Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Średniak z gatunku kino akcji udające Bourne'a. Idiotyczny pomysł na opowiadanie historii przypadkowo spotkanemu dziewiętnastolatkowi, mało czytelne intrygi i fatalna muzyka (czasami w trakcie pościgów miałem wrażenie, że oglądam jakąś parodie albo reklamę Rexony) wypełnione świetną obsadą i przeplatającą się z fajnymi scenami bójek. Za sporą ilość akcji i tą panią...
(^ KOCHAM! ^)...naciągam ocenę. 5/10
03-05-2014, 11:49
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,407
Liczba wątków: 67
(03-05-2014, 11:49)Juby napisał(a): Idiotyczny pomysł na opowiadanie historii przypadkowo spotkanemu dziewiętnastolatkowi
Przecież ona sama mu tłumaczy, czemu mu to wszystko mówi :)
Cytat:mało czytelne intrygi
Intryga jest tylko jedna i jest spokojnie do ogarnięcia, bo to prosty film, surowy - dokładnie taki, jaki miał być.
03-05-2014, 14:57
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Jej tłumaczenie czemu mu tłumaczy następuje za późno (do tej sceny już mnie zdenerwowało te jej opowiadanie historii). Tak samo wyjaśnienie intrygi. Dopóki Ewan McGregor nie mówi na plaży co i jak, można łatwo się pogubić w tych wszystkich nazwiskach i miejscowościach, a i motywacje postaci (np. Banderasa) są nieczytelne.
03-05-2014, 18:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-05-2014, 18:01 przez Juby.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,407
Liczba wątków: 67
Drugi seans zrodził prawdziwe uczucie z tym filmem. Uwielbiam wręcz jego nieśmiałość i pozorny brak atrakcyjności, a zarazem tak duży realizm (scena napierdalanki w pokoju hotelowym to czysty seks), podoba mi się też to zimno, jakie od niego emanuje - żadnego pierdolenia się, wątków pobocznych o dupie maryni, zbędnych romansów i innych pierdół, po prostu biznes i przetrwanie. No i końcowe ujęcie - miód :) Ocena bez zmian, ale do ulubionych wędruje.
04-06-2014, 01:52
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Cytat:to założenie odrobinę niweczy PG-13
Film ma eRkę. Choć nie wiem na jakim poziomie, bo jeszcze nie widziałem :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
04-06-2014, 22:49
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Mefi, coś w tym jest. Gdyby Soderbergh miał tyle talentu co Mann, ten film mógłby zbliżyć się do najlepszych dzieł Mistrza.
04-06-2014, 23:26
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,407
Liczba wątków: 67
(04-06-2014, 22:49)Hitch napisał(a): Film ma eRkę. Choć nie wiem na jakim poziomie, bo jeszcze nie widziałem :)
Heh, to stary post - przy drugim seansie aż tak tego nie czuć, niemniej zdarzają się akcje, że ktoś centralnie w ryj zalicza od naprawdę solidnego ciosu i nic się nie dzieje. A R faktycznie jest, ale bez kitu nie wiem za co (tłumaczenie MPAA jak zawsze bezcenne: Rated R for some violence), przypuszczam, że za te parę faków.
05-06-2014, 01:11
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ale gówno.:) Tak jakby dostali przyzwoity scenariusz podróbki Bourne'a, ale zupełnie nie chciało im się go realizować. "No, Józek, postaw kamerę. Niech stoi. Dobra, aktorka idzie. No. Mamy. Kolejna scena".
Paskudnie brzydko nakręcony, niemrawy film pozbawiony krzty emocji, w którym reżyser musiał się nieźle nagimnastykować, żeby emocjonujące sceny pokazać tak statycznie i mdło, jak to możliwe. Mamy ekscytujący w założeniu skok z odbijaniem zakładnika - wytnijmy efekty dźwiękowe, podstawny lekki dżezik, czarno-biały filtr w przypadkowych miejscach. Jest nijako? Jest. Super.
Końcowy pojedynek z bad guyem ma zdjęcia i montaż na poziomie przygód porucznika Borewicza, łącznie z wybiegnięciem bohaterki znikąd. A już urwanie akcji i wejście pierwszej w filmie emocjonującej muzyczki na napisach końcowych to jest celowa komedia. Nie udowodnicie mi, że nie. Ludzie mają się ekscytować tym, że film się wreszcie skończył i mogą wrócić do zmywania garów i zapierdalania przy łopacie, bo to jest ciekawe w porównaniu z Haywire.
To mógł być dobry film, gdyby go dali reżyserowi, któremu choć trochę się chce. 3/10
05-04-2015, 21:18
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Podpisuję się pod militarym.
Od siebie dodam jeszcze że obsada dzieli się na jechanie na autopilocie (Banderas, Douglas), lunatykowanie (Fassbender, McGregor) i Channinga Tatuma. Koniec końców to niepotrafiąca w ogóle grać (serio, w ogóle, oglądanie tego jest wręcz fascynujące) Carano wypada tu, o zgrozo, najlepiej.
Nienawidzę Soderbergha i jest to dla mnie kolejny dowód na to, że ten facet nie powinien zbliżać się kamery.
26-01-2017, 08:47
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,941
Liczba wątków: 15
Cytat:Nienawidzę Soderbergha i jest to dla mnie kolejny dowód na to, że ten facet nie powinien zbliżać się kamery
Ej, ale Ocean's Eleven to ty szanuj
26-01-2017, 17:09
.
Liczba postów: 27,859
Liczba wątków: 62
I Seks, kłamstwa i kasety video, Solaris, Wielkiego Liberace, serial The Knicks :) Sodeberg w swojej karierze kręcił i gnioty i niemalże arcydzieła.
26-01-2017, 20:17
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Cytat:Ej, ale Ocean's Eleven to ty szanuj
Bitch, please :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
27-01-2017, 10:41
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
+1 do ludzi mających kompletnie wywalone na Oceany :) The Limey, Out of Sight, Traffic, ale zawtóruję też Simkowi bo dopiero po The Knick docenilem tego reżysera.
27-01-2017, 10:55
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,941
Liczba wątków: 15
Come on. Ołszyny to idealna komedia kryminalna w PG-13. Późniejsze bieda sequele można zapomnieć, ale pierwszy film jest u mnie w top 3 heist movie.
27-01-2017, 11:14
|