Mogliby to zrobić z tego film animowany i nie zauważono by różnicy. Zdecydowanie dla dzieci. Krwi ledwie skrawki, wiele przegiętych akcji jak z kreskówki, główny zły mocno karykaturalny (jeszcze ginący dość komediowo). Momentami wygląda jak jakaś platformówka na komputery. Jest nawet zwierzęcy sidekick w postaci CGI-jaguarzycy. Dzieci to mogą spokojnie obejrzeć i mieć fun (ja bym na pewno miał). Szkoda jednak, że nie pomyślano o reszcie grup wiekowych.
Piraci z Karaibów nie staliby się potężną franczyzą, gdyby piraci zachowywali się jak Szalony Roger z
Kapitana Klipera. Dziwne, że przy całej tej infantylności pokazali rzygi u trzech postaci - widać, że takie widoki nie ruszają dzieci.
Emily Blunt całkiem sympatyczna, choć jej postać to oczywista manifestacja XXI-wiecznej wrażliwości, której nie zaakceptowałyby nawet ówczesne sufrażystki - ostentacyjne noszenie spodni czy sprzeciw wobec zwierząt w klatkach (no... w to bym jeszcze uwierzył, bo baby tak mają :)). Za to The Rock to bardzo przestrzelony casting. Nie tylko nie sprawdza się jako kombinator-zawadiaka
potem gdy okazuje się, że należał do eki konkwistadorów to robił za kartografa - XD
Bardziej nadawałby się na jakiegoś robotnika. Potem w końcówce pojawia się najbardziej fioletoworóżowej marynarce - ugh...
Czy postać brata-geja. Jest progres u Disneya. Co prawda nie pada wprost, że koleś jest gejem, ale jego zachowanie, ciotowatość i różowe ciuszki jednoznacznie wskazują, że gość jest ciepły. A nie, że muszę się dowiadywać o jego orientacji z nagłówków medialnych. Ale o kurde, gdybym był homo to poczułbym się obrażony - koleś wyrwany ze wszelakich homofobicznych żartów - pacykuje się kremem, ma piętnaście walizek z ubraniami, nosi różową marynarkę i skarpetki, jest słabowitym panikarzem, brakuje mu tylko "ciotowatego" głosiku.
CGI ultra widoczne, szczególnie widać po zwierzętach. Nie pomaga też, iż momentami nadali jaguarowi bardziej antropomorficznych zachowań, które u prawdziwego sierściucha nie byłyby możliwe. I wiele można ujrzeć, który fragment był wygenerowany w kompie. Ale gólnie ogląda się to bezboleśnie i gdyby powstał dziesięć lat wcześniej to mógłby to być przyzwoity średniak.
5/10