Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Indroman napisał(a):Widzę też, że serial coraz bardziej skłania się ku rozwiązaniu, które gdzieś tu na forum (jakieś dwa lata temu) odważyłem się zaproponować. Napisałem wtedy, że wyspa jest rodzajem czyśćca
Dwa lata temu? Przecież fanowska teoria Wyspa = Czyściec to najpopularniejsze wyjaśnienie już od czasu pierwszego sezonu, zresztą wielokrotnie obśmiewane. ;) W serialu zawsze był motyw Zmiana vs. Wszystko zatacza koło/pozostaje takie samo, ale porównanie z Czyśccem jest moim zdaniem chybione.
28-02-2010, 13:47
Nowy
Liczba postów: 744
Liczba wątków: 6
Najśmiesziej będzie jak pokażą w świecie alternatywnym Widmora i Penny, oznaczałoby to że to jest jeszcze inna wersja rzeczywistości niż się wydaje -- wcale nie po wybuchu atomówki:)
Choć Penny to nawet może i tak być w drugiej linii, była przecież mowa, że Widmore miał dziecko z kimś z poza wyspy, nie wiemy dokładnie kiedy a 30 parę lat to dość wiarygodny wiek.
Gdzieś mi się obiło, że to czym jest wyspa okaże się dość szybko, gdzieś w środku sezonu. Podobno też nazwa nie zawiera liter A i E, nie wiem tylko czy angielsku czy polsku.
- Locke przecież nie jest Lockiem od niedawna, gdy "zmartwychwstał" po wypadku samolotu Ajira.
- W chatce Jacoba, nie było Jacoba, Ilana mówiła, że od dawna go tam nie było. Rozsypany pył wokół chatki, sugeruje mi że kiedyś zamknięty był tam Potwór(czy jak go tam nazywać). Słowa "Help me" pochodziły właśnie od niego -- dzisiaj od twierdzi, że chce się uwolnić. No i potrząsać chatką czarny dym by umiał. Potem jeszcze raz widzieliśmy chatkę, gdy Christian powiedział jak przenieść wyspę. A przecież Christian to chyba "wcielenie" czarnego dymu, nie pełnomocnik Jacoba za jakiego się podawał. Więc w jakimś sensie działał na korzyść wyspy, a może musiał, by przeżyć.
Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson
28-02-2010, 13:58
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
do Indromana o Widmorze
Czego sie dowiedział w młodości, że odnalezienie wyspy stało się dla niego sensem życia?
- Został z niej wygnany, yo.
28-02-2010, 15:10
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Indroman napisał(a):- kiedy Locke przestał być Lockiem? Już w pierwszym sezonie mieliśmy scenę, która pozwala snuć domysły, że faceta "nawiedziło".
W pierwszym sezonie prawdopodobnie odwiedził Jacob jako białe światło (biały dym?).
28-02-2010, 15:44
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ta, jasne. Ze sceny wyraźnie wynika że był do Dymek, będzie to zapewne pierwsza z dziur w fabule.
28-02-2010, 15:49
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Ale przecież wyraźnie jest powiedziane, że Dymek zabić Kandydatów nie może. A locke Kandydatem był, cokolwiek to znaczy.
Why are you firing wallnuts at me?
28-02-2010, 15:51
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
No i go nie zabił, wszystko się zgadza.
28-02-2010, 15:57
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mierzwiak napisał(a):Ta, jasne. Ze sceny wyraźnie wynika że był do Dymek, będzie to zapewne pierwsza z dziur w fabule.
Dlaczego dziura w fabule?
28-02-2010, 16:12
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Dlatego że jak na razie ten moment zdaje się nie trzymać kupy z całą resztą serialu. Nie mówiąc już o tym że w pierwszym odcinku Dymek poruszał drzewa niczym jakieś wielkie zwierzę, a potem wiadomo, dopracowali, ekhm, pomysł. Jestem oczywiście złośliwy, ale ciekawi mnie jak wyjaśnią to białe światło.
28-02-2010, 16:22
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ale dlaczego? Dżejkob w postaci białego dymu mógł sobie latać po Wyspie.
28-02-2010, 16:23
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ale ze sceny wynika że to był Smokey. Nie każ mi tego pisać po raz trzeci :)
EDIT: Obejrzałem przed chwilą tę scenę i to COŚ wydaje takie same odgłosy jak Smokey, więc jeśli okaże się że to Jacob, to twórcy udowodnią że nie mieli od początku opracowanych najważniejszych punktów fabuły.
28-02-2010, 16:24
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
No nie wiem. Jacob raczej nie zmienia postaci. Za to Dymek najwyraźniej potrzebuje Avatara, by porozumieć się z ludźmi.
Swoją drogą, ciekawe jak wyjaśnią przyzywanie owego Dymka spod chałupy Bena.
Why are you firing wallnuts at me?
28-02-2010, 16:26
Dużo pisze
Liczba postów: 549
Liczba wątków: 9
Crov napisał(a):Indroman napisał(a):Widzę też, że serial coraz bardziej skłania się ku rozwiązaniu, które gdzieś tu na forum (jakieś dwa lata temu) odważyłem się zaproponować. Napisałem wtedy, że wyspa jest rodzajem czyśćca
Dwa lata temu? Przecież fanowska teoria Wyspa = Czyściec to najpopularniejsze wyjaśnienie już od czasu pierwszego sezonu, zresztą wielokrotnie obśmiewane. ;) W serialu zawsze był motyw Zmiana vs. Wszystko zatacza koło/pozostaje takie samo, ale porównanie z Czyśccem jest moim zdaniem chybione.
Po pierwsze: w odróżnieniu od większości tutaj nie przeczytałem chyba ani jednego artykułu fanowskiego, więc pojęcia nie mam o teoriach, analizach i innych pierdołach. Tabula rasa + własne przemyślenia.
Po drugie: "czyściec" traktuj niezbyt dosłownie. Po prostu pamiętam, że tak się wtedy wyraziłem. Zresztą co za różnica kto i ile razy daną teorię obśmiewał, skoro póki co i tak nikt nie ma pewności o co biega? ;-) Tymczasem będę się upierał, że wyspa jest taką magiczną szansą na przemianę, w którą - jak wiemy z rozmowy pomiędzy Jacobem i tym drugim (nazwiska nie pamiętam :) ) - właśnie oponent Jacoba nie wierzy. Dodatkowo z tego co z tej rozmowy można było wywnioskować, nigdy do tej pory nie udało się niczego zmienić. Odnoszę wrażenie, że Jacob jest właśnie tym, który od tysięcy lat szuka dowodu na to, że jest inaczej. Co na to fanowskie teorie przesiąknięte uwzględnieniem setek innych teorii? Nie mam pojęcia :)
Do Snuffera:
Został wygnany - to wiemy. Ale przyznasz chyba, że trochę to płaskie. Został wygnany i dlatego całe życie próbuje tam wrócić? Wyspa musi mieć dla niego jakąś większą wartość. Jaką? Skąd o niej wie i jaki ma w tym interes?
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
28-02-2010, 16:31
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Mierzwiak napisał(a):Ale ze sceny wynika że to był Smokey. Nie każ mi tego pisać po raz trzeci :)
EDIT: Obejrzałem przed chwilą tę scenę i to COŚ wydaje takie same odgłosy jak Smokey, więc jeśli okaże się że to Jacob, to twórcy udowodnią że nie mieli od początku opracowanych najważniejszych punktów fabuły.
Bo wydaje, ale Locke mówi, że było jasne/białe. Więc jeżeli Dymek zamienia się w Czarny Dym i reprezentuje go czerń to można założyć, że Dżejkob zamienia się w Biały Dym.
28-02-2010, 16:33
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Osobiście nie mogę się pogodzić z tym, że Dym = Adwersarz Jacoba, obecnie ukryty po postacią Locka. Za dużo w tym byłoby nielogiczności. Bowiem Dym pojawiał się nawet wtedy, kiedy ów był zamknięty w Chacie, a dodatkowo przynajmniej raz pojawił się na wyraźne wezwanie Bena. Dziwne by było, żeby coś tak potężnego, jak postać, którą teraz oglądamy była na czyjeś usługi. Już bardziej przychylam się do koncepcji, że ów nowy Locke nie zmienia postaci w Dym, ale po prostu go przywołuje, potrafi nim kierować, itp.
28-02-2010, 16:40
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
"I'm sorry you had to see me like this" - już chyba wyraźniej się nie da :-)
Cytat:Dym pojawiał się nawet wtedy, kiedy ów był zamknięty w Chacie
Nie jestem pewien, ale ten prochowy (?) krąg wokół chaty chyba przerwany był?
Why are you firing wallnuts at me?
28-02-2010, 16:46
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Od samego początku na pewno nie był przerwany. A Dym pojawiał się od początku.
jarod napisał(a):"I'm sorry you had to see me like this"
Właśnie to mi się nie podoba. To trochę burzy dość dobrą koncepcję tego egipskiego tropu, w którym adwersarz Jacoba miałby być Anubisem a Dym Apopisem. Dla mnie byłoby to o wiele lepsze i cholernie dobrze wpasowujące się w to, co widzieliśmy dotychczas wyjaśnienie.
Cóż, może ów gość po prostu mówiąc to uzył pewnego skrótu myslowego :)
28-02-2010, 16:50
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
BezcelowyAlbatros napisał(a):Dziwne by było, żeby coś tak potężnego, jak postać, którą teraz oglądamy była na czyjeś usługi.
Zauważ, że Jacob i Przeciwnik mogą działać tylko według określonych zasad. Poza tym obaj są zamknięci na Wyspie, co zwłaszcza Przeciwnik mówi (i chce wrócić do domu).
Cytat:Już bardziej przychylam się do koncepcji, że ów nowy Locke nie zmienia postaci w Dym, ale po prostu go przywołuje, potrafi nim kierować, itp.
Nie ma co tu dyskutować. Przeciwnik = Czarny Dym. Locke zamienił się w Dym, żeby pokonać Brama i spółkę. Do tego kiedy Ben wezwał Dym z chaty, kiedy miał zostać osądzony to z krzaków wyszedł Locke, a nie oczekiwana czarna chmura, co jest dość znaczącą sugestią. Dlaczego mógł się poruszać jako Dym, kiedy był zamknięty? Nie wiadomo. Nie wiadomo w jakim sensie był zamknięty i czym się uwięzienie odznaczało (może brakiem "pełnej mocy"?).
EDIT:
jarod napisał(a):"I'm sorry you had to see me like this" - już chyba wyraźniej się nie da :-)
Cytat:Dym pojawiał się nawet wtedy, kiedy ów był zamknięty w Chacie
Nie jestem pewien, ale ten prochowy (?) krąg wokół chaty chyba przerwany był?
O voila. :)
BezcelowyAlbatros napisał(a):Właśnie to mi się nie podoba. To trochę burzy dość dobrą koncepcję tego egipskiego tropu, w którym adwersarz Jacoba miałby być Anubisem a Dym Apopisem. Dla mnie byłoby to o wiele lepsze i cholernie dobrze wpasowujące się w to, co widzieliśmy dotychczas wyjaśnienie.
Wiesz co ja myślę? Myślę, że cała egipska (i elementy innych, jeżeli się pojawiają) mitologia jest tutaj dla zmyłki. Możliwe, że LOSTowa mitologia coś z niej bierze, ale ostatecznie nie reprezentuje jej. Jeżeli jakoś odbierać te wtręty to tak, że twórcy mówią: "O, nasza mitologia jest tak stara, że nawet Egipcjanie użyli jej przy tworzeniu swojej religii!".
28-02-2010, 16:51
Nowy
Liczba postów: 744
Liczba wątków: 6
BezcelowyAlbatros napisał(a):Osobiście nie mogę się pogodzić z tym, że Dym = Adwersarz Jacoba, obecnie ukryty po postacią Locka. Za dużo w tym byłoby nielogiczności. Bowiem Dym pojawiał się nawet wtedy, kiedy ów był zamknięty w Chacie
Chyba, że nie był, o ile mnie pamięć nie myli linia pyłu dookoła chatki była przerwana.
BezcelowyAlbatros napisał(a):a dodatkowo przynajmniej raz pojawił się na wyraźne wezwanie Bena.
Może Ben umiał go przywołać i jednocześnie nie mieć żadnego pojęcia czym/kim jest. Ponadto mówił też, że jest to coś nad czym nie ma żadnej kontroli. Prawdopodobnie zdarzyło się coś, co umożliwiło teraz dymkowi swobodniejsze działanie.
BezcelowyAlbatros napisał(a):Dziwne by było, żeby coś tak potężnego, jak postać, którą teraz oglądamy była na czyjeś usługi. Już bardziej przychylam się do koncepcji, że ów nowy Locke nie zmienia postaci w Dym, ale po prostu go przywołuje, potrafi nim kierować, itp.
Chyba nie. Dym przyjmował postaci wielu osób, Yemiego, Walta, czy wreszcie Christiana i Lockea. Jak Już-Nie-Locke szedł z Benem do Dymka, to jakoś nie potrafili go znaleźć i Ben go znalazł dopiero gdy, Locke zniknął z widoku. Na dodatek, poprzez Alex, kazał Benowi słuchać Lockea choćby nie wiem co -- dzięki czemu zabił Jacoba. I Może jest tak, że Dymek, też kiedyś zginął, tak jak Jacob teraz i chce w jakiś sposób odzyskać życie.
Crov napisał(a):Zauważ, że Jacob i Przeciwnik mogą działać tylko według określonych zasad. Poza tym obaj są zamknięci na Wyspie, co zwłaszcza Przeciwnik mówi (i chce wrócić do domu).
Taa a Jacob nie "rekrutował" Jacka, Kate, Saweyra, ... ;) Swoją drogą skąd on tam się brał, był tam wtedy materialny?
A właśnie, wygląda na to, że Kate nie ma wśród kandydatów?
Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson
28-02-2010, 17:10
Stały bywalec
Liczba postów: 851
Liczba wątków: 7
No trzeba przyznać że lekkie zamotanie jest z tym Dymkiem :), oby tylko jakoś to sensownie wyjaśnili bo odcinków dużo nie zostało.
Jeszcze co do postaci Walta-obawiam się że ten wątek porzucono :(. Twórcy w wywiadach mówią teraz, że aktor za bardzo urósł i mają z tym problem. Hmm, no to dlaczego nie zdecydowano się tego ukazać w trakcie sezonu 2? Zamiast pozywać odcinek poświęcony Rose i Bernardowi trzeba było upchać odcinek poświęcony Waltowi, dzięki czemu wiadomo by było, co dokładnie Inni z nim zrobili i na czym polegają jego zdolności. Scenarzyści zamiast pomyśleć strzelili sobie w kolano. Tak samo drażni wątek z Cindy. Niby pokazali ją w tym sezonie tylko co z tego skoro dalej nie wiadomo jak przeszła na stronę Innych.
koronex1989
28-02-2010, 17:25
|