McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Jak się odcinek 20 podobał?
Doskonałe retrospekcje, mistrzowskie aktorstwo Bena starego jak i młodego (matka to tak naprawdę żona Emersona) i perfekcyjna scena w chacie. Samo zakończenie też kopie. Uwielbiam ten odcinek - wspaniale nakręcony i zagrany.
06-10-2009, 00:42
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
odcinek 20 był spoko, ale widziałem lepsze i to w 3 sezonie, który miał być ponoć najsłabszy, a był chyba najlepszy z dotychczasowych.
niestety w sezonie czwartym pomału robi się ciężka pomiana - podróże w czasie? szalony profesor-spadochroniarz? sam motyw podróżowania w czasie nie jest zły, lecz wątek Desmonda, będący najwyraźniej jego osnową, to imo mega kicz i najsłabszy element serialu, z jakim dotychczas się spotkałem - przekombinowany, przedramatyzowany i zalatujący sci-fi dla ubogich duchem i intelektem. z kolei na przeciwnym biegunie znajduje się czarny dym - zajebisty pomysł. mam nadzieje, że twórcy wkrótce porzucą blubry w stylu: "Kocham cię, Peny" - "Ja też cię kocham, Desmond", bo tego się nie da normalnie oglądać, i powrócą do klimatu z odcinków:
i:
06-10-2009, 13:58
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Ile Ty oglądasz odcinków dziennie? xD
Czwarty sezon chyba mimo wszystko najsłabszy jest, krótki, nastawiony na akcję bardziej niż na klimat (czasy strajku scenarzystów). Chyba najciekawszymi odcinkami są 4x09 i 4x11. Finał też jest w porządku, ale miałem po nim lekki niedosyt, chociaż rozrywka pierwszorzędna jak to zwykle w finałach bywa. Ubóstwiany 4x05 traktuję jako bardzo dobry odcinek, ale bez żadnych ochów i achów.
Mental, a jak Ci się teraz widzi postać Sawyera?
06-10-2009, 14:22
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Ile Ty oglądasz odcinków dziennie? xD
idzie mi w miarę szybko, bo z reguły przewijam retrospekcje oraz odcinki "o niczym", które absolutnie nic nie wnoszą do mojego widzenia poszczególnych postaci. interesuje mnie wyłącznie intryga na wyspie - w zasadzie to głównie z jej powodu oglądam LOSTa z opadniętą koparą.
Cytat:Mental, a jak Ci się teraz widzi postać Sawyera?
<ok>
06-10-2009, 14:31
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):sezon III w drodze - ludzie mówią, że ponoć najgorszy. no cóż, trza będzie jakoś przezeń przebrnąć.
Nikt nie mowil, ze trzeci sezon jest najgorszy - czwarty jest najgorszy.
06-10-2009, 14:39
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Mental napisał(a):"Kocham cię, Peny" - "Ja też cię kocham, Desmond", bo tego się nie da normalnie oglądać
Eee, mi się "Constant" bardzo podobał. Fakt, za dużo tego lizania się po fiutach w finale epizodu, ale jakoś przebrnąłem przez to bezboleśnie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
06-10-2009, 15:49
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
ten epizod i epizod 16 z pierwszego sezonu (Sawyer i To tylko dzik) to dwa odcinki, które najbardziej utkwiły mi w pamięci z powodu infantylności i taniochy. po drodze był jeszcze odcinek "o niczym" z Bernardem i Rose w retrospekcjach, który mordował mnie swoim melodramatyzmem, ale jakoś przezeń przebrnąłem.
pytanie: czy LOST powróci wkrótce do klimatu "wyspa tajemnic i czarny dym" czy będzie oscylował w kierunku "anomalie czasoprzestrzenne i szalony profesor z harry'ego pottera"? bo początek sezonu 4 to dla mnie ciężkie doświadczenie i zjazd o kilka klas jakości w dół.
06-10-2009, 16:13
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
5 sezon = anomalie czasoprzestrzenne, wyspa tajemnic i czarny dym : )
06-10-2009, 16:15
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
uff... dobrze, że chociaż profesorek zniknie. oby tez zabili Desmonda, bo ten jego watek miłosny to jakiś harlequinowy wyciskacz łez. koleś przez 8 lat płacze za laską. zamiast wypić litra i dać se spokój, rozczula się nad sobą jak bohater "M jak miłość".
[ Dodano: Wto Paź 06, 2009 17:19 ]
aha, ważne:) wyjątkowo ukrywam, bo nie chce, żeby ktoś przypadkiem sie nadział.
scena śmierci Charlie'ego bez kitu super pomyślana i nakręcona - mega wrażenie na mnie zrobiła, szczególnie moment, w którym chłopak się przeżegnał. mocne, po męsku nakręcone.
06-10-2009, 16:17
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Profesor nie zniknie. O ile w 4 sezonie Faraday był dla mnie raczej obojętną postacią, tak w 5 bardzo u mnie zyskał, ale zobaczysz, może też go docenisz.
Naprawdę ci się podobało? Z tym slomo i dramatyczną muzyczką? Dla mnie również scena bomba, ale dziwię się że tak o niej piszesz : )
06-10-2009, 16:20
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Od Desmonda to ty się odpierwiastkuj, bo dostaniesz po łbie. Nie wiem też co masz do Faradaya. Że spadł na spadochronie? ;) Od końca sezonu czwartego siła rzeczy mamy masę wyjaśnień. Co prawda tajemnice ciągle są, ale wyjaśnia się znacznie więcej niż dawniej.
Mental napisał(a):Cytat:Ile Ty oglądasz odcinków dziennie? xD
idzie mi w miarę szybko, bo z reguły przewijam retrospekcje
Błąd! Retrospekcje, zwłaszcza w czwartym sezonie, są świetne w przypadku Sayida i Desmonda.
Jakuzzi napisał(a):Mental napisał(a):sezon III w drodze - ludzie mówią, że ponoć najgorszy. no cóż, trza będzie jakoś przezeń przebrnąć.
Nikt nie mowil, ze trzeci sezon jest najgorszy - czwarty jest najgorszy.
Mental jak zwykle posiłkował się recenzjami z filmwebu, a nie profesjonalnych fanów LOST z forum KMF. ;)
06-10-2009, 16:27
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Mierzwiak
scena była wyjątkowo dobra. brat też to oglądał i fajnie ją podsumował. powiedział: gdyby LOST był serialem dla pedałów, to Charlie napisałby na dłoni "Powiedz Claire, że ją kocham".
LOST ma oczywiście słabsze momenty w klimatach naiwnych pogaduszek, łopatologii itp, ale jak mowie: nie przeszkadza mi to zbytnio, bo uwagę staram się koncentrować na tym, co stanowi mięso serialu, czyli akcji na wyspie, a ta - pomijając początek sezonu 4 - rozwija się znakomicie.
Crov
Desmond jest na mojej czarnej liście najdenniejszych postaci LOSTa ever. naprawdę szkoda, że se facet nie strzelił w łeb, kiedy miał ku temu okazje. a jak widzę te jego wybrankę serca, Peny, to mi się robi niedobrze. nie dlatego, że kobieta jest nieładna czy coś. po prostu drażni mnie fakt, że jakimś cudem stała się ona nagle ważnym elementem układanki. mam wrażenie, że dopisano ją do fabuły na chama -patrz końcówka sezonu II.
06-10-2009, 16:37
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Mental napisał(a):LOST ma oczywiście słabsze momenty w klimatach naiwnych pogaduszek, łopatologii itp
To akurat prawda, ale 99,999% plusów przysłania mi 0,001% minusów : )
Mental napisał(a):Desmond jest na mojej czarnej liście najdenniejszych postaci ever
Crov dobrze napisał, odpierwiastkuj się od niego!
06-10-2009, 16:44
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mental napisał(a):Crov
Desmond jest na mojej czarnej liście najdenniejszych postaci LOSTa ever. naprawdę szkoda, że se facet nie strzelił w łeb, kiedy miał ku temu okazje. a jak widzę te jego wybrankę serca, Peny, to mi się robi niedobrze. nie dlatego, że kobieta jest nieładna czy coś. po prostu drażni mnie fakt, że jakimś cudem stała się ona nagle ważnym elementem układanki. mam wrażenie, że dopisano ją do fabuły na chama -patrz końcówka sezonu II.
Dude, ale ja zrozumiałem za pierwszym razem, że go nie lubisz. Dlatego mówię odpierwiastkuj się, bo wiem gdzie mieszkasz. :) Wkurza cię bo płacze za swoją ukochaną? A sama Penny stała się elementem układanki w bardzo naturalny sposób. Nie wiem jaki odcinek oglądasz obecnie, ale po obejrzeniu czwartego i piątego sezonu powinno to być chyba jasne jak słońce.
W ogóle zauważyłeś, że to już nie są flashbacki, czy ciągle przewijasz, jak buc? ;)
06-10-2009, 16:44
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Crov napisał(a):Dude, ale ja zrozumiałem za pierwszym razem
też lubie Hugo:) obok Sayida i Jacka moja trzecia ulubiona postać w serialu.
co do retrospekcji Sayida z czwartego sezonu - oglądałem. jak zabił faceta na polu golfowym i potem te szwabską cizie. tylko na tę chwile nie mam zielonego pojęcia, o co kaman:)
06-10-2009, 16:50
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mental napisał(a):nie mam zielonego pojęcia, o co kaman:)
Cytowany fragment jest przecież tag-linem LOST. ;)
06-10-2009, 16:52
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Crov napisał(a):W ogóle zauważyłeś, że to już nie są flashbacki, czy ciągle przewijasz, jak buc? ;)
:)
teraz to są futurospekcje:)
06-10-2009, 16:52
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Mental, ale mam nadzieję że nie przewijałeś takich perełek jak retro w 3x16 czy 3x20 - toż to niemalże główne zalety tych epizodów. No i Mierzwiak dobrze prawi - jak jesteś fanem czarnego dymu, czekaj na sezon 5 i jeden odcinek 4 (chociaż znając Twoje zdolności już dawno masz go obejrzany : )
06-10-2009, 17:46
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
retrospekcje, ujawniające przeszłość wyspy oglądałem, spokojna głowa. dobry był motyw z Juliet, stojącą przed lustrem i nucącą muze puszczaną z winyla, a potem scena z katastrofą samolotu widzianą z perspektywy mieszkańców osady Bena.
aktualnie zatrzymałem się na odcinku numer pięć czwartego sezonu (jeśli to ma jakiekolwiek znaczenia dla kogokolwiek:))
06-10-2009, 17:57
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Odcinek siódmy należy do Jina i Sun, ale dobrze ci radzę - obejrzyj bez przewijania.
A jak ci się podobało Expose poświęcone Ninie i Pablo? Tfu! Nikki i Paulo? : )
06-10-2009, 18:00
|