Kino japońskie
#1
Nie chce robić offtopa, a post militarego może być ciekawym początkiem dyskusji.

military napisał(a):Aktorstwo - już pisałem. I bardzo często fabuła, która jest rozbrajająco naiwna. Scenariusze wielu filmów wyglądają jakby pisały je naćpane pandy - że wymienię dowolny film kung fu (naprawdę dowolny - jakikolwiek!).

Nie jestem wielkim znawcą kina japońskiego, ale według mnie to opinia krzywdząca i generalizująca. Zacznę od twórców, których filmów niestety jeszcze nie widziałem, ale tacy twórcy jak Kurosawa czy Ozu raczej nie podpadają pod tą opinię. Dalej mamy anime. Fakt, że jest to specyficzny gatunek, który nie każdemu podchodzi, ale gatunek jest tak bogaty, że ciężko mówić o kliszach fabularnych. Tacy twórcy jak Miyazaki czy Oshii tworzą fascynujące kino autorskie, które różni się tylko tym, że ich filmy są animowane. Piszesz o kinie kung fu. Nie wiem co prawda co oglądałeś, ale mam wrażenie, że po prostu generalizujesz kino azjatyckie i tandetne chińskie kino kung fu wrzucasz do jednego worka z kinem japońskim. Do tego dochodzą jeszcze tak różne filmy jak Tetsuo czy kino Miike. Kino każdego kraju oferuje wiele ciekawych tytułów, trzeba tylko poszukać, a nie generalizować na podstawie kilku kiepskich filmów :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#2
military przesadza, ale mam podobne odczucia co do japońszczyzny i kina dalekiego wschodu. Istnieje po prostu zbyt duża różnica kulturalna, by przebrnąć to ot, tak sobie, ignorując ichnie wzorce, tradycje i dopasowując do świata zachodu, ale jest to dla mnie trudne. Choćby taka durnotka, jak kiwanie i kręcenie głową - ich znaczenie jest dokładnie odwrotne do naszego. Dogadaj się tu z takimi :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#3
Japońskie kino jest swietne bo jest tak inne od pozostalych kinematografii. Przykłady z brzegu T. Kitano czy T. Miike. Albo kupujesz kino japonskie albo nie. Ale oskarzanie ich , że są tandetni patrząc na multihoolywoodzkie crapy czy polskie crapy jest naduzyciem.

PS do Military'ego : w Japonii raczej nie ma kina kung-fu bo kung-fu nie jest japonskie tylko chinskie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#4
Japończycy są genialnymi gawędziarzami kina. Kurosawa zieje nudą, ale nie nudzi i trudno mi się oderwać od jego filmów. A Harakiri to mój totalny numer 1. Mówię tu o starym kinie "samurajskim" bo we współczesnym nie mam zbytniej orientacji. Kikujiro, trochę anime. Bywa różnie.

Jęśli idzie o anime, to osobny temat. Ghost in the Shell jest mega kultem, Innocence obsysa pretensjonalnym bełkotem. Akira to niesamowita animacja i klimat, ale już fabularnie od połowy zmienia się w rozpierdziel. Jest też oczywiście miażdżący FMA, który urywa łeb rozmachem, złożonością i niesamowitą konsekwencją, ale to już serial więc nie podpada pod "kino". No i zawsze jest ciepłe kino Miyazakiego...

Odpowiedz
#5
shamar napisał(a):PS do Military'ego : w Japonii raczej nie ma kina kung-fu bo kung-fu nie jest japonskie tylko chinskie.

Pisałem o kinie azjatyckim. Autor wątku niepotrzebnie zawęził temat do japońskiego.

Odpowiedz
#6
Nie autor wątku tylko Ty sam. Na pytanie czy widziałeś IA odpowiedziałeś, że nie lubisz kina japońskiego bo...

Odpowiedz
#7
military napisał(a):Pisałem o kinie azjatyckim. Autor wątku niepotrzebnie zawęził temat do japońskiego.

Co prawda jak Don Vito już ci wypomniał pisałeś o kinie japońskim, ale nawet jeżeli pisałeś o kinie azjatyckim jako całości to tym gorzej, bo wtedy dochodzi cała masa innych ciekawych reżyserów :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#8
Kino japońskie wyróżnia się oryginalnością ze względu na gatunki jakich nie mają Amerykanie albo Europejczycy: filmy samurajskie, filmy o yakuzie, anime. Jeśli ktoś spoza Japonii podejmuje się realizacji takich filmów to kiepsko na tym wychodzi. Styl filmów robionych przez Azjatów także jest inny - Azjaci preferują długie sceny, nie nadużywając montażu, Amerykanie jedną scenę dzielą na kilka (lub kilkanaście) ujęć. Japońskie aktorstwo nie jest zbyt wyszukane, opiera się głównie na głośnych krzykach, pokazujących wściekłość i gniew - pozostałe emocje nie są im chyba znane. Wiadomo, że np. Ken Watanabe nie kojarzy się raczej z takim rozkrzyczanym samurajem i pewnie nie jest to wyjątek, ale w starych filmach (np. Kurosawy, w Kill Okamoto, a nawet w miniserialu Szogun) ten minimalizm aktorski Japończyków jest bardzo widoczny.
Znacznie bardziej utalentowani są japońscy reżyserzy, dzięki którym powstało wiele znakomitych filmów, zarówno tych ambitnych (np. Harakiri) jak i tych rozrywkowych (seria Lone Wolf and Cub), jak również tych, które łączą ambicje z rozrywką (np. Siedmiu samurajów). Mimo, że te trzy tytuły są z gatunku 'samurajski' to widać różnice - każda z tych produkcji jest opowiedziana inaczej.

Odpowiedz
#9
mariusz napisał(a):Japońskie aktorstwo nie jest zbyt wyszukane, opiera się głównie na głośnych krzykach, pokazujących wściekłość i gniew - pozostałe emocje nie są im chyba znane.
Ktoś tu się za dużo Akiry naoglądał :mrgreen:

Japońska szkoła aktorska ma swoje korzenie w teatrze - przede wszystkim kabuki. Teatr - wiadomo, musi być ekspresyjny bo gość siedzący na końcu sali może nie załapać o co chodzi ;) Dlatego najnaturalniej w kinie japońskim grają naturszczycy jak Mifune albo ci, którzy świadomie odrzucają konwencje - nowofalowcy w filmach Imamury, Oshimy, częściowo Shinody i Matsumoto.
Drugą sprawą jest to, że Japończycy na codzień nie okazują emocji tak otwarcie jak np. latynosi, dlatego nawet najlepsi aktorzy mają z tym problemy.

Najlepiej z kinem azjatyckim zapoznawać się przez Hongkong - raz, że robią porządną komerchę, dwa - czasem powiedzą coś po angielsku ;)

Odpowiedz
#10
poza tym nasze odczytywanie emocji wysiada przy skośnookich, i vice wersa. Oni siebie rozumieją, tak jak my rozumiemy innych białych, ale zrozumienie siebie nawzajem jest bardzo utrudnione. Nawet ciezko nam jest ich odróżnić, tak jak im - nas.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#11
military napisał(a):
shamar napisał(a):PS do Military'ego : w Japonii raczej nie ma kina kung-fu bo kung-fu nie jest japonskie tylko chinskie.

Pisałem o kinie azjatyckim. Autor wątku niepotrzebnie zawęził temat do japońskiego.

To tym bardziej sie mylisz. Widziałeś jakie Azjaci krecą fantastyczne filmy quasihistoryczne ? Gdzie EPa przebija czesto filmy hoolywoodzkie. Widziales klimatyczne azatyckie horrory gdzie nie stawai sie na epatowanie okrucienstwem a na , wlasnie, klimat ? ( a takze - z drugiego bieguna - masakryczne torture porn ? )

A filmy Anga Lee czy Kim Ki Duka ? Nie powiesz mi , że to schematyczna tandeta ?

Kino azjatyckie to, wsrod srednich i slabych, kopalnia swietnych filmów, które biją czesto zachodnie produkcje klimatem czy zwyklym rozmachem.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#12
Nakf napisał(a):Ktoś tu się za dużo Akiry naoglądał :mrgreen:

:)


Co do gatunków, to ogólnie azjaci czasem potrafią je niesamowicie deptać, wydaje mi się, że zachodnie kino jest bardziej sformalizowane, podczas gdy azjaci potrafią wyjechać z takimi totalnymi miksami jak Host (Gwoemul), Sukiyaki Western Django, czy Zatoichi.

Shamar ma absolutną rację, że nawet samo kino Japońskie, że o azjatyckim nie wspomnieć, jest cholernie różnorodne i bogate. Wrzucenie do jednego wora Kagemushy, Grobowca Świetlików i Tai Chi Mastera jest po prostu niepoważne.

Odpowiedz
#13
Ciekawostka:
Jedyną japońską aktorką wyróżnioną Oscarem jest Miyoshi Umeki, nagrodzona za rolę drugoplanową w filmie Sayonara (1957), gdzie zagrała u boku Marlona Brando.

Odpowiedz
#14
shamar napisał(a):Widziales klimatyczne azatyckie horrory gdzie nie stawai sie na epatowanie okrucienstwem a na , wlasnie, klimat ?

Ha ha. "Ten korytarz jest pusty!" - przerażające. (Wiem, wiem, powinienem bać się tego, czego nie widać - ale Azjaci po prostu nie potrafią tego pokazać.)

shamar napisał(a):Widziałeś jakie Azjaci krecą fantastyczne filmy quasihistoryczne ?

Rzuć jakieś tytuły, obczaimy.

Odpowiedz
#15
military napisał(a):Ha ha. "Ten korytarz jest pusty!" - przerażające. (Wiem, wiem, powinienem bać się tego, czego nie widać - ale Azjaci po prostu nie potrafią tego pokazać.)

A kto potrafi ? Amerykanie ?

...
2008 Chi bi ( Red Cliff 1 i 2 )
2007 Tau ming chong ( Warlords )
2006 Man cheng jin dai huang jin jia ( Curse of the Golden Flower )
2002 Ying xiong ( Hero )
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#16
Jeśli idzie o horrory to obie strony produkują tony syfu. Ringu i Thing trafiają się raz na długie lata.

Odpowiedz
#17
Cytat:A kto potrafi ? Amerykanie ?

Z horrorów typu "tu nic nie ma" przestraszył mnie tylko Paranormal Activity. Generalnie wolę oślizgłe kreatury.

Odpowiedz
#18
military napisał(a):Z horrorów typu "tu nic nie ma" przestraszył mnie tylko Paranormal Activity.

To nt. horrorów-straszaków nie mamy co rozmawiać bo PA uwazam za straszny. Nie "straszący" a "straszny" :smile:
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kino sensacyjne przełomu dekad 80/90 :D Anonymous 40 5,945 Wczoraj, 17:09
Ostatni post: slepy51
  Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa Gieferg 217 23,744 11-10-2025, 19:54
Ostatni post: samuuel
  Amerykańskie kino kopane ery VHS Gieferg 18 8,111 05-10-2025, 19:49
Ostatni post: Bucho
  Kino fantastyczne klasy "B" Anonymous 68 16,897 21-06-2023, 12:30
Ostatni post: Bucho
  Kino kopano-strzelane z Hong Kongu. Bucho 11 1,995 16-05-2022, 19:10
Ostatni post: Derelict Machine
  Kino niezależne, niskobudżetowe i bezbudżetowe Gal Anonim 0 1,727 17-06-2018, 00:17
Ostatni post: Gal Anonim
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,459 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Kino sensacyjne na wymarciu? (sensacja vs akcja itd.) Jakuzzi 154 41,267 12-10-2011, 16:33
Ostatni post: Craven
  Kino gadane Phlogiston2 21 9,281 04-07-2011, 23:09
Ostatni post: jarod
  Kino stricte rozrywkowe wczoraj a dziś Mental 18 6,150 29-06-2009, 01:24
Ostatni post: Bucho



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości