27-12-2013, 23:18
|
Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron)
|
|
A to już swoją drogą. Avatar jakoś szczególnie ani mnie nie grzeje ani nie ziębi. Ale doceniam twórczą szajbę Camerona, a i zgrabny (choć fabularnie sztampowy) całokształt opowieści mi się podoba.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
A pro po poprzedniego postu Proteusa- fajnie wyjaśnił dlaczego Gravity nie zasługuje na oscara za efekty specjalne- nawet jeśli tak nie uważa:P
Fajnie jest jednym prostym zdaniem wywołać żywna dyskusję z bardzo trafnymi konkluzjami:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 27-12-2013, 23:44
Czemu nie zasługuje? Nie ma przecież za rywala Avatara w tym roku. A efekty ma lepsze niż np. PR. Wydaje mi się, że bardziej rewolucyjne i charakterystyczne (w końcu ile mamy filmów dziejących się w kosmosie i stanie nieważkości?) a i film lepszy, więc... ;)
27-12-2013, 23:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2013, 23:49 przez patyczak.) (27-12-2013, 21:38)Proteus napisał(a): Teleskop Hubble może i istnieje, a gigantyczny walker z karabinem, w którym jeździł Quarritch już nie, ale oba wykonane są z tych samych materiałów, metalu, tworzyw sztucznych itp, rządzą się tymi samymi prawami Ciekawe więc dlaczego teleskop Huble'a istnieje, a gigantyczny Walker nie, hmmm... Unobtainium
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 27-12-2013, 23:48
Danus, ja nigdzie nie pisałem całościowo o efektach w Gravity. Odnosiłem się jedynie do konkretnej kwestii poruszonej przez Paja.
Przecież film Cuarona ma za sobą jeszcze cały proces tworzenia iluzji kosmosu i scen w próżni, które jak sądząc po opiniach, zrobiły na ludziach w tym roku wiesze wrażenie, niż potwory wychodzące z głębi oceanu. (27-12-2013, 23:48)wujo444 napisał(a): Ciekawe więc dlaczego teleskop Huble'a istnieje, a gigantyczny Walker nie, hmmm... Z perspektywy ludzi pracujących w FX to wszystko jeden huj, jeżeli chodzi o realizm odwzorowania. Praktycznie do wszystkich mechanicznych rzeczy martwych jako widzowie mamy taki sam wizualny punkt odniesienia. Zwyły kawałek żelaza jest tak samo trudno realistycznie odwzorować na ekranie w CGI, jak np. super zaawansowany, kosmiczny stop zaprojektowany w MIT. I do tego i do tego widz podchodzi tak samo. Chodziło mi po prostu o to, że czysto wizualne odwzorowanie Hubble'a nie jest absolutnie w niczym trudniejsze od odwzorowania Walkera. Różnica polega na tym, że tego pierwszego się kopiuje, a tego drugiego trzeba wpierw sensownie stworzyć od podstaw. I to w sposób, który byłby względnie przekonywujący pomimo sajfajowych założeń designu.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
27-12-2013, 23:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2013, 00:07 przez Proteus.) (27-12-2013, 23:46)patyczak napisał(a): Czemu nie zasługuje? Nie ma przecież za rywala Avatara w tym roku. A efekty ma lepsze niż np. PR. Wydaje mi się, że bardziej rewolucyjne i charakterystyczne (w końcu ile mamy filmów dziejących się w kosmosie i stanie nieważkości?) a i film lepszy, więc... ;) Nie rozmawiamy tu o jakości samego filmu zwłaszcza, ze go nie widziałem. Ale patrząc na making ofy, trailery to sory, ale nie ma tam nic rewolucyjnego, ani nic co by zasługiwało na oscara. I nie prawdą jest, ze ma lepsze efekty od PR. Ale żeby nie było, że wciąż faworyzuje film Del Toro. Na chwilkę zapomnijmy o nim, a wskaże ci kolejne dwa tytuły z efektami które zasługują bardziej na oscara niż Gravity, jeśli otrzymają nominacje. Star Trek Into Darkness Elysium Hobbit Desolation of Smaug Oblivion O masz, to aż cztery tytuły:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 27-12-2013, 23:57
Danus, Twoj fanboizm zabija jakikolwiek sens rozmowy z Tobą. Zero myślenia, serio. Najgłupszy post roku.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 28-12-2013, 00:02
Zaraz, nie widziałeś Gravity? :)
Myślę, że jednak akademia faworyzuje w tej kwestii tytuły, które probują czegoś nowego. Bo czym taki Into Darkness pod względem FX różni się od dziesiątek innych blockbusterów?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
28-12-2013, 00:02
Nie widziałem Gravity, pisałem, ze opieram się o making ofy i trailery, klipy. Pewnie obejrzę na BD, bo kupuje w ciemno.
Zgodzę się z tezą, ze czasami(bo nie zawsze)akademia faworyzuje filmy w których twórcy próbują czegoś nowego w FXach, nawet jeśli nie jest to nic rewolucyjnego. Co do Star Treka, to film z fotorealistycznymi efektami, gdzie krótki przelot Kirka i Khana miedzy odłamkami w kosmosie robi większe wrażenie niż wszystko co widziałem a pro po Gravity.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 28-12-2013, 00:10
"Nie oglądałem Gravity, ale i tak nie ma lepszych efektów od PR."
SERIO?! W Pacific Rim NIE MA NIC czego nie byłoby wcześniej w większej bądź mniejszej liczbie filmów, w których były a) sceny rozwałek wielkich miast b) występowały potwory c) roboty/mechy. (dla przykładu roboty już w pierwszej części Transformers wyglądały sto razy bardziej fotorealistycznie, do tego nie maskowano braków w efektach nocną akcją) To teraz poproszę o przykład filmu, w którym byłaby scena porównywalna z katastrofą ISS. PS. Po co od razu odwoływać się do rewolucyjności? Jeśli tak, to żaden film od czasu Jurassic Park nie zasługiwał na oscara za efekty. 28-12-2013, 00:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2013, 00:18 przez Mierzwiak.) (28-12-2013, 00:10)Danus napisał(a): Co do Star Treka, to film z fotorealistycznymi efektami Ok. To już kolejny post z Twojej strony, który utwierdził mnie w przekonaniu, że my się tak naprawdę nie różnimy gustami. My po prostu najwyraźniej urodziliśmy się z kompletnie inaczej zbudowanymi układami wzrokowymi :) (28-12-2013, 00:11)Mierzwiak napisał(a): PS. Po co od razu odwoływać się do rewolucyjności? Jeśli tak, to żaden film od czasu Jurassic Park nie zasługiwał na oscara za efekty. Bo inaczej pozostałaby dyskusja z Danusem na zasadzie "co jest ładniejsze", a na to chyba nie mam siły ;)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
28-12-2013, 00:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2013, 00:24 przez Proteus.) Danus napisał(a):Nie rozmawiamy tu o jakości samego filmu zwłaszcza, ze go nie widziałem. Ale patrząc na making ofy, trailery to sory, ale nie ma tam nic rewolucyjnego, ani nic co by zasługiwało na oscara. I nie prawdą jest, ze ma lepsze efekty od PR. Ale żeby nie było, że wciąż faworyzuje film Del Toro. Na chwilkę zapomnijmy o nim, a wskaże ci kolejne dwa tytuły z efektami które zasługują bardziej na oscara niż Gravity, jeśli otrzymają nominacje. No nie. Po pierwsze, Star Trek, Elizjum i Oblivion to przeciętniaki (nawet pod kątem samych efektów) i o Oscarze mogą zapomnieć. Hobbit 2 i Pacific Rim to jeszcze jakaś tam konkurencja. Hobbita 2 jeszcze nie widziałem, jednak od Pacific Rim Grawitacja zrobiła na mnie większe wrażenie. I było to coś nowego, prawdziwy powiew świeżości - poczucie dryfowania, brak dźwięku w próżni, WIDOKI... Cuaron pięknie dał odczuć zmianę tytułowej grawitacji na orbicie. I serio - jeśli oceniasz oglądając tylko trailery i making of, to shame on you. Ja tam myślę, że Oscara za efekty zgarnie właśnie Grawitacja. 28-12-2013, 00:22 Cytat:W Pacific Rim NIE MA NIC czego nie byłoby wcześniej w większej bądź mniejszej liczbie filmów, w których były a) sceny rozwałek wielkich miast b) występowały potwory c) roboty/mechy. (dla przykładu roboty już w pierwszej części Transformers wyglądały sto razy bardziej fotorealistycznie, do tego nie maskowano braków w efektach nocną akcją)Wolałbym o tym nie dyskutować, bo i tak nie dojdziemy do porozumienia, nasze opinie za bardzo się różnią. Cytat:To teraz poproszę o przykład filmu, w którym byłaby scena porównywalna z katastrofą ISS.Troszkę niesprawiedliwie, gdyż dobrze wiesz iż takowego nie ma. Ale rozmawiamy tu o skali? Czy o czym? Bo odnoszę wrażenie odnosiło się nie do jakości wizualiów. Cytat:PS. Po co od razu odwoływać się do rewolucyjności? Jeśli tak, to żaden film od czasu Jurassic Park nie zasługiwał na oscara za efekty.To nie ja tutaj gadam o rewolucyjności efektów w Gravity, ja tylko neguję tę bzdurę:) Cytat:My po prostu najwyraźniej urodziliśmy się z kompletnie inaczej zbudowanymi układami wzrokowymi :)Mam znakomity wzrok, jeśli o to Ci chodzi, wiem bo 18 grudnia byłem na gruntownych badaniach oczu:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 28-12-2013, 00:26
Szybki google search by sprawdzić czy za efekty w Gravity odpowiadało ILM. Nie odpowiadało. Who could have guessed :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
28-12-2013, 00:35 (27-12-2013, 23:48)wujo444 napisał(a): Ciekawe więc dlaczego teleskop Huble'a istnieje, a gigantyczny Walker nie, hmmm... 3 razy przeczytałem ten post - i no, kurwa, sensu nie widzę od żadnej strony.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 28-12-2013, 02:11
Jak dla mnie w efektach specjalnych chodzi przede wszystkim o, no cóż, efekt na widzu :D. Dlatego Grawitacja daje radę - kwestia rewolucyjności CGI, wzorowania się na rzeczywistych przedmiotach czy budowania czegoś nowego jest drugorzędna (dla przeciętnego widza, ludzie siedzący w temacie mogą się spierać); fotorealizm jest na tyle duży (nie zapominajmy o świetnych zdjęciach), że oglądający jest "kupiony". Rzekłem:).
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
28-12-2013, 21:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2013, 21:01 przez Red.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |





