Stały bywalec
Liczba postów: 13,532
Liczba wątków: 77
Nie widziałem oryginału ale remake w reżyserii Takashi Miikego wkurzył mnie niemiłosiernie. Dlaczego? Przez swoje ślimacze, usypiające i niepotrzebnie rozbudowane pierwsze 60 minut, które oglądałem na 3 raty. Przez te 4 kwadranse mamy do czynienia z gadającymi głowami w dojo i tylko tyle. Zero akcji, zero zmiany settingu, zero urozmaicenia. Wyłączyłem po kilkunastu minutach, zajrzałem na RT a tam 96% Fresh i teksty "epic" oraz flawless". Chyba jednak nie czaję tych dwóch pojęć, skoro nie potrafię w tak statycznym kinie odnaleźć "epickości". No ale na drugi dzień załączyłem dalej - całość trwa 2 godziny więc z nadzieją oczekiwałem, że film o gadających facetach w dojo rozkręci się.
Tak czy inaczej pierwsza połowa 13 Assassins to dla mnie takie 3/10 - rozgadane, absolutnie nie angażujące, mało stylowe i nieciekawe pierdzielenie.
Drugi part to już zupełnie inna para kaloszy. Miike generalnie chyba otrzeźwiał i zarzucił wojenną epą w najlepszym wydaniu. Trwająca 45 minut bitwa w opuszczonej wiosce między tytułowymi bohaterami, a 200 strażnikami Lorda Naratsigu ocieka krwią, brutalnością i wszystkim co najlepsze dla dorosłych misiów. W trakcie tych walk lokalna rzeka zamienia się w pomidorówkę, a szary piach w czerwonoziemy. Jest też kilka zajebistych patentów jak na przykład
eksplozja ciał i krew opadająca na dach
W rezultacie po 60 minutach 13 Zabójców zamienia się w rasową i 100% honorową rzeźnię, gdzie nikt nikogo nie oszczędza. Można stworzyć widowiskową bitwę na małej przestrzeni? Można i to jak!
Trochę jednak Miikego w ostatniej minucie poniosło, kto zobaczy ten będzie wiedział o co chodzi. To drobna rysa, ale jednak wpisująca się w troszkę pokaleczone zakończenie.
A sam film to dla mnie takie 7/10, szkoda pierwszej połowy.
Aha jeszcze opis fabuły jakby ktoś nie wiedział - A group of assassins come together for a suicide mission to kill an evil lord.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
21-07-2011, 10:59
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Można dostać gdzieś ostatnie 60 min czy trzeba ściągać całość? ;)
21-07-2011, 11:02
Stały bywalec
Liczba postów: 13,532
Liczba wątków: 77
Ściągnij i przewiń :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
21-07-2011, 11:05
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Mentalu, można spokojnie całość obejrzeć. Początek ładnie zbiera grzechy, za które zostanie zaszlachtowany bad guy. Gwałty, strzelanie do związanych dzieci z łuku z 5 metrów, i takie tam :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
21-07-2011, 11:06
Stały bywalec
Liczba postów: 13,532
Liczba wątków: 77
Mnie tam bardziej wpisała się w pamięć scena z okaleczoną kobietą, ale reszta to jak przez mgłę - bardzo słabo to nakreślone. Za to bitwa pierwsza klasa :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
21-07-2011, 11:11
Agent Putina
Liczba postów: 4,417
Liczba wątków: 21
Ta pierwsza połowa nie jest tam po nic - równie dobrze można narzekać na nudę w pierwszej godzinie Siedmiu Samurajów (zresztą związki 13 z filmem Kurosawy są bardzo ścisłe). Jatki w tym ponaddwugodzinnym filmie jest zaledwie 40 minut - reszta to powolna i stateczna opowieść o różnych poglądach na honor i obowiązek oraz o końcu epoki samurajów. Jak dla mnie - film mogący konkurować z dziełami mistrza kina samurajskiego.
A jatka oczywiście piękna.
10/10
21-07-2011, 11:23
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Czyli Snappik nie zrozumiał filmu, hahaha :)
21-07-2011, 11:36
Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
hmm, z tego co widze na imdb film wyszedl w 2 wersjach: 141 min i 126 min (International version). Zakupilem wersje krótszą i mam nadzieje, ze rzeznia nie zostala skrócona i generalnie nic Ważnego:)
21-07-2011, 11:38
Stały bywalec
Liczba postów: 13,532
Liczba wątków: 77
(21-07-2011, 11:36)Mental napisał(a): Czyli Snappik nie zrozumiał filmu, hahaha :)
Zrozumiałem (zresztą ciężko nie zrozumieć filmu prostego jak budowa cepa), problem w tym że te całe bajdurzenie o honorze i zasadach trwa o jakieś 50 minut za długo i w 3 sceneriach za mało :) Jeśli kto jara się samurajskimi kodeksami etc. to może dać z miejsca nawet i 9/10. Ja liczyłem na bardziej strategiczno-dowódczy aspekt, który rusza dopiero gdzieś w 45 minucie.
Luis Cyfer zapodał ciekawe info, ja widziałem wersję 126 minutową. Ciekawe co zawiera wersja dłuższa?
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
21-07-2011, 11:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-07-2011, 11:52 przez Snappik.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Zrozumiałem,
Za późno. Już się rozniosło i teraz cały Internet sie z ciebie śmieje :) :)
21-07-2011, 11:53
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(21-07-2011, 11:49)Snappik napisał(a): Luis Cyfer zapodał ciekawe info, ja widziałem wersję 126 minutową. Ciekawe co zawiera wersja dłuższa?
http://www.movie-censorship.com/report.php?ID=212290
21-07-2011, 11:56
Stały bywalec
Liczba postów: 13,532
Liczba wątków: 77
(21-07-2011, 11:53)Mental napisał(a): Cytat:Zrozumiałem,
Za późno. Już się rozniosło i teraz cały Internet sie z ciebie śmieje :) :)
Internet jest na szczęście pełen debili, to żadne autorytety ;)
Mirzewiak->THX
Widzę że wyleciały 3 potencjalnie fajne, aczkolwiek krótkie sceny walki. W sumie i tak w obecnej formie rzeźnia jest sycąca.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
21-07-2011, 11:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-07-2011, 12:01 przez Snappik.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
@Snappik
Dobrze wybrnąłeś z tej podbramkowej sytuacji, w której cię postawiłem :) Jak mawiał klasyk, jeśli spośród opinii panujących w danej epoce wykluczymy opinie inteligentne, to pozostanie 'opinia publiczna'.
21-07-2011, 12:02
Agent Putina
Liczba postów: 4,417
Liczba wątków: 21
Cytat:Jeśli kto jara się samurajskimi kodeksami etc. to może dać z miejsca nawet i 9/10.
Jako niegdysiejszy student japonistyki zaznaczam, że pewnie cierpię na zboczenie zawodowe w tym względzie.
21-07-2011, 12:20
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ja sie jaram wszelkim kodeksami, oprócz drogowego i karnego :) Kodeks zabójcy, kodeks ronina, samuraja, frontiermana, kodeks Neila McCauleya, kodeks Portera etc.
21-07-2011, 13:36
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Jakoś mi się nie dłużył początek, ale ja mam słabość do samurajskiego przynudzania. Świetny film.
21-07-2011, 13:50
Fhtagn
Liczba postów: 5,364
Liczba wątków: 9
Może będę odosobniony, ale bardziej podobał mi się film ZANIM doszło do bitwy. Dowiadywanie się o czynach złego lorda, czy to z relacji świadków, czy też ukazywane wprost powoduje ciarki na plecach. Zbieranie z kolei ekipy zabójców też jest niczego sobie, a to dopiero pół filmu. Drugie pół to bitwa. Owszem, rzeź była niczego sobie, a same starcia samurajskie naprawdę fajne, ale... była za długa w moim odczuciu. I trochę przekombinowana, zwłaszcza z tymi ruchomymi ścianami z gałęzi i ładunkami wybuchowymi w różnych miejscach. Również i końcówka odrzuca, w której jeden z Trzynastu po tym, jak został cięty w brzuch z katany, a w gardło wbito mu wakizashi, radośnie biega i skacze
8/10
25-07-2011, 19:17
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Dla mnie całość jest dobrze skomponowana, ale jednak co bitwa to bitwa :)
Z początku filmu jeden motyw jest absolutnie genialny:
Kiedy pokazują okaleczoną dziewczynę i główny bohater zaczyna płakać, ale okazuje się, że to nie z wzruszenia, tylko dlatego, że pomimo pokoju znów będzie mógł się ponapierdalać. Kurważ jakie to japońskie, samurajskie i zajebiste zarazem :D
25-07-2011, 19:37
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Craven, mega dobre to, co napisałeś w spojlerze! Ja już ten film mam na dysku, dotychczas jednak zwlekałem z jego obejrzeniem, ale teraz to już widzę, że nie mam wyjścia - muszę to zobaczyć :)
26-07-2011, 09:53
Red Crow
Liczba postów: 12,733
Liczba wątków: 50
Nudny, napchany samurajskimi komunałami filmek, którego od porażki nie ratuje nawet efektowna, choć i tak rozczarowująca bitwa. W dodatku niemiłosiernie dłużąca się końcówka, przy której pierwsza godzina to pędzący rollercoaster.
Odnoszę wrażenie, iż Miike uznał, że jak skopiuje co się da z Kurosawy i Kobayashiego i doda coś od siebie, wyjdzie mu zajebisty film. Efekt jest taki, że pierwsza godzina w stylu wyżej wymienionych to nic innego, jak powtarzanie znanych od lat formułek z samurajskich kodeksów, druga natomiast to popis techniczny, krwawa łaźnia w stylu Miikego (choć i tak krwi było stosunkowo mało), straszanie mało angażująca, podlana sosem z patosu.
Rozczarowałem się.
01-08-2011, 20:19
|