Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
...czyli w wersji polskiej BÓG ZEMSTY. Ech.
Mały film, który mógł. Paskudny zwiastun, pierwsze kilka minut zapowiadające kino klasy C - coś w stylu produkcji telewizyjnej. Nie miałem wielkich nadziei związanych z Bogiem zemsty, ale im dłużej oglądałem, tym bardziej się wciągałem.
Chodzi w skrócie o to, że Nicolasowi Cage'owi (grającemu bardzo spokojnie jak na siebie) gwałcą żonę. Następnie przychodzi do niego Guy Pearce i składa propozycję: jego organizacja załatwi gwałciciela, ale w przyszłości Cage będzie musiał wyświadczyć im przysługę.
Prosty pomysł, ale ciekawy, bo kiedy już dochodzi do spłacania długu, sprawy oczywiście się komplikują i Cage wpada jak śliwka w gówno (z jakiego filmu to był cytat?). Mniej więcej w połowie film robi się uroczo paranoiczny - naprawdę czuć jego potencjał, i przez pewien czas jest on wykorzystywany. Końcówka, niestety, to sztampa odrysowana od linijki, ale generalnie nie ma wstydu.
Fajny jest ten film, bo raz, że nakręcony z pełną powagą, a dwa - nie próbuje skoczyć wyżej tyłka. Nie ma tu efekciarstwa, wszystko zainscenizowano tak klasycznie, jak to tylko możliwe. Twórcy nie porywają się na coś, na co nie mają budżetu. Ta kasa, która była, została wykorzystana maksymalnie efektywnie. I nie, nie ma CGI krwi - ogólnie brutalności jest niewiele, ale ta, która jest, wygląda całkiem realistycznie. Tyle informacji dla forumowych zwyroli.
Dobre, klasyczne kino sensacyjne, nawet jeśli sztampowe. Rzadko widzi się ostatnio takie rzeczy. Czyste rzemiosło, tak jak choćby Breakdown z Kurtem. Może brakuje jakichś kultowych widoczków, ale można obejść się bez nich. 7+/10
25-09-2012, 18:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2016, 18:54 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
Dużo tu Guya Pearce'a, czy raczej postać poboczna?
25-09-2012, 18:16
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
military, jesteś oficjalnie największym fanem Cage'a na tym forum ;)
25-09-2012, 18:17
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Strummer: spora rola.
Bogdan: chlip, dziękuję rodzinie za wsparcie i inspirację.:)
25-09-2012, 18:19
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Dla mnie wielki zawód. Wymienić aktora grającego główną rolę, wymienić reżysera, poprawić scenariusz, wyjebać wszystkie blockbusterowe filtry, dodać cameo ze mną i dałbym 10/10
25-09-2012, 18:19
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Może bym wziął pod uwagę tę opinię, gdyby nie fakt, że płynie z klawiatury gościa, który ocenił Prometeusza na 5/10.:)
25-09-2012, 18:21
Stały bywalec
Liczba postów: 824
Liczba wątków: 5
Z jednej strony można było z tego wycisnąć więcej. Z drugiej Cage ostatnio tak obniżył sobie poprzeczkę w doborze ról, że ten film to jednak pozytywne zaskoczenie, tyle tylko, że to akurat nie jego zasługa. Były momenty, ale to głównie (a właściwie jedynie) za sprawą Guya Pearce - to on ciągnie ten film w odpowiednim kierunku. Może gdyby wymienić małżeństwo głównych bohaterów byłoby lepiej, ale czy na tyle, aby film był wspominany przez lata? Chyba nie. W dodatku CGI wbrew pozorom jednak było widoczne i miejscami raziło w oczy (scena, w której obraca się ciężarówka i o mało nie najeżdża na Nikolasa). Po co robić takie rzeczy skoro nie wyglądają naturalnie? No dobra, wiem - dla gimbusów! Jak dla mnie potencjał był, ale film wyszedł po prostu średni: 5/10
p.s. Pytanie:
Kim był porucznik Durgan? Prawdziwym szefem organizacji? Pionkiem, który się zbuntował\chciał przejąć władzę?
Military napisał(a):Może bym wziął pod uwagę tę opinię, gdyby nie fakt, że płynie z klawiatury gościa, który ocenił Prometeusza na 5/10.:)
To dużo? Ja oceniłem Proma na 6/10. Nie sposób nie docenić wrażeń wizualnych i tego, że choć ostatecznie nie dostałem tego czego oczekiwałem, to jednak przez cały seans byłem zaciekawiony fabułą i na pewno jeszcze wrócę do tego filmu prędzej niż do Seeking Justice.
09-11-2012, 12:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-11-2012, 13:47 przez Gemini.)
Olek Krupa
Liczba postów: 77
Liczba wątków: 0
Raczej syf - jak wszystko z Kejdżem. Aktorsko słabo, fabularnie - słabo, ma być poważnie, ale nie za bardzo jest. Tekst 'Z głodu zając skacze' wywoływał u mnie za każdym razem wybuchy niekontrolowanego śmiechu. Guy Pearce mi lata i powiewa, więc jarki nie było. Całość jakoś próbuje ratować Xander Berkeley, który jest tu jedynym aktorem z prawdziwego zdarzenia, ale to za mało.
Do tego znajomy miał tu rolę, jarałem się bo wymiatał przed laty w 'Strażniku Texasu' a tu kierwa rola dwuzdaniowa, trochę biegania z gunem i headshot. Do tego ta nienaturalna Styczeń Jones.
No i jak można nie wykorzystać potencjału Nowego Orleanu?
28-12-2012, 00:01
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
(28-12-2012, 00:01)Critters napisał(a): Raczej syf - jak wszystko z Kejdżem.
To chyba mało filmów z nim widziałeś.
28-12-2012, 03:38
Olek Krupa
Liczba postów: 77
Liczba wątków: 0
No właśnie niestety, ale bardzo dużo.
28-12-2012, 13:21
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
(28-12-2012, 13:21)Critters napisał(a): No właśnie niestety, ale bardzo dużo.
"Wild at Heart", 'Lord of War", "Leaving Las Vegas", "Adaptation", "Red Rock West", "8 MM", "The Rock" - te filmy też nazwałbyś syfem?
28-12-2012, 14:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2012, 14:05 przez Strummer.)
II Wicemiss Avatara 2012
Liczba postów: 829
Liczba wątków: 1
...Arizona Junior, Rumble Fish... :]
28-12-2012, 14:15
Olek Krupa
Liczba postów: 77
Liczba wątków: 0
Ghost Rider
Ghost Rider 2
Seeking Justice
Drive Angry
Season of the Witch
The Sorcerer's Apprentice
The Bad Lieutenant : Ports of New Orleans
The Wicker Man
Lord of War
Face/Off
Powyższe śmiało mogę określić mianem nieoglądalnego syfu, kilka innych jak 'Con Air', '8mm', 'Snake Eyes' było oglądalnych/niezłych, ale wszystkie miały jeden fatalny wspólny mianownik - Cage, Nicolas
'Wild at Heart' nie widziałem. David Lynch + Cage + Laura Dern = Nie, dziękuję.
'The Rock' i kilka innych muszę sobie przypomnieć. Ten pierwszy wspominam mile, ale to dlatego, że grał tam Nadczłowiek Ed Harris.
28-12-2012, 14:41
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Lord of War nieoglądalnym syfem? Chyba widzieliśmy dwa różne filmy.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
28-12-2012, 14:49
Olek Krupa
Liczba postów: 77
Liczba wątków: 0
Jeżeli twierdzisz, że 'Expendables' i 'Expendables 2' nie są arcydziełami kina akcji, to nawet napewno oglądaliśmy różne filmy, możliwe nawet, że w dwóch różnych wymiarach(zakładając, że jest jakiś wymiar, w którym Nicolas Cage nie 'położy' filmu swoją facjatą, głosem katowanego psa i ogólną obecnością)
A tak serio - może nie nieoglądalny bo i obejrzałem w tv, ale syf. Tematyka ciekawa, nic poza tym.
28-12-2012, 15:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2012, 15:19 przez Critters.)
II Wicemiss Avatara 2012
Liczba postów: 829
Liczba wątków: 1
Trochę mało tych filmów wymieniłeś, żeby wysunąć tezę "wszystko z Cagem to syf". ;-) Nie zapominaj jeszcze, że Cage lat 80-tych (jeśli chodzi o dobór filmów) różni się od Cage'a lat 90-tych, a ten ostatni jest inny od Cage'a XXI wieku. I w każdej dekadzie da się znaleźć mniej lub więcej ciekawych pozycji. Może ostatnimi czasy mniej, ale to nie znaczy, żeby od razu pisać, że wszystko, z obszernej filmografii Nicolasa to syf. :]
28-12-2012, 15:57
Stały bywalec
Liczba postów: 1,440
Liczba wątków: 4
Widziałam może jakiś miesiąc temu i kompletnie nie pamiętam, ani intrygi, ani żadnej aktorskiej kreacji, czy sceny. Po przypomnieniu sobie treści, z pomocą filmwebu, wróciła mi w pamięci tylko jedna sekwencja - autobus, most, rower. Co do Cage'a - to bardzo dobry aktor, czasem wręcz rewelacyjny (Zostawić Las Vegas, Ptasiek, Red Rock West, Zły Porucznik - kto wie, czy nie lepszy nawet od Keitela, bo ma ironiczny posmak, itd.), ale cholernie zadłużony. Bierze więc na warsztat co popadnie.
28-12-2012, 17:12
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,591
Liczba wątków: 30
Ktoś już zbanował Crittersa?
Face'off syf? Expendabelsi arcydzieła?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
14-09-2013, 18:41
Tomasz N.N.
Liczba postów: 144
Liczba wątków: 4
Co do Seeking Justice - uważam, iż jest to film schematyczny, nudny, przeciętny - 4/10
Jednak piszę, żeby stanąć w obronie Cage'a. Obejrzałem z nim 23 filmy, więc myślę, iż jako takie pojęcie o jego dorobku aktorskim posiadam. Tak więc, co każdy wie, od 2005 r. nie zagrał on w żadnym dobrym filmie - (nie licząc sequela Skarbu Narodów, którego jestem fanem ;) Jednak do tego czasu grał w dobrych lub bardzo dobrych filmach sensacyjnych, np. 60 sekund, Bez Twarzy, 8 milimetrów, Con Air, Twierdza. Poza tym zasłynął z kilku naprawdę świetnych ról dramatycznych - Zostawić Las Vegas, Dzikość serca, Adaptacja, Ptasiek, czy też Pan życia i śmierci, Naciągacze, Arizona Junior.
W/w tytuły świadczą tylko o jednym: Nicolas Cage jest naprawdę bardzo dobrym aktorem, który się trochę ostatnio pogubił, jednak stworzył kilka kreacji, które na zawsze zapisały się w historii kina.
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi
14-09-2013, 22:33
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
(14-09-2013, 22:33)Pan_Samochodzik napisał(a): każdy wie, od 2005 r. nie zagrał on w żadnym dobrym filmie
Bad Lieutenant.
14-09-2013, 22:47
|