Headhunters / Hodejegerne (2011)
#1
[Obrazek: Headhunters_Norwegian_DVD_cover.jpg]
Wielka tragedia skandynawskiej powieści kryminalnej: zdominowali ją Szwedzi. Książki Mankella dzielą się na nudne i idiotyczne, nieboszczyk Larsson umiejetnie łączył jedno z drugim, Lackberg jest tylko nudna, za to wyjątkowo. Tymczasem obok w Norwegii uchowało się dwoje całkiem utalentowanych pisarzy, Karin Fossum i Jo Nesbo. Szczególnie tego drugiego bardzo sobie cenię (i James Ellroy też). W nieokreślonej bliżej przyszłości Scorsese ma przenieść na ekran jeden z tomów cyklu o Harrym Hole ('Pierwszy Śnieg'). Tymczasem jednak sami Norwegowie sfilmowali powieść Nesbo spoza serii, odwalając przy tym kawał dobrej roboty.
Gośc o wybitnie nordyckim nazwisku Roger Brown pracuje jako headhunter dla wielkich korporacji. Korzystając z uzyskiwanych podczas wywiadów informacji dorabia po godzinach jako złodziej dzieł sztuki. Zdobyte tą drogą pieniądze wydaje na kosztowne zachcianki ekskluzywnej żonki. Właśnie dzięki żonce poznaje idealnego kandydata na stanowisko dyrektorskie w firmie z branży elektronicznej, w dodatku posiadacza obrazu Rubensa. Roger bierze go więc na celownik - z katastrofalnymi dla siebie skutkami. Nowy znajomy nie tylko jest najpewniej kochankiem pani Brown, ale też byłym komandosem wyspecjalizowanym w tropieniu ludzkiej zwierzyny. Zaczyna się prawdziwe polowanie na głowy...
Od razu zaznaczam - jest to nie tyle kryminał, co thriller z solidnym dodatkiem survivalu. I na tym polu wypada pierwszorzędnie, walka Rogera o przeżycie (zwłaszcza, gdy akcja z Oslo przenosi się w scenerię leśną) jest intensywna, krwawa, okraszona wyjatkowo czarnym humorem, a w pewnym momencie rozkosznie obrzydliwa. Do tego obaj przeciwnicy są nieźle zagrani (w rolę tego złego wciela się Jaime z GoT). Szczególnie Roger jest wyrazisty, choć nieszczególnie sympatyczny -zakompleksiony, arogancki i na dodatek kurdupel. Dlatego też trudno nie czuć sporej satysfakcji na widok kolejnych męk, które zmuszony jest przecierpieć, z własnej przecież winy.
Poważniejszą wadę dostrzegam jedną: zakończenie jest za gładkie i eleganckie, zwłaszcza w porównaniu ze wszystkim, co dzieje się wcześniej.
Film 25 maja wejdzie u nas do kin, ale oczywiście od dawna można go zobaczyć gdzie indziej.
8/10 będzie w sam raz.

Odpowiedz
#2
Brzmi bardzo zachęcająco. Do kina pewnie nie pójdę, ale obejrzeć - czemu nie? ;) Trailer (zwracają uwagę niesamowite norweskie krajobrazy):


Odpowiedz
#3
Krótko: film świetny. Humor czarny jak smoła, zaradny główny bohater, zakręcona intryga. Warto.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#4
Mental, oglądaj jak najszybciej. Film robi wrażenie i poza zakończeniem (nie jest złe, po prostu wyraźnie czegoś brakuje) jest naprawdę świetny. Bardzo trzyma w napięciu i posiada wiele godnych zapamiętania scen.

Odpowiedz
#5
Amerykański remake już w drodze?

A sam kryminał - ZA-JE-BIO-ZA

Nie będzie chyba przesady, jak powiem, że to najlepszy skandynawski film, jaki widziałem w życiu? Scena


Odpowiedz
#6
Remake nieunikniony, bodaj Summit już dawno wykupił prawa. Wahlberg domaga się głównej roli.

Odpowiedz
#7
Nieee... tylko nie Wahlberg. Lubię go, ale do roli Rogera Browna potrzeba kogoś lepszego - młody Buscemi by pasował. Aksel Hennie chwilami bardzo go przypominał.

Odpowiedz
#8
Wahlberg pasuje bardziej jako rywal głównego bohatera. A Rogera Browna powinien zagrać ktoś niepozorny, taki Casey Affleck albo James McAvoy byliby jak ulał.

Odpowiedz
#9
Całkowita zgoda. Nie wyobrażam sobie Marky Marka jako gościa z kompleksami na punkcie własnego wyglądu. Ani tym bardziej jako kurdupla. Greve byłby z niego znacznie lepszy. Ale cóż, w Nędznych Psach 2011 zastąpili Dustina Cyclopsem. Wahlberg chce być Brownem, jest gwiazdą, to pewnie rolę dostanie.

Odpowiedz
#10
Normalnie momentami Steve Buscemi jak nic:

[Obrazek: getfile.php?type=event_images&id=Headhun...1.jpg&tn=3]

Odpowiedz
#11
Bardzo fajna rozrywka i w sumie przyczepić można się jedynie do końcówki i do faktu, że jest to kino raczej jednorazowego użytku. Lubię taką konstrukcję scenariuszy - wyjmowanie z pudełka klocków przez połowę filmu, by następnie elegancko je ze sobą połączyć. Do tego fajnie niejednoznaczny główny bohater, wspomniany humor (akcja z traktorem mnie zniszczyła) oraz zręcznie podbijająca napięcie muzyka. Również polecam.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#12
Bardzo dobre kino, które ogląda się jednym tchem aż do finału. I to właśnie tenże finał jest jego najsłabszym momentem - tricki i montażowe wyjaśnianie wszystkiego a la Oceans 11 zwyczajnie nie pasuje do całej reszty. Także końcowe ujęcia wyglądają, jak z innej bajki i rozwalają ponury, acz nie bez humoru nastrój filmu. Nie uwierzyłem też w miłość, bo pokazana jest od czapy. Poza tym trudno mi się jednak do czegoś przyczepić.

8 / 10

Amerykanie bez wątpienia to spieprzą.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#13
Nie sądzę. Według mnie mają szanse to nawet poprawić.

Odpowiedz
#14
Poprawić? O ile nie będzie PG-13, to jedyne co dodadzą, to pewnie więcej rozpierduchy i wybuchów. Zresztą to już jest dość amerykański film.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#15
No właśnie - film jest bardzo amerykański. Dlatego mogą go tylko poprawić ;) np. końcówkę zmienić. A jakaś większa strzelanina byłaby mile widziana, bo w norweskim oryginale gunów jest pełno :)

Odpowiedz
#16
Kawał porządnej rozrywki. Film wciąga od pierwszej do ostatniej minuty i nie ma ani chwili przestoju czy nudy. Dobry i zaskakujący scenariusz, ciekawe postacie, a zwłaszcza główny bohater którego chyba nie się nie polubić. Podobał mi się czarny humor, którego było zaskakująco dużo, a
Jedyny minus to wspomniane wcześniej łopatologiczne zakończenie. Mimo wszystko bardzo dobry film, kto jeszcze nie widział niech nadrabia. 8/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#17
Kurde, muszę zobaczyć.
Wszystkie pozytywne opinie, ciekawy zwiastun oraz największy chyba plus jak dla mnie to obecność Nikolaja Coster-Waldau.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#18
Najpierw była książka, jako pierwsza Nesbo przeczytana przeze mnie, i teraz film (wyszedł na dvd, sprzedaje go Biedronka, za jedyne 19,99 - czyli taniej niż bilet do kina). I powiem, że bardziej nawet spodobał mi się film. Wyrzucono z lekka obsceniczne wątki, które miały uatrakcyjniać powieść, co wcale źle nie zrobiło filmowi. Świetna męska obsada – Aksel Hennie –rewelacja! Widziałam go wcześniej w "Hawaje –Oslo" i „Kumplach”, ale wtedy jakoś mi umknął. Od tego filmu na pewno go zapamiętam. Nikolaj Coster-Waldau też niczego sobie. I jaki przystojny.
Duża zaletą filmu, oprócz zgrabnie poprowadzonego kryminalnego wątku, tak jak już zaznaczyliście, jest humor i cięte dialogi.
Scena ucieczki traktorem z psem zawieszonym z przodu na ostrzach kapitalna (Towarzystwo Ochrony Zwierząt byłoby zbulwersowane) mając na uwadze, że Brown panicznie bał się psów. Bardzo realistyczne zdjęcia (wypadek, wychodek) nawet nie zniesmaczają,o dziwo. Nie nudziłam się ani chwili, mimo, że znałam treść i zakończenie. Dobra intryga, pal licho czy prawdopodobna, skoro tak dobrze się patrzyło i na dodatek z niezłym przesłaniem, ktore można wziąć sobie do serca – reputacja, warto sobie na nią zapracować na początku kariery, w przyszłości będzie motorem sukcesu.

Zgadzam się, że zakończenie było zbyt miłe, ale co tam, w końcu coś się od życia należy facetom mającym zaledwie 160 cm wzrostu. :) (chociaż sam Hennie ma, jak donosi fimweb, 172 cm).
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/

http://www.babkafilmowa.blogspot.com/

Odpowiedz
#19
początek 7/10, środek 9/10, zakończenie 5/10. Jakoś ciężko mi wystawić jednoznaczną ocenę temu filmowi ale potwierdzam zachwyty. Scena na górskiej autostradzie rodem z terminatora :) Film dosyć krwawy, dużo ciekawych patentów (strzał przez spodnie, nurkowanie w gównie, ochroniarz z obsesją na punkcie gnatów). Ogółem solidnie lecz to nieszczęsne zakończenie ssie pałę niestety. Nie będę się rozpisywał bo każdy kto oglądał wie o co chodzi.

Odpowiedz
#20

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Conan the Barbarian (2011) Gieferg 337 85,286 20-05-2026, 17:09
Ostatni post: Gieferg
  Geneza Planety Małp i jej sequele (2011 - 2024) Gieferg 490 123,961 07-05-2026, 11:58
Ostatni post: shamar
  A Lonely Place to Die - Julian Gilbey - 2011 slepy51 32 12,922 14-08-2023, 00:08
Ostatni post: Mental
  FRIGHT NIGHT (2011) Gal Anonim 12 4,597 31-10-2022, 19:22
Ostatni post: OGPUEE
  The Raid 2011 (reż. Gareth Evans) Snappik 125 32,329 11-01-2022, 10:25
Ostatni post: marsgrey21
  Seeking Justice (2011) reż. Roger Donaldson military 22 8,123 24-10-2017, 19:22
Ostatni post: Gieferg
  Take Shelter (2011) reż. Jeff Nichols Snuffer 15 6,579 07-05-2017, 08:14
Ostatni post: Louis Cyphre
  Haywire (2011) nawrocki 33 11,910 27-01-2017, 11:14
Ostatni post: Corn
  Rozstanie (2011 r.) Rodia 24 6,954 25-10-2015, 01:03
Ostatni post: Mefisto
  Bullhead [2011] Glut 4 2,892 14-11-2014, 01:45
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości