LOST (ABC, 2004-2010)
Ciekawi mnie jedna kwestia. Wiemy że Dymek pojawiał się dosyć często pod postacią Christiana, ojca jacka. Więc skoro Dymek do czasu uśmiercenia kandydatów nie może opuścić wyspy, to jakim cudem objawił się przed śmiercią Michaelowi w finale 4 sezonu na frachtowcu???

A co do chatki- właśnie czy tutaj czegoś się jeszcze dowiemy? Ktoś szczególny przerwał krąg wokół tej chatki czy zrobiła to jakaś osoba przez przypadek? Musiało to być na bardzo długo przez rozbiciem się samolotu
koronex1989

Odpowiedz
Cytat: Poza tym muszą się okazać silniejsi i odporniejsi na manipulacje Dymka

Cytat:on chciał znaleźć kogoś lepszego na swoje miejsce.

Jeżeli te kilka sezonów przygód na wyspie miały być testem, to moim zdaniem wszyscy go oblali. Jacob w ostatnim odcinku daje rozbitkom wybór, wszystkim którzy przeżyli. Czy przeżycie automatycznie oznacza zdanie testu? Sawyer dał się zrobić w konia Dymkowi, próbował rozbroić bombę. Kate jest głupia, zależy jej tylko na dziecku i Claire, a nie na wyspie. Cały czas tworzy nowe problemy i gdyby miała szansę, zabrałaby ze sobą Claire, którą jest we władzy Dymka. Hurley, może i wierzy w niezwykłość wyspy, ale raczej nie nadaje się na obrońcę wyspy, nie jest tak dobry w działaniu jak pozostała trójka. No Jack się niby nadaje...

Napisałem niby, bo nie nadaje się nikt. Wszyscy są tak samo manipulowani od początku, co to za różnica czy przez Faceta w czerni, Jacoba czy Bena? Są pasywni, idą tam gdzie ktoś im każe. Hurley bezgranicznie ufa zmarłym, którzy mu się ukazują. A co gdyby pokazał mu się Dym pod postacią zmarłego kolegi?

Ps. O chatce też się chyba już nic nie dowiemy:) Mnie ciekawi jak na wyspę dostał się ojciec Locke'a.

Odpowiedz
koronex1989 napisał(a):Musiało to być na bardzo długo przez rozbiciem się samolotu

Otóż, nie. Nie wiem, czy pamiętasz, ale był odcinek, w którym Ben prowadzi Locke'a do Chatki, by ten poznał - jak obaj mniemali - Jacoba i wówczas krąg był jeszcze nienaruszony (Ben nawet zwraca Johnowi uwagę, żeby tego przypadkiem nie zrobił). Postać w domku wypowiada pamiętną kwestię "Help me!", więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że MiB wciąż był uwięziony.

Ergo, kupy się to jak nie trzymało, tak nie trzyma.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Tak sobie jeszcze pomyślałem o tym co napisałem (ale rym).

I... No dobra, skoro Jacob jest tylko człowiekiem, mogę mu wybaczyć ten idiotyczny "test", który zamiast pokazać, który z rozbitków najbardziej nadaję się na obrońcę wyspy, pokazuje jak bardzo żaden się nie nadaje. No ale Jacob jest tylko człowiekiem, leszczem, który miał szczęście być w dobrym miejscu i dobrym czasie i nie musi dostrzegać takiej oczywistości:D

A co do przerwania kręgu, to myślę, że po prostu dzik szedł tamtędy i niechcący rozkopał ziemię obok chatki i tak został przerwany krąg! Ale jeżeli Dymek był uwięziony w chatce jeszcze wtedy, gdy odwiedzili go Ben z Lockiem, to kto pokazał się Jackowi jako ojciec na plaży?

Odpowiedz
Cytat:Otóż, nie. Nie wiem, czy pamiętasz, ale był odcinek, w którym Ben prowadzi Locke'a do Chatki, by ten poznał - jak obaj mniemali - Jacoba i wówczas krąg był jeszcze nienaruszony (Ben nawet zwraca Johnowi uwagę, żeby tego przypadkiem nie zrobił). Postać w domku wypowiada pamiętną kwestię "Help me!", więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że MiB wciąż był uwięziony.

Cholera, tak teraz w tym serialu motają, że nawet o takiej kwestii zapomniałem :neutral:
No cóż, faktycznie jest to katastrofalny babol, tak samo sprawa z ujawnieniem się Michaelowi.
koronex1989

Odpowiedz
patyczak napisał(a):
Cytat: Poza tym muszą się okazać silniejsi i odporniejsi na manipulacje Dymka

Cytat:on chciał znaleźć kogoś lepszego na swoje miejsce.

Jeżeli te kilka sezonów przygód na wyspie miały być testem, to moim zdaniem wszyscy go oblali. Jacob w ostatnim odcinku daje rozbitkom wybór, wszystkim którzy przeżyli. Czy przeżycie automatycznie oznacza zdanie testu? Sawyer dał się zrobić w konia Dymkowi, próbował rozbroić bombę. Kate jest głupia, zależy jej tylko na dziecku i Claire, a nie na wyspie. Cały czas tworzy nowe problemy i gdyby miała szansę, zabrałaby ze sobą Claire, którą jest we władzy Dymka. Hurley, może i wierzy w niezwykłość wyspy, ale raczej nie nadaje się na obrońcę wyspy, nie jest tak dobry w działaniu jak pozostała trójka. No Jack się niby nadaje...

Napisałem niby, bo nie nadaje się nikt. Wszyscy są tak samo manipulowani od początku, co to za różnica czy przez Faceta w czerni, Jacoba czy Bena? Są pasywni, idą tam gdzie ktoś im każe. Hurley bezgranicznie ufa zmarłym, którzy mu się ukazują. A co gdyby pokazał mu się Dym pod postacią zmarłego kolegi?
Podejrzewam, że na tym etapie Jacob wiedział/liczył na to, że to Jack się zgłosi z tej grupy, ale znów nie mógł do niego podejść i mu powiedzieć: jesteś wybrany i masz bronić Wyspe, tylko musiał dać mu możliwość (dość słabą co prawda, bo albo będziesz Strażnikiem, albo będzie chujnia) podjęcia się tego. Zresztą jako jedyny upadł po katastrofie najbliżej Światełkowej Jaskini, co też można uznać za znak, że od początku to Jack był Jacobowym faworytem.

Co do manipulowania Jackiem... Cóż, daje sobą manipulować Dymkowi zdecydowanie mniej niż reszta, a do tego wierzy w swój cel na Wyspie, co w połączeniu czyni go najlepszym kandydatem (lepszym niż Locke'a). Myślę, że doszedł on po prostu do tego momentu, gdzie Jacob musiał mu już wszystko wyłożyć, bo Jack nie byłby w stanie więcej odkryć samemu.

koronex1989 napisał(a):No cóż, faktycznie jest to katastrofalny babol, tak samo sprawa z ujawnieniem się Michaelowi.
Ale nie ma powodu by sądzić, że to Dymek się pojawił jako Christian na łodzi - nie było tam czarnego dymu, ani nic takiego. To zapewne była manifestacja Wyspy. Zresztą, Dymek nie miał możliwości powstrzymać kuli w rewolwerze, którym chciał sie zabić Michael, tylko Wyspa.

Odpowiedz
Cytat:Ale nie ma powodu by sądzić, że to Dymek się pojawił jako Christian na łodzi - nie było tam czarnego dymu, ani nic takiego. To zapewne była manifestacja Wyspy.

Ale czy to nie było tak że rozbitkom ujawniały się znane im wcześniej osoby? Hurley spotkał w 2 sezonie kumpla z psychiatryka, Eko swojego brata(choć ten był pewnie dymkiem) Stąd dla mnie kompletnie niezrozumiałe pojawienie się akurat Christiana.

No ale dalej pozostaje problem z chatką-skoro Dymek był tam uwięziony w trakcie pobytu rozbitków przez 2 miesiące czy nawet ponad, dlaczego rozrabiał na wyspie od mometu rozbicia się samolotu???
koronex1989

Odpowiedz
BezcelowyAlbatros napisał(a):Na jednym z forów słusznie ktoś porównał zakończenie "Losta" do zakończenia "Mrocznej Wieży" Stephena Kinga. Nie przypadkiem obie strony (wymieniony autor i twórcy serialu) są w siebie ślepo zapatrzone. W tym jednak wypadku wolałbym, aby twórcy poszukali sobie jednak innego wzoru do naśladowania :)

W Mrocznej Wieży wiadomo było, jest sobie taka legendarna Mroczna Wieża. W Lost - wyspa. Chyba też chodziły legendy, że jak runie, to runą wszystkie światy. Podobnie z wyspą. Występuje też sporo innych zbieżności. Wiele światów w MW, w Lost 2 światy i podróże w czasie. Karmazynowy król w MW oraz Widmore w Lost.

Czy czasem Desmond nie będzie takim cudownym dzieckiem z finału MW, który dzięki swoim szczególnym zdolnościom pokona Locke'a?

Mimo, że odżywają mi teraz chwile spędzone przy lektorze 7 tomów MW, muszę przyznać, że Lost się trochę... pogubił. King mimo, że od początku nie wiedział jak to się zakończy, znacznie lepiej mu to wyszło, bardziej poukładane. Tutaj twórcy zapewniają, że wiedzieli od początku, ale coś trochę to nieskładne jednak. Przed finałem jednak nie chce mi się analizować co konkretnie:)

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
[...]

Odpowiedz
koronex1989 napisał(a):
Cytat:Ale nie ma powodu by sądzić, że to Dymek się pojawił jako Christian na łodzi - nie było tam czarnego dymu, ani nic takiego. To zapewne była manifestacja Wyspy.

Ale czy to nie było tak że rozbitkom ujawniały się znane im wcześniej osoby? Hurley spotkał w 2 sezonie kumpla z psychiatryka, Eko swojego brata(choć ten był pewnie dymkiem) Stąd dla mnie kompletnie niezrozumiałe pojawienie się akurat Christiana.
Fuck knows. Abstrahując od chęci wprowadzenia zamieszania przez scenarzystów dla podkręcenia ciekawości, to nie znamy zasad z jakimi związane są pojawienia się. Może mogą pojawiać się tylko te postacie, które były martwe na Wyspie, może moga pojawiać się jako ktokolwiek tylko chcą. Hurleym bym się nie kierował, bo on widzi więcej zmarłych.

Odpowiedz
patyczak napisał(a):Ale jeżeli Dymek był uwięziony w chatce jeszcze wtedy, gdy odwiedzili go Ben z Lockiem, to kto pokazał się Jackowi jako ojciec na plaży?
Kto zabił pilota też? I milion innych osób.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
patyczak napisał(a):Ale jeżeli Dymek był uwięziony w chatce jeszcze wtedy, gdy odwiedzili go Ben z Lockiem, to kto pokazał się Jackowi jako ojciec na plaży?
Dymek - w końcu nawet to przyznał. Kiedy był uwięziony w chacie mógł sie przemieszczać jako Dym i udawać innych ludzi. Podejrzewam, że więżony miał po prostu jakoś ograniczoną moc (może nie mógł przejmować ciał na przykład).



A jeszcze co do Jacka jako nowego Strażnika Wyspy. Osobiście obstawiam, że Jack nie będzie ostatecznie Strażnikiem i ktoś go zabije w następnym odcinku, a Strażnikiem zostanie Hurley. Nie mam żadnych konkretów na poparcie tej tezy, ale mam takie przeczucie - luźna myśl.

Odpowiedz
Cytat:Podejrzewam, że więżony miał po prostu jakoś ograniczoną moc (może nie mógł przejmować ciał na przykład).

Pewnie nie mógł się po prostu porozumiewać z innymi w taki sposób, jaki by chciał. Mógł co najwyżej przybierać formę czyichś wspomnień (koń, brat Eko itd), ale nic ponad to.

Odpowiedz
Taa i jeszcze mógł zabić pilota:)

Odpowiedz
Cytat:Dymek - w końcu nawet to przyznał. Kiedy był uwięziony w chacie mógł sie przemieszczać jako Dym i udawać innych ludzi. Podejrzewam, że więżony miał po prostu jakoś ograniczoną moc (może nie mógł przejmować ciał na przykład).

Więc skoro Dymek był powiedzmy jeszcze więziony w trakcie wydarzeń z sezonu 3, to raczej można uznać, że to Hurley na początku 4 sezonu przerwał przypadkowo krąg popiołu kiedy ujrzał po raz pierwszy chatkę.

No cóż trzeba czekać do finału w poniedziałek choć i tak scenarzyści pozostawili za wiele niejasności.
koronex1989

Odpowiedz
Cytat:Taa i jeszcze mógł zabić pilota:)
Nie o tym rozmawiamy :p Akurat brak możliwości normalnego porozumiewania się może być bardzo dużym problemem, który niekoniecznie jest niwelowany przez latanie po wyspie ;)

Odpowiedz
koronex1989 napisał(a):Ale czy to nie było tak że rozbitkom ujawniały się znane im wcześniej osoby? Hurley spotkał w 2 sezonie kumpla z psychiatryka

Crov napisał(a):Hurleym bym się nie kierował, bo on widzi więcej zmarłych.

Akurat jeśli - powtarzam: jeśli - kumpel z psychiatryka to Dymek, to tu akurat pewna logika jest. Nie wiem, czy pamiętacie, ale ten koleś robił wszystko, żeby Hurley popełnil samobójstwo (skoczył ze skarpy). To akurat pasuje do tego, co robi MiB teraz. Pytanie: czy wcześniej, objawiając się rozbitkom próbował zabić każdego z nich? Otóż, nie przypominam sobie, ale chyba nie :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
BezcelowyAlbatros napisał(a):Akurat jeśli - powtarzam: jeśli - kumpel z psychiatryka to Dymek, to tu akurat pewna logika jest.
No właśnie nie ma. Po co ta cała maskarada skoro mógł go zabić w sekundę będąc pod postacią dymu?

Poza tym, jeśli to był Dymek, to znaczy że mógł się porozumiewać będąc uwięzionym.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):No właśnie nie ma.

No, właśnie że jest, bo nieraz w ostatnich odcinkach padało, że bezpośrednio nie może ów MiB Kandydatów zabić, za to może jakimś szachrajstwem doprowadzić pośrednio do ich śmierci. Nakłanianie Hurleya do samobójstwa za pośrednictwem postaci jego zmarłego ziomka z psychiatryka, pasuje do szachrajstw tej natury :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Ok, może być.

Ale cała ta gra to kolejna bzdura rodem z bajeczki. Dlaczego należy przestrzegać zasad które Jacob sobie wymyślił? A bo tak.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Glina (TVP, 2004-2008) shot 164 31,133 17-03-2026, 13:29
Ostatni post: shamar
  Friends (NBC, 1994-2004) Mefisto 307 75,660 04-03-2026, 20:43
Ostatni post: Bucho
  Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i filmy (2019 i 2022) patyczak 126 30,712 26-11-2025, 08:20
Ostatni post: simek
  Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019) dillinger 339 95,262 21-03-2025, 18:10
Ostatni post: slepy51
  Justified (FX, 2010-2015) Luis Cyfer 141 32,718 16-09-2023, 16:40
Ostatni post: michax
  Oficer (TVP, 2004-2008) Hitch 12 3,931 14-09-2019, 10:29
Ostatni post: Capt. Nascimento
  Shameless (2010) nawrocki 7 3,858 07-04-2014, 14:57
Ostatni post: michax
Wideo Coupling (Każdy z każdym) (2000-2004) anormalnychiromanta 1 1,934 05-03-2012, 11:14
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości