Markus, zawodowy żołnierz, dowiaduje się że jego żona zginęła w wypadku miejskiego pociągu. Po powrocie z misji postanawia odbudować relację z ocalałą w katastrofie córką. Pewnego dnia w jego drzwiach pojawiają się 2 internetowe geeki-hakerzy, którzy mówią otwarcie, że katastrofa była w rzeczywistości zaplanowanym zamachem, a celem był jeden ze świadków zeznających w sprawie przestępczej grupy "Riders of Justice". Otto, jeden z przybyłych gości, również przetrwał incydent.
Od tej pory bronią w planowanej zemście przez głównego bohatera jest militarne wyszkolenie, a jego nowych kumpli - algorytmy i umiejętności pozyskiwania informacji z sieci.
![[Obrazek: Riders-for-Justice.jpg?fit=1024%2C536&ssl=1]](https://i2.wp.com/www.backseatmafia.com/wp-content/uploads/2021/02/Riders-for-Justice.jpg?fit=1024%2C536&ssl=1)
Napiszę tak - nie jest to ani schematyczne kino zemsty, ani głupkowata komedia. Reżyserowi jakimś cudem udało się bardzo fajnie zmiksować przeciwstawne elementy (uber twardziel i grupa nieogarniętych życiowo informatyków, krwawe potyczki ze złoczyńcami vs absurdalnie komediowe sceny z dialogami). Strzelania zresztą nie jest tutaj tak dużo jak oczekiwałem, ale z drugiej strony wystarczająco n tyle, aby wszystko miało ręce i nogi. No i Mads z bronią w ręku to zdecydowanie udane połączenie.
Film też rozwija się w dość nieśpiesznym tempie, ale ma za to fajną grupę gików, którzy w innym filmie potwornie by mnie wkurzali, a tutaj każdy ma do odegrania jakąś rolę (najlepszy jest zdecydowanie wczuwający się w rolę mściciela Emmenthaler ;)). Duńczycy robią fajne filmy, a ten należy do nieoczywistej mieszanki gatunkowej. Wszystko prowadzi również do satysfakcjonującego finału, który poprzedza...
Było to bardzo stylowe, bo jednocześnie człowiek łapie WTF, ale docenia również aktorski wkład Madsa który w pewnej scenie gra wręcz wybitnie.
Ocena? Daję takie 7-8/10 bo dawno nie oglądałem tak pozytywnie zakręconego filmu, w którym część scen robiona na poważnie kończy się dobrym sucharem.
Od tej pory bronią w planowanej zemście przez głównego bohatera jest militarne wyszkolenie, a jego nowych kumpli - algorytmy i umiejętności pozyskiwania informacji z sieci.
![[Obrazek: Riders-for-Justice.jpg?fit=1024%2C536&ssl=1]](https://i2.wp.com/www.backseatmafia.com/wp-content/uploads/2021/02/Riders-for-Justice.jpg?fit=1024%2C536&ssl=1)
Napiszę tak - nie jest to ani schematyczne kino zemsty, ani głupkowata komedia. Reżyserowi jakimś cudem udało się bardzo fajnie zmiksować przeciwstawne elementy (uber twardziel i grupa nieogarniętych życiowo informatyków, krwawe potyczki ze złoczyńcami vs absurdalnie komediowe sceny z dialogami). Strzelania zresztą nie jest tutaj tak dużo jak oczekiwałem, ale z drugiej strony wystarczająco n tyle, aby wszystko miało ręce i nogi. No i Mads z bronią w ręku to zdecydowanie udane połączenie.
Film też rozwija się w dość nieśpiesznym tempie, ale ma za to fajną grupę gików, którzy w innym filmie potwornie by mnie wkurzali, a tutaj każdy ma do odegrania jakąś rolę (najlepszy jest zdecydowanie wczuwający się w rolę mściciela Emmenthaler ;)). Duńczycy robią fajne filmy, a ten należy do nieoczywistej mieszanki gatunkowej. Wszystko prowadzi również do satysfakcjonującego finału, który poprzedza...
Było to bardzo stylowe, bo jednocześnie człowiek łapie WTF, ale docenia również aktorski wkład Madsa który w pewnej scenie gra wręcz wybitnie.
Ocena? Daję takie 7-8/10 bo dawno nie oglądałem tak pozytywnie zakręconego filmu, w którym część scen robiona na poważnie kończy się dobrym sucharem.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-04-2021, 21:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-04-2021, 21:14 przez Snappik.)
Spoiler





