Gdybym tylko tu był /Wish I Was Here (2014)
#1
[Obrazek: film.org.pl_wish-i-was-here-zach-braff-780x325.jpg]

Adam Bloom jest 35-letnim, niespełnionym aktorem, nieszczęśliwym w małżeństwie ojcem dwójki dzieci. Uwielbia uciekać w świat filmowych fantazji, w sytuacji gdy prawdziwe życie wydaje mu się pasmem niekończących się porażek. Nieoczekiwanie odnajdzie sens swojej egzystencji w pracy nauczyciela.

Przez prawie 10 lat Zach Braff przymierzał się do swojego kolejnego filmu, gdy wreszcie wraz z bratem Adamem przygotował satysfakcjonujący go scenariusz, projekt napotkał na trudności finansowe. Mimo dużego sukcesu kasowego swojego debiutanckiego „Powrotu do Garden State” (36 mln$ na całym świecie przy 2 mln$ budżetu) żadna z wytwórni nie była zainteresowana finansowaniem obrazu, lub też finansowaniem go bez niezadowalających Braffa zmian w scenariuszu. Ostatecznie udało mu się, także dzięki wkładom własnym, uzbierać 3 mln$, do zamknięcia przewidywanego budżetu nadal brakowało 2 mln$. Były gwiazdor serialu „Scrubs” zdecydował się na zbiórkę na serwisie „Kickstarter”, jak wiadomo o całej sprawie zrobiło się bardzo głośno, a „Wish i Was Here” wraz z projektem kinowej „Veronici Mars” rozreklamowało serwis jak i całą ideę crowd-foundingu. Ostatecznie „J.D.” uzbierał 3 mln$ i mógł rozpocząć kompletowanie obsady.

W filmie oprócz Braffa wystąpią między innymi Kate Hudson, Mandy Patinkin, Joey King i Josh Gad, a epizody zaliczą kumplujący się z reżyserem Donald Faison i Jim Parsons. Premiera odbędzie się na najbliższym festiwalu w Sundance, a przybliżona data wejścia do amerykańskich kin to wrzesień 2014 roku. Dla mnie, jako wielkiego fana „Garden State” jest to chyba najbardziej oczekiwany film przyszłego roku.

Odpowiedz
#2
To nie Braff rozreklamował Kickstarter, no gdzie. To prężnie działający serwis od lat, a projekty filmowe ludzi z mainstreamu to z kolei nowość, dośc kontrowersyjna zresztą. Pisałem o tym tutaj.

Na film oczywiście czekam, zdecydowanie jedna z najważniejszych premier przyszłego roku.



Odpowiedz
#3
Braff idealnie trafia w mój gust, a w debiucie pokazał, że doskonale rozumie pokolenie zagubionych dwudziestokilkulatków. Czekam bardzo i mocno kibicuję. Inteligentny twórca.

Odpowiedz
#4
GARDEN STATE splynął po mnie, co dziwne, bo lubilem wtedy Braffa (po SCRUBS). Teraz mnie nie obchodzi, a jego mowienie o ludziach "moi fani" brzmi strasznie ćwokowato w tym jego wideo z Kickstartera. Nie czekam kompletnie, ale może jak odświeże GARDEN STATE to się to zmieni.

(25-11-2013, 13:01)desjudi napisał(a): To nie Braff rozreklamował Kickstarter, no gdzie.
Kickstarter działał od lat, ale nie ma co udawać, że boom na niego zrobił się w konkretnym momencie. A właściwie dwóch momentach: 1) Tim Schafer i jego przygodówka (o którym nie ma chyba ani słowa w Twoim tekście, a było o nim bardzo głośno), po nim koledzy z Obsidian i Brian Fargo; a następnie: 2) Veronica Mars i po niej Zach Braff. Dopiero po tych dwóch momentach Kickstarter stał się powszechnie omawianaym tematem. Growi celebryci najpierw go rozreklamowali w świecie gier i trochę poza nim, a potem przyszli filmowi celebryci i dopełnili tego.

PS des, Braff nie jest autorem SCRUBS. ;)


Odpowiedz
#5
Ja poza jak zawsze bardzo dobrym artykule Desa, kojarzę jeszcze ten filmik odnośnie tych kickstarterowych kontrowersji:



/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#6
Film Braffa wejdzie do limitowanej dystrybucji 18 lipca, ekspansja na amerykańskich ekranach planowana jest na 1 sierpnia
http://www.comingsoon.net/news/movienews.php?id=115423

Odpowiedz
#7
Arahan napisał(a):pokolenie zagubionych dwudziestokilkulatków

To jest takie pokolenie?

Zagubionych gdzie? Na Ziemi po wojnie atomowej? ;)

Odpowiedz
#8
Zagubionych mentalnie :)

Odpowiedz
#9
Czyli emo?

Odpowiedz
#10
Na szczęście daleko od emo, ale takie tam podnoszące na duchu, romantyczno-krzepiące pierdoły jak Garden State to nie dla Ciebie :)

Odpowiedz
#11
Zdecydowanie. Ja właśnie obczajam fragmenty zreamsterowanego "Thiefa". To dopiero było pokolenie! ;)

Odpowiedz
#12

Odpowiedz
#13
Jak ślicznie, w tle Simple Song, które uwielbiam od czasu usłyszenia w How I Met Your Mother. Już to mnie kupiło :) a poza tym zapowiada się świetny, ciepły film.

Odpowiedz
#14
Nie powiem, rzeczywiście Simple Song fajnie pasuje. Nie powiem, o ile w ogóle mnie nie jarał ten film (kojarzyłem głównie z kickstarterowym apelem Braffa do "fanów"), to po obejrzeniu tego teasera, nie jara mnie nadal, ale przynajmniej wszedł na listę "może obejrzę w domu".
Z jednej strony, Garden State wspominam umiarkowanie dobrze. Z drugiej, nawet te dziesięć lat temu wydawał mi się trochę zbyt emo-hipsterski. Nie podejrzewam, żebym się na złapał na ten sam klimat będąc 10 lat starszy. W dodatku ten teaser sugeruje trochę za dużo podobieństw do Garden State. The Shins. Pierwsza scena kojarzy się ze sceną z tapetą i koszulą. A scena na pustyni - ze sceną na przyczepie, czy co to tam było.

Aha, jedno trzeba przyznać. Wygląda to całkiem ładnie. Nawet te ujęcia z CGI.


Odpowiedz
#15
Dokładnie to co chciałem obejrzeć. Bo właściwie w tym przypadku nie oczekuje artystycznego rozwoju, doskonalenia rzemiosła, czy unikania powtarzalności. Chcę po prostu drugiego "Garden State" (a właściwie trzeciego, bo za drugie może już uchodzić "Last Kiss" Goldwyna).

Odpowiedz
#16
Cytat:ale przynajmniej wszedł na listę "może obejrzę w domu"

raczej na 100% obejrzysz w domu, wątpię żeby jakikolwiek dystrybutor w tym kraju pokusił się o sprowadzenie tego filmu ;)

Co do GS - dla mnie absolutna bomba, która idealnie trafiła w mój gust.
Czekam bardzo na nowy obraz Braffa.

Odpowiedz
#17
Cytat:wątpię żeby jakikolwiek dystrybutor w tym kraju pokusił się o sprowadzenie tego filmu ;)

Już nie płacz, emo-przedstawicielu pokolenia zagubionych dwudziestolatków ;)

Odpowiedz
#18
Mental - uwielbiam Cię :D

Odpowiedz
#19
Ja ciebie też lubię :)

Odpowiedz
#20
Zawsze myślałem, że to forum jest raczej przesadnie maczo a tu proszę, nawet Garden State ma tu fanów. Czy po prostu źle pamiętam, że film był strasznie emo? Bo nie wiem, ile macie lat i czy odświeżaliście ostatnio, ale ja jestem niemal pewien, że nie zniósłby próby czasu tak dobrze jak (i tak dużo lepszy wtedy) Lost in Translation.

A, no i pierwsze recenzje niezbyt optymistyczne, nie?


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Edge of tomorrow (reż. Doug Liman) 2014 Martinipl 383 87,415 17-05-2026, 11:15
Ostatni post: Gieferg
  Grand Budapest Hotel (2014, reż. Wes Anderson) PropJoe 34 10,325 16-02-2026, 10:19
Ostatni post: shamar
  Zbaw nas ode złego (2014) Capt. Nascimento 1 1,462 07-07-2025, 18:07
Ostatni post: Debryk
  Fury (2014, reż. David Ayer) Kaczor 155 42,544 11-09-2023, 09:40
Ostatni post: Corn
  Dzika droga / Wild (2014) Gieferg 5 2,681 20-07-2022, 09:41
Ostatni post: simek
  The Guest (2014) reż. Adam Wingard Gal Anonim 253 52,045 13-05-2022, 19:55
Ostatni post: Crash
  Boyhood (2014) Szaman 125 28,786 19-11-2021, 13:40
Ostatni post: Gieferg
  Transcendence (2014) (Reż. Wally Pfister) Lawrence 156 29,135 02-04-2020, 23:00
Ostatni post: Dr Strangelove
  Whiplash (2014) reż. Damien Chazelle Capt. Nascimento 131 30,402 21-01-2020, 21:14
Ostatni post: Pelivaron
  The Judge (2014) reż. David Dobkin Capt. Nascimento 14 3,954 01-01-2019, 15:35
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości