バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
30-01-2016, 13:02
|
High-Rise (2015) reż. Ben Wheatley
|
|
O tototo. :) Teraz mogę spać spokojnie. :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 30-01-2016, 13:02
Main trailer
Jest ujęcie z plakatów, jest fantastyczna muzyka i scenografia. Byłem kupiony od momentu kiedy dowiedziałem się, że film powstaje, a teraz kilkanaście zdjęć i 3 zwiastuny dalej nic innego mnie w tym roku tak nie interesuje. 09-02-2016, 14:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2016, 14:22 przez Corn.)
Z jednej strony jaram się bo wszystko w tym projekcie wygląda świetnie. Ale cholera, mam ostatnio jakąś awersję do historii opowiadających o ludzkim zezwierzęceniu w czasach kryzysu. Jak już się parę razy obejrzy/przeczyta kilka opowieści postapo o tym jak to człowiek zamienia się w mordująco-gwałcącą maszynę jak tylko ktoś zniesie mu znad głowy widmo zasad społecznych, to każda kolejna jawi się jak cyniczny excercise w niepotrzebnym masochizmie.
Swoją drogą fajnie, że utrzymali to w stylistyce retro. Myślałem, że filmowcy będą chcieli przenieść tę historię do dzisiejszych czasów, albo do niedalekiej przyzłości. Luke Evans z pekaesami na propsie.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
09-02-2016, 14:41
Muza w tym zwiastunie robi robotę.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 09-02-2016, 15:03
Taki plakat:
![]() Plus świetna okłada soundtracku, za który odpowiada Clint Mansell: ![]() Plus jak ktoś chce muzyczny przedsmak. Score zapowiada się równie intrygująco i nietuzinkowo co sam film: 15-03-2016, 23:36
Soundtrack na razie bardzo smakowity i bardzo stylowy. Zupełnie jak do klasycznych thrillerów:
23-03-2016, 14:17
Dobry film, miejscami bardzo, aktorsko super. Hiddlestone to wiadomo, ale nie wiem czy lepsi nie byli Purefoy i Evans. Generalnie niezła degrengolada, lecz zabrakło mi tu czegoś. Często fabułę zastępują teledyskowe montaże, zasady rządzące światem są właściwie niejasne, a swoiste zezwierzęcenie następuje wg mnie zbyt szybko, brak mu jakiegoś zapalnika, ot po prostu sobie jest. Niby naprawdę wyborne aktorstwo pozwala uwierzyć w to, co widzimy na ekranie, niemniej ta groteskowość chwilami zdaje się napędzać sama siebie. Technicznie spoko, muzyka super, a maniacy Dredda mogą szukać elementów wspólnych. Zdecydowanie zabrakło mi tu jednak dotyku boskiego, formy szaleństwa, która udzielałaby się także widzowi, dosadnej puenty jaka na długo pozostałaby w głowie i w końcu czegoś poza samym tematem, co popchnęło by ten film ku wybitności. Bo tak to jest jedynie solidnie - ot, taka bardziej wysublimowana wersja The Divide.
7+ / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 30-03-2016, 17:55
Sklepik , czy można już to gdzieś w kinie zobaczyć ?? BTW. Divide bardzo mi się podobał , więc filmidło na pewno przypadnie mi do gustu ;)
30-03-2016, 19:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-03-2016, 19:39 przez Predator895.)
Pytasz o aranżację, utwór sam w sobie czy jego rolę w filmie? Bo jeśli o to ostatnie, to najgorszy moment jak dla mnie - taki trochę teledysk wpleciony bez potrzeby w historię.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 30-03-2016, 20:30
O sam utwór mi chodziło :) Wciąż czekam na jakiś bootleg w sieci, bo zespół zapowiedział, że nie będzie publikował go w sieci.
30-03-2016, 21:50
sam utwór jest nawet ok, ale jeśli mam być szczery to nie jestem specjalnym fanem przerabiania wesołych szlagierów w jakieś smętne gówna, po których chce się sięgnąć po żyletki :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 31-03-2016, 01:58 (30-03-2016, 17:55)Mefisto napisał(a): zasady rządzące światem są właściwie niejasne, a swoiste zezwierzęcenie następuje wg mnie zbyt szybko, brak mu jakiegoś zapalnika, ot po prostu sobie jest. Szkoda, bo cały proces oddalania się mieszkańców bloku od zewnętrznego świata i zamykania na niego to był bardzo mocny punkt książki. Ja to kupowałem przynajmniej, jak od małego fermentu wszystko powoli przekształciło sie w regularną rzeźnię. Taka eskalacja jak w tej części "Dzikich historii" z kierowcami. 31-03-2016, 08:43 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |