Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron)
Ja niestety idę na 3D (tylko takie seanse oferuje moje kino). :(

Odpowiedz
Akurat do tego filmu 3d pasuje idealnie.

Z recenzji wynika też, że to jest rewelacyjne 3d, co przy wielu ujęciach w perspektywie pierwszej osoby może być ciekawe.

Ja tylko żałuję, że w moim mieście nie ma przedpremiery, poszedłbym sobie w ten weekend.

Odpowiedz
Pasuje do wielu filmów, ale technicznie kuleje i nie zamierzam sobie psuć masakry wizualnej jaką przygotowali Cuaron i Lubezki debilnymi okularkami i ciągłymi rozmazaniami.

Odpowiedz
3D samo w sobie nie jest winne żadnym rozmazom, winne są temu kina. Praktycznie żadne problemy nie występują w Warszawskim imaxie, z innymi kinami bywa różnie i zależy to w zasadzie do jakiej sali się trafi, raz jest idealnie innym razem wszystko rozmazane i ciemne i robi conajwyżej siekę z mózgu. Chyba nie wszyscy mają jednak tego świadomość. Z moich doświadczeń warszawskich wynika, że przeważnie najgorzej jest w cinema city arkadia, ale tam potrafią nawet rozmazane filmy 2D wyświetlać więc bywam tam raczej rzadko. Choć reguły nie ma i np. zaciągnięto mnie tam na nowego star treka, w dodatku w gorszej moim zdaniem technologii z kolorowymi szkiełkami i wszystko było perfekt. Jak już się znajdzie dobre kino w którym chłopaki ogarniają jak ustawić maszynerię do 3D, to zostaje sama kwestia filmów. Są filmy jak np. man of steal, gdzie 3D to jawna kpina i powinni zwracać 1/3 ceny biletów. Są filmy jak ostatni iron man czy transformersy, gdzie są jakieś momenty które coś wnoszą i wsumie nie ma co nażekać. Ale sa też takie filmy jak np. pacific rim których oglądanie w 2D to moim zdaniem gigantyczny błąd. Zapowiada się, że grawitacją również będzie należeć do tej kategorii.

Mnie jeszcze dziwi czemu ludziom tak bardzo przeszkadzają te okularki, równie dobrze można zacząć narzekać, że filmy nie są transmitowane wprost do mózgu, tylko trzeba jakieś ekrany i głośniki ustawiać, sale kinowe budować i do nich jeździć.
No ale jasne, można pohejtować nową tehnologię, zapuścić brodę i robić zdjęcia starym zenitem i być cool na mieście ;)

Inna kwestia, że szkła w tych okularach mogłyby być większe, a ramki cieńsze, ale w technologii polaryzacyjnej jest z tym sporo lepiej.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(03-10-2013, 13:22)Negatywny napisał(a): Mnie jeszcze dziwi czemu ludziom tak bardzo przeszkadzają te okularki, równie dobrze można zacząć narzekać, że filmy nie są transmitowane wprost do mózgu, tylko trzeba jakieś ekrany i głośniki ustawiać, sale kinowe budować i do nich jeździć.
Zdajesz sobie sprawę jak idiotyczne jest to porównanie?

Swoją drogą fanboj 3D?

Odpowiedz
ja narzekam na okularki, a dokładniej na ich stan - są zajechane do tego stopnia, że przy ostatnim seansie MoS widziałem bruzdy przed oczyma!

Gravity w 3D - must see, a chociażby z tego powodu, że jeszcze filmu dziejącego się w kosmosie nie widziałem. I tak z przezoru poprzestałem oglądać wszelkie materiały dotyczące tego filmu, widziałem tylko 1 trailer w kinie i wystarczy do premiery.
loading podpis...

Odpowiedz
(03-10-2013, 16:31)Mierzwiak napisał(a): Swoją drogą fanboj 3D?

Nie, po prostu rozsądny człowiek a nie rozhisteryzowany hipster.

Ja tam Gravity mam zamiar obejrzeć tak jak chciał tego reżyser.


EDIT:
(03-10-2013, 16:36)Martinipl napisał(a): ja narzekam na okularki, a dokładniej na ich stan - są zajechane do tego stopnia, że przy ostatnim seansie MoS widziałem bruzdy przed oczyma!
Do Multikina na 3D już nie pójdę, ale RealD jest świetne, bo masz własne okulary a do tego nie ma ghostingu, który może się pojawiać w IMAX jak przechylisz głowę.

Odpowiedz
Dobra, był głos 3D fanboya, był 3D hatera, był 3D geeka, teraz 3D ignorant: jeśli 3D to niekoniecznie IMAX? Bo jestem w stanie uwierzyć przynajmniej częściowo w zapewnienia o tym, że 3D wyszło w Gravity lepiej niż dobrze i wybiorę 3D pomimo rozmazanego i ciemniejszego obrazu i dyskomfortu związanego z szybkim ruchem na pierwszym planie.


Odpowiedz
(03-10-2013, 16:52)PropJoe napisał(a): Dobra, był głos 3D fanboya, był 3D hatera, był 3D geeka, teraz 3D ignorant: jeśli 3D to niekoniecznie IMAX? Bo jestem w stanie uwierzyć przynajmniej częściowo w zapewnienia o tym, że 3D wyszło w Gravity lepiej niż dobrze i wybiorę 3D pomimo rozmazanego i ciemniejszego obrazu i dyskomfortu związanego z szybkim ruchem na pierwszym planie.

Co kto lubi, ja odradzam Multikino, bo tam chyba myją te okulary w szambie, do tego tam traci się więcej jasności. IMAX rządzi wielkością ekranu i dźwiękiem. RealD (tanie "jednorazowe" okulary) jest świetne bo masz idealne kolory, możesz mieć własne okulary no i nie ważne jak trzymasz głowę.
Obraz nie powinien być rozmazany bardziej niż na zwykłym filmie. 2D plus ruch kamery w odpowiednim tempie też czasem daje ten fatalny efekt, rodzaj kina 3D nie powinien mieć związku, prędzej robota operatora/stereografa.

HFR powinno to zlikwidować, ale już nie pamiętam jak było na Hobbicie. Tam raczej krótkimi momentami było wrażenie jakby film był na fast forwardzie.

Odpowiedz
Najlepiej iść do imaxa, żeby mieć pewność, że wszystko będzie tak jak powinno być. Z innymi kinami to loteria. Może być równe dobrze (poza trochę mniejszym ekranem, ale wystarczy przecież siedzieć bliżej;) albo może być totalna kupa.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
@PropJoe:

Przede wszystkim w IMAXie nie występuje ciemnica, jasność i kolory są dokładnie takie, jak trzeba.

Gorzej, że mastery robione z myślą dla IMAXów potrafią wyglądać ohydnie. Dziwi mnie to, bo o ile jako tako rozumiem to całe filtrowanie, usuwanie ziarna i inne jaja robione na potrzeby przetransferowania filmów kręconych na 35 mm (czy też cyfrowo) na taśmy 70 mm, tak w przypadku IMAXów cyfrowych to już zagwozdka. Po co masakrować master w 2K, skoro w dokładnie takiej rozdziałce wyświetlane są filmy w cyfrowych IMAXach? W tym roku widziałem dwa takie paździerze - Szybkich i wściekłych 6 oraz Iron Mana 3, oba wyglądały fatalnie.

Odpowiedz
Pierwszy raz słyszę, żeby w imaxie coś wyglądało fatalnie, zwłaszcza trudno zrozumieć jaki cel przyświecał psuciu obrazu przy robieniu specjalnego imaxowego mastera... Szczególnie, że na iron manie 3 akurat byłem w imaxie i wszystko było tak samo dobrze jak zwykle.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Iron Man 3 był w większości wyostrzony, choć było też sporo wygładzania, momentami Downey Jr. wyglądał jak manekin. To samo było na Szybkich i wściekłych.

Nikt nie obiera sobie za cel psucia obrazu, po prostu jeśli taśmy 35 mm skanuje się w 6 albo i nawet 8K, to potem muszą z tym robić różne cuda, bo nie jest to taka jakość, jak z natywnego IMAXa. Tragedia którą odstawiono przy okazji Mrocznego Rycerza trafiła prosto na Blu-ray jako festiwal fatalnego kontrastu, usuwania ziarna i wyostrzania: http://www.avsforum.com/t/1089714/the-dark-knight-comparison-pix#post_15171192

Gravity wygląda przepięknie, zwłaszcza na trailerze w 2K który wypuścili jakiś czas temu, widać że dodali subtelne ziarno żeby upodobnić obraz do filmu i pozbawić go zbyt sterylnego, cyfrowego wyglądu. Nie chciałbym żeby to popsuli.

Odpowiedz
Szczerze? Dalej nie widzę żadnego problemu.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Spoko, to tylko moje hipsterskie biadolenie. Jakość obrazu? Okulary na nosie? Phi, kto by się przejmował szczegółami :)

Odpowiedz
Dobra panowie, dzięki za rady. Bottom line jest taki, że uderzam jednak do oddalonego o 140 km IMAXA. Mam nadzieję, że już w ten weekend.
Przez ostatnie kilka tygodni nie ruszałem newsów, nie oglądałem klipów, reportaży itd., ale widzę, że hype nie osłabł. Na pomidorach 98% i średnia 9/10. Będzie dobrze, nie?


Odpowiedz
Na końcu jest screen z troi gdzie różnica faktycznie jest zauważalna, tylko szczerze mówiąc gdyby ludzie mieli wybierać którą wolą to pewnie rozkład niewiele by się różnił od 50/50. Natomiast między tymi screenami dark knight różnice są takie mało istotne, że pewnie prawidłowe wskazanie tej lepszej jakościowo to by była czyściutka loteria.

Nawet nie wiedziałem, że są ludzie z takim zboczeniem ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(03-10-2013, 18:58)PropJoe napisał(a): Przez ostatnie kilka tygodni nie ruszałem newsów, nie oglądałem klipów, reportaży itd., ale widzę, że hype nie osłabł. Na pomidorach 98% i średnia 9/10. Będzie dobrze, nie?

http://www.metacritic.com/movie/gravity tu też nie jest źle :)


Odpowiedz
(03-10-2013, 18:58)PropJoe napisał(a): Będzie dobrze, nie?
Film roku albo pakuję manatki i wyjeżdżam do Tybetu.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Killing Them Softly (2012) [reż. Andrew Dominik] nawrocki 111 26,764 11-09-2024, 22:58
Ostatni post: Dr Strangelove
  Total Recall 2012 - najbardziej niepotrzebny remake świata desjudi 43 12,471 15-02-2023, 22:58
Ostatni post: shamar
  September Eleven 1683 (Bitwa pod Wiedniem) (2012) Lawrence 81 24,776 11-11-2022, 21:32
Ostatni post: OGPUEE
  The Grey (2012) vast 64 20,410 10-07-2022, 23:54
Ostatni post: shamar
  Chronicle [Kronika], 2012 Mierzwiak 11 5,353 07-05-2022, 13:14
Ostatni post: Rozgdz
  End of Watch (2012) reż. David Ayer nawrocki 53 16,006 11-02-2022, 12:12
Ostatni post: shamar
  Universal Soldier: Day of Reckoning - 2012 slepy51 21 5,870 24-02-2021, 15:40
Ostatni post: Gieferg
  2012 (reż. Roland Emmerich) Don Vito 270 49,094 12-01-2021, 09:39
Ostatni post: Debryk
  Argo (2012, reż. Ben Affleck) Bogdan 98 26,711 24-07-2020, 02:19
Ostatni post: Gieferg
  Roma (Netflix, 2018) reż. Alfonso Cuarón Pelivaron 58 13,084 05-03-2019, 02:16
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości