A dziś w drugi dzień Świąt ostatni odcinek mego maratonu (w Sylwestra coś jeszcze pewnie tu wrzucę), czyli: Mrs Santa Claus (1996) - w 1910 r. Pani Mikołajowa wypożycza jego reny, by przekonać się, że jej proponowana trasa będzie krótsza i zaoszczędzi czasu. Ostatecznie trafia do NYC, gdzie wprowadza progres - wspiera feminizm, polepsza warunki dzieci pracujących w fabryce budżetowego Tima Curry'ego i pomaga mniejszościom (tutaj Irlandczycy i Żydzi). Całkiem fajna familiada w stylu musicali Rodgersa i Hammersteina. I czuć tu to staromodna lewicowosc bez żadnej subwersji. Pierwszymi krytykami w filmie głównej sufrażystki są jakieś ciotki-klotki mówiące, że jej potrzebny jest chłop. A Mikołajowa choć czuje w pewnych aspektach niedoceniana przez małżonka, kocha go i jej nieautoryzowany lot saniami wynika z troski o niego. I sam Miki jest spoko i po prostu nie dostrzega pewnych rzeczy (których podchodzi potem entuzjastycznie). I w/w progres bohaterka w dobry, babciny i atrakcyjny sposób. Lansbury w głównej roli jak zawsze jest zajebista. Doceniam fakt, że Mikołajowa działa incognito, ale budżetowy Tim Curry szybko łączy fakty i domyśla się jej prawdziwej tożsamości. I to chyba jeden z nielicznych filmów, w których nie kwestionuje się istnienia Mikołaja. I z pełną powagą powiem, że jest tu jedne z najlepszych użyć CGI w latach 90. tj. nie ma zachłyśnięcia się nowymi zabawkami - latające renifery są kręcone z oddali i są maciupkie i zlewające, więc nie widać mocno komputerozy. I to tylko jeden moment. I reszta jest robiona w analogowy sposób (a renifery są grane przez żywe zwierzęta, a nie tanie muppety). Warto obczaić w następne święta. 8/10 26-12-2024, 21:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2024, 21:52 przez OGPUEE.)
Juz to kiedys wrzucalem, fabula/fikcja, ale prawdy w tym wiecej niz w wiekszosci ksiazek o kulturze:
“Having a television in your home is like having a Jew in your living room.” Leonard E. Feeney, MICM; from “The Point” magazine, 1957
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
27-12-2024, 13:56
"Zły Mikołaj" to jedna z najlepszych komedii.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 27-12-2024, 21:27 (27-12-2024, 13:56)Bucho napisał(a): Juz to kiedys wrzucalem, fabula/fikcja, ale prawdy w tym wiecej niz w wiekszosci ksiazek o kulturze Kurczę, pewnie sporo w tym racji, ale akurat ten tytuł to zawsze był dla mnie bardziej "holiday" niż "christmas" movie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 28-12-2024, 00:29 (22-12-2024, 09:31)Corn napisał(a): Niezadowolonym z Carry-on mogę zaproponować Wolfs. Tym razem byłem trzeźwy i też zadowolony z seansu. Całość ma klimat nowojorskiego baru jazzowego o 3 nad ranem w zimowy grudniowy dzień. Wszystkie pomieszczenia mają przydymione oświetlenie, święta majączą gdzieś w tle dekoracjami, a na pierwszym planie Pitt wkurwia Clooney’a, a Clooney Pitta i tak przez półtorej godziny. Mogło być dłużej i bardziej wykręcenie, ale i tak mi się podobało bo to solidna podróbka Shane’a Blacka albo braci Coen Dołączam się do polecajki. Film jest po prostu super i zlatuje jak z bicza strzelił. Przede wszystkim, Pitt i Clooney to są takie kozaki, że ja chromolę. Nie grają tu nic wyjątkowego, a i tak kradną każdą scenę swoją charyzmą i chemią. Kadry są bardzo ładne, zwłaszcza na zewnątrz jak pruszy śniegiem. Muzyka dobrana super. Żałuję, że się tak szybko skończył i że nie będzie sequela, bo to bardzo dobry buddy movie. Patrząc na to, że wyreżyserował to Watts można stwierdzić, że jego Spidermany ssą nie przez niego a przez studio. Polecam fanom sigm i old money. Smoooth operaatoor!!! 8,5/10 Aha scena w metrze rozjebała mnie totalnie 28-12-2024, 02:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2024, 02:09 przez Krismeister.)
Widziałem raz, nigdy nie miałem ochoty do tego wracać.
Tegoroczne święta zamknąłem z dośc słabym wynikiem, obejrzane tylko Scrooged (dzien przed wigilią), Christmas Vacation (wigilia), Home Alone i Die Hard (2 dzień świąt). 29-12-2024, 02:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2024, 02:26 przez Gieferg.)
Przy okazji Kevina, polecam komentarz do filmu:
(28-12-2024, 00:29)Mefisto napisał(a):(27-12-2024, 13:56)Bucho napisał(a): Juz to kiedys wrzucalem, fabula/fikcja, ale prawdy w tym wiecej niz w wiekszosci ksiazek o kulturze I tu jest wlasnie pies pogrzebany :) Pies o ktorym mowie: https://pbs.twimg.com/media/GFIk0aWXMAMg0Ok.jpg :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
29-12-2024, 02:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2024, 04:27 przez Bucho.)
Wigilia - Kontrola bezpieczeństwa 8/10
1. Dzień Świąt - Czerwona jedynka 7/10 2. Dzień Świąt - Dear Santa 6/10 W Święta staram się oglądać tylko nowe filmy. I mam jedną żelazną zasadę. W Święta NIE oglądam Kevina. Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
29-12-2024, 10:52
Do dupy z taką zasadą. Ja go oglądam tylko i wyłącznie w święta (lub kilka dni przed).
29-12-2024, 12:00 (29-12-2024, 01:07)Bucho napisał(a): Kiedys tez mi sie podobala, gdy mialem 20 lat, obecnie uwazam ten film za niesmaczna, prymitywna chucpe. Można o dłuższy komentarz, bo żem ciekaw (a film też mi się podobał)? Pomnę, że Santa Claus to skomercjalizowana popkulturowa abominacja już dawno nie mająca nic wspólnego z św. Mikołajem z Miry :). A przy okazji o dziejach aktorskiego Grincha: 29-12-2024, 12:11 (29-12-2024, 01:07)Bucho napisał(a):(27-12-2024, 21:27)shamar napisał(a): "Zły Mikołaj" to jedna z najlepszych komedii. Wspanialy, życiowy film. Kevin? Nigdy nie oglądam w świeta. Co wiecej, chyba nigdy nie oglądalem w calosci.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-12-2024, 15:19 Pitero napisał(a):1. Dzień Świąt - Czerwona jedynka 7/10 Ależ to było tragiczne, ledwo zmęczyłem, jedyny plus tego kasztana to Krampus a tak naprawdę tylko jego wykonanie (charakteryzacja itp.) i te różne gumowe stworki, które z nim urzędowały, cała reszta to tak wielka parująca kupa gówna, że szkoda gadać.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
29-12-2024, 15:27 (29-12-2024, 12:11)OGPUEE napisał(a):(29-12-2024, 01:07)Bucho napisał(a): Kiedys tez mi sie podobala, gdy mialem 20 lat, obecnie uwazam ten film za niesmaczna, prymitywna chucpe. Widze, ze nasze algorytmy maja duzo wspolnego :) Mnie nie obchodzi akurat samo przedstawienie Mikolaja, co caly ten przester, tematyka i smrod tej calej opowiesci, mimo odrobiny slodyczy. Zydzi zmienili Boze Narodzenie w komercyjna karuzele, a potem jeszcze te kolorowa karuzele oblali szambem, bo czemu nie. Film napisany, wyrezyserowany i wyprodukowany przez Zydow, ktory jest wywrotowy dla samej ideii, gdzie jakies tam tradycje, czy nostalgie upapranow gownie, po czym na to gowno polozona slodka wisienke i jest super. Coeni zreszta dobrze wiedza co i jak, i czuja swoja wyzszosc nad Gojami, co pokazali (delikatnie, ale zawsze) w Hail, Caesar! (29-12-2024, 15:19)shamar napisał(a):(29-12-2024, 01:07)Bucho napisał(a):(27-12-2024, 21:27)shamar napisał(a): "Zły Mikołaj" to jedna z najlepszych komedii. Szamar to, ze ten film jest dla Ciebie zyciowy to nawet mnie specjalnie nie dziwi :) Kevina nigdy nie widziales?! I Ty sie nazywasz Polakiem?! Wiesz kto nie ogladal Kevina?! Ukraincy. Prosze nadrabiac, a nie mi tu jakis banderyzm promujesz!
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
29-12-2024, 17:45
Jak na Hollywood Americane to i tak dziw bierze, ze Kevin ma sceny z szopka i piekna rozmowe w kosciele :)
Karpia nie jem od lat, a Kevina ostatnio widzialem po dluzszej przerwie i musze przyznac, ze to absolutna klasyka, ktora wie jak w komedie, wie jak w emocje i wie jaka wartosc ma polski smaczek w takim filmie :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
29-12-2024, 18:09 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 9 gości |